
Zdarza się wam dowiedzieć czegoś zupełnie niespodziewanego o przedmiotach, które towarzyszą ludziom – wydawałoby się – od zarania? Nie inaczej jest z żywnością. Niektóre rzeczy, które dla naukowców nie są żadnym zaskoczeniem, producenci starannie ukrywają przed konsumentami.
REKLAMA
Keczup. Jak się okazuje keczup był przez lata sprzedawany klientom jako... lekarstwo. Inna sprawa, że Chińczycy – którzy zapoznali przybyszów z Zachodu z tym wynalazkiem – przygotowują keczup m.in. z grzybów. Ma on uroczo ciemnozielony, szpinakowy kolor.
Mleko czekoladowe. Pomysł zmieszania czekolady z mlekiem zrodził się stosunkowo późno: na przełomie XVII i XVIII wieku. Autorem tej mikstury był Irlandczyk, Sir Hans Sloane – lekarz, który serwował ją swoim pacjentom.
Kolba kukurydzy. Charakterystyczne żółte kolby są wzorem porządku: ziarna owocu są zazwyczaj uszeregowane w szesnastu rzędach. Nie igrajcie z surową kukurydzą: niektóre rośliny wydzielają specjalne substancje zapachowe, które przyciągają nicienie – te z kolei uśmiercają stonkę kukurydzianą.
Precle. Sploty tradycyjnych precli mają przypominać ramiona złożone do modlitwy.
Banan. Na banana lepiej spojrzeć z sympatią – człowiek dzieli 50 proc. swojego DNA z tymi owocami.
Miód. Samo zdrowie, jak wiadomo – nektar kwiatowy wymieszany z wymiocinami pszczół. Ale przynajmniej się nie starzeje: można jeść nawet taki miód, który przeleżał gdzieś 32 tysiące lat.
Orzeszki ziemne. To nie orzeszki – jak sama nazwa wskazuje, rosną pod ziemią. A więc nie są orzeszkami.
Kokos. To prawdziwy zabójca. Orzechy kokosowe częściej przyczyniają się do śmierci człowieka niż rekiny.
Woda. Naukowcy przekonują, że jeżeli wypijesz szklankę wody, prawdopodobieństwo, że połknąłeś przynajmniej jedną molekułę wody, którą kiedyś wypił dinozaur, jest niemalże 100-procentowe.
Hamburger. Co sekundę McDonald's sprzedaje na całym globie 75 hamburgerów. Chyba jeszcze długo nie zaczniemy żyć zdrowo...
Napisz do autora: mariusz.janik@innpoland.pl
