Trzeba skupić się na drodze, a nie na celu - przekonuje Amy Cuddy.
Trzeba skupić się na drodze, a nie na celu - przekonuje Amy Cuddy. Fot. Pixabay

„Nic na świecie nie jest w stanie powstrzymać człowieka z odpowiednim nastawieniem od osiągnięcia wyznaczonego celu. Nic na świecie nie pomoże komuś, kto ma nieodpowiednie nastawienie” - przekonywał kiedyś prezydent Thomas Jefferson. Wygląda na to, że jego podejście nie było odpowiednie.

REKLAMA
Amy Cuddy, znana amerykańska psycholog i specjalistka od behawioryzmu, przekonuje, że sukcesy i szczęście w życiu omijają nas, gdyż już na początku popełniamy błąd. Polega on na tym, że zamiast koncentrować się na celu, który chcemy osiągnąć, powinniśmy skupić się na procesie, który do tego celu prowadzi.
Cuddy przez lata obserwowała ludzi i ich najdrobniejsze zachowania oraz postawy, przyglądała się tym, którzy są dumni ze swoich osiągnięć, oraz tym, którzy patrzą wstecz z żalem, nierzadko rozczarowaniem. – Są takie wielkie, tak odległe – mówi o tym, co postanawiamy Cuddy. – Wymagają miliona małych kroczków po drodze, a każdy taki kroczek wiąże się z możliwością upadku – dodaje.
Chodzi o te najróżniejsze „noworoczne” czy „urodzinowe” obietnice, ale również o „normy” czy „rekordy”, jakie chcemy bić w pracy. Obiecywanie sobie, że zrzucimy 20 kilogramów, albo w pół roku zbudujemy sylwetkę kulturysty – i to jest fatalny błąd. Lepiej już mobilizować się codziennie, by wykonać jakiś maleńki kroczek i koncentrować się na nim, a nie na odległym celu, który chcielibyśmy osiągnąć.
W tym wszystkim chodzi też o poczucie szczęścia. Ten „słomiany zapał”, który nas dopada, gdy zaczynamy „wielki, życiowy projekt” – i wygasa błyskawicznie przy pierwszym niepowodzeniu. Cuddy proponuje, by zastąpić go codziennymi chwilami szczęścia i satysfakcji, płynącymi ze zrobienia tego „małego kroczku”, a nie przybliżenia się do „wielkiego celu”. – W ten sposób któregoś dnia możecie osiągnąć zamierzony cel, nawet nie zauważając, że tam dotarliście – radzi amerykańska psycholog. No cóż, wspinamy się na góry, bo są – jak radzą najlepsi alpiniści.

Napisz do autora: mariusz.janik@innpoland.pl