Kultowa marka odzieżowa idzie na dno. 82-letni założyciel nie wytrzymał i wraca z emerytury, by ratować firmę

Tomasz Wiech/Agencja Gazeta
Współzałożyciel słynnej marki odzieżowej Luciano Benetton opuścił firmę w 2008 roku, zostawiając ją w znakomitej kondycji. Przez ten czas marka stopniowo jednak podupadała, więc sędziwy Włoch postanowił wkroczyć do akcji.

Benetton Group, kultowa dziś firma, powstała w 1965 roku. Jednym z jej założycieli jest Luciano Benetton. Mężczyzna zaczął rozkręcać swój biznes już w wieku 14 lat, kiedy rzucił szkołę i zajął się pracą w sklepie. Pierwsze zaoszczędzone 200 dolarów zainwestował w maszynę do szycia i wraz ze swoją siostrą zaczął produkować ubrania.



Przez dłuższy czas Benetton pozostawał firmą dowodzoną przez jedną rodzinę. Gdy w 2008 roku Luciano opuścił swoje przedsiębiorstwo, przekazał władzę swojemu synowi. Ten oddał ją następnie zewnętrznym menedżerom. Od tamtego momentu wyniki finansowe zaczęły się pogarszać.

– W 2008 roku opuściłem firmę, która miała aktywa o wartości 155 mln euro, w 2016 roku miała stratę 81 mln euro, a w tym roku będzie jeszcze gorzej – podkreślił Benetton w wywiadzie dla „La Repubblica”.

82-latek trafnie zdiagnozował problemy, które trapią odzieżowe imperium. Benetton zauważył, że firmowe sklepy „były pełne światła”, a stały się ciemne, „podobne do tych w dawnej, komunistycznej Polsce”. Przedsiębiorca porównał również decyzję o zaprzestaniu produkcji kultowych swetrów do „usunięcia wody z akweduktów”.

Prace nad zmianą postrzegania włoskiej firmy już jednak ruszyły i są widoczne chociażby w formie kampanii reklamowej. Przez lata firma lubiła szokować np. umieszczając na krzyżu człowieka chorego na AIDS w miejsce Chrystusa. W 2011 United Colors of Benetton wypuścił natomiast serię zdjęć, na których całowali się światowi przywódcy m.in. kanclerz Angela Merkel z prezydentem Nicolasem Sarkozym.

Od pewnego czasu Włosi mocno stonowali jednak przekaz reklamowy, czego wyraz jest najnowszy spot, na którym dzieci różnych narodowości słuchają bajki. Olivier Toscani, który jest za niego odpowiedzialny, ma również brać udział w pracach nad stworzeniem nowego wizerunku marki. To paradoks, bo ten fotograf wrócił do Benettona po 17 latach nieobecności. Wcześniej, to właśnie on był współtwórcą najbardziej kontrowersyjnych kampanii.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...