„Posprzątałem, idę dalej”. Tak o zwolnieniu 1200 pracowników mówi nowy prezes państwowego giganta

Daniel Obajtek.
Daniel Obajtek. Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta
Daniel Obajtek – były wójt Pcimia i znajomy szefowej rządu – właśnie debiutuje w roli prezesa Grupy Energa. Do niedawna jednak zarządzał on Agencją Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, której wypłaty dla rolników ślimaczyły się w ubiegłym roku jak nigdy wcześniej. Adwersarze prezesa Obajtka twierdzą, że to w olbrzymiej mierze zasługa zwolnień – za jego rocznej prezesury posady straciło 1200 osób, w tym trzystu zwolnionych jednego dnia kierowników biur powiatowych. Sam zainteresowany ma jednak inne zdanie w tej sprawie.


– To nie zmiany kadrowe paraliżowały prace biur powiatowych – bronił się Obajtek w rozmowie z portalem wpolityce.pl. – Jeśli ktoś zostaje na swoje stanowisko powołany, to musi się liczyć z tym, że kiedyś go z tego stanowiska odwołają. (…) W mojej ocenie w agencji przez dziesięć lat był przerost zatrudnienia – dorzucał.

– Agencja to był taki folwark, gdzie prezesi i dyrektorzy zarabiali krocie, a zwykli pracownicy niewiele ponad płacę minimalną. Agencja zatrudnia około 11 tysięcy ludzi. Część pracowników otrzymywało wynagrodzenie poniżej 2 tysięcy złotych brutto. Trwał spór zbiorowy ze związkami zawodowymi. Spór zakończyliśmy. Teraz najniższa płaca to 2,7 tys. brutto – podkreślał Obajtek w rozmowie zatytułowanej cytatem: „posprzątałem, idę dalej”. Jak podkreśla, w Agencji uporał się z „marnotrawstwem pieniędzy, brakiem organizacji i przepływu informacji”.

Kłopot w tym, że za Obajtkiem ciągnie się renoma człowieka z politycznego nadania, który toruje drogę osobom z politycznego nadania. W miejsce zwolnionych z ARiMR osób z „poprzedniego rozdania” miały przyjść osoby preferowane przez obecną ekipę rządzącą.


Sam Obajtek posiada wykształcenie w obszarze ochrony środowiska – ale nie w dziedzinie rolnictwa czy energetyki, nawet jeżeli czasem te obszary są zbieżne. W konkursie na stanowisko prezesa Energi jego kandydatura miała być preferowana jeszcze zanim konkurs rozstrzygnięto. Mało tego, za nowym prezesem giganta ciągną się zarzuty prokuratorskie sprzed lat.

Napisz do autora: mariusz.janik@innpoland.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Gdzie są podatki, tam zawsze będzie szara strefa. Tak wygląda "praca na czarno" w Polsce
0 0Podwójna jakość produktów w Europie potwierdzona. Ale to nie Polacy są gorszym sortem
0 0"Zielone kłamstwo" w Polsce. Tak próbują cię nabrać wielkie firmy
0 0Buty i piłki Adidasa polecą w kosmos. Chodzi o coś więcej niż trening dla astronautów
0 0Plan Szwedów: ZERO ofiar śmiertelnych na drogach. Oto czego możemy się od nich nauczyć
0 0Wyniki finansowe Ubera znów nisko pod kreską. Inwestorzy tracą cierpliwość

INNSPIRACJE

0 0Polak rozkręcił świetny biznes w USA. Zdradza, jak radzić sobie z porażką i brakiem motywacji
0 0W sukces tej Polki nikt nie wierzył. Uparła się i stworzyła rewolucyjny krem antysmogowy
0 0Ujawniają kulisy współpracy ze znaną siecią sklepów. Dziesiątki milionów długów i próby samobójcze
0 0Sapkowski przyznaje, że spór z CD Projektem go przerósł. "Pieniądze nic dla mnie nie znaczą"

STARTUPY

0 0Amerykańskim naukowcom się nie udało, a one to zrobiły. Tak powstały innowacyjne kosmetyki
0 0Start-up chce zasilać samochody wodą i alkoholem. Ale trochę się zapędzili