Grupa naTemat

Polacy stworzyli najszybszy procesor na świecie. Ich projekty wykorzystuje Philips, Sony czy Toyota

Założyciele Digital Core Design. Od lewej: Tomasz Krzyżak, Jacek Hanke i Piotr Kandora.
Założyciele Digital Core Design. Od lewej: Tomasz Krzyżak, Jacek Hanke i Piotr Kandora. Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta
Samochody, pociągi, samoloty, maszyny przemysłowe, pendrive'y, karty SIM – procesory zaprojektowane przez bytomską firmę Digital Core Design znaleźć można wszędzie. Bardzo możliwe, że na twoim biurku leży sprzęt z polską technologią. Dwa lata temu polskie procesory prezentowano na targach CeBIT przed samą Angelą Merkel podczas ceremonii otwarcia konferencji.

Najszybsi po raz wtóry
Digital Core Design pochwaliło się niedawno kolejnym już najszybszym procesorem z rodziny 8051. Pierwszy procesor w tej technologii stworzył Intel jeszcze w latach 80. ubiegłego wieku. – Pod artykułami na ten temat pojawiają się opinie, że to jak tuningowanie syrenki – mówi Tomasz Ćwienk, rzecznik prasowy firmy Digital Core Design. – To nie do końca tak. To trochę jakby porównywać silniki benzynowe z lat 20. z nowoczesnymi silnikami z elektronicznymi wtryskami - tłumaczy.

Jak dodaje Jacek Hanke, prezes i jeden ze współzałożycieli Digital Core Design, nowy produkt firmy to "bardzo ciekawa i udana konstrukcja 8-bitowa". – Wielokrotnie wieszczono już zmierzch tej rodziny procesorów, ale technologia poszła do przodu i znacznie zwiększono wydajność elektroniki – podkreśla. 8-bitowe procesory są tańsze i mniejsze. Znaleźć można je obecnie przede wszystkim w elektronice, która nie generuje grafiki HD, lub która nie generuje grafiki w ogóle, jak np. pendrive'y czy karty SIM.

– Większość czujników w Internecie Rzeczy opierać będzie się na rozwiązaniach 8-bitowych – tłumaczy Ćwienk. – Poza tym, całe pokolenia specjalistów wychowywały się pracując właśnie nad procesorami 8051. Dobrze je znają i wiedzą jak znaleźć dla nich nowe zastosowania – dodaje i zaznacza, że obecnie przechodzimy niejako renesans procesorów 8-bitowych.
Licencja na procesowanie
Bytomska firma zajmuje się projektowaniem i licencjonowaniem procesorów. W ten sam sposób działa na przykład brytyjska firma ARM, której projekty procesorów znaleźć można na przykład w iPhone'ach. Chipy DCD wykorzystuje się w aparaturze medycznej, samolotach, samochodach, elektronice użytkowej czy też narzędziach przemysłowych.

– Specjalizujemy się w tworzeniu rozwiązań pod konkretne potrzeby – mówi Hanke. – Główny rynek zbytu to daleki wschód. Tam pracują też wyspecjalizowane, nowoczesne fabryki. W Polsce nie bylibyśmy w stanie wyprodukować naszych urządzeń, bo nie ma tu odpowiedniej technologii – dodaje.

Na liście licencjobiorców znaleźć można największe firmy całego świata, takie jak: Philips, Sony, Bosch, Siemens czy Toyota. – Mamy około 500 klientów z całego świata – przyznaje Hanke.

Wąska specjalizacja
Założyciele firmy: Jacek Hanke, Piotr Kandora i Tomasz Krzyżak, poznali się na studiach na wydziale elektroniki na Politechnice Śląskiej w Gliwicach. Razem specjalizowali się w projektowaniu układów scalonych i właśnie na tym polu postanowili założyć własną firmę. Zaczęli w 1999 roku, a ich pierwszy klient działał na niemieckim rynku. Chwilę później mogli pochwalić się kontraktem w Korei Południowej. Po kilkunastu latach pracy w swoim portfolio zmieścili ponad 70 projektów procesorów.
Jacek Hanke

Było nam na rynku łatwiej, bo w swoim czasie byliśmy jednymi z nielicznych osób, które otrzymały tak specjalistyczne wykształcenie.

Plany na przyszłość
W tym roku firma Digital Core Design zamierza wypuścić na rynku zupełnie nowy projekt procesora 32-bitowego – D32PRO. – To nasza autorska koncepcja. Architektura została od początku do końca zaprojektowana przez naszych inżynierów – tłumaczy Ćwienk. D32PRO ma być wykorzystywany przede wszystkim w przemyśle. – Ma pobierać mniej energii od starszych procesorów 32-bitowych, ale jednocześnie wykonywać więcej obliczeń – zapowiada Ćwienk.
ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
BiznesFirmyIT/ICTTechnologieKomputery
Skomentuj