Zakaz palenia obowiązuje na pokładzie większości linii lotniczych od 2000 roku.
Zakaz palenia obowiązuje na pokładzie większości linii lotniczych od 2000 roku. Fot. 123rf.com

Wystarczy rzut oka na ściany tych mikroskopijnych łazienek w samolotach, by dostrzec z pozoru absurdalny element wyposażenia: jedną lub dwie popielniczki w ścianach. Relikt poprzedniej epoki? Bynajmniej, popielniczki wciąż są instalowane – mimo że od 2000 roku olbrzymia większość linii lotniczych zabroniła palenia na pokładzie.

REKLAMA
Tyle że to martwe przepisy. - Palacze wiedzą, jak się ukrywać. Zakrywają detektory dymu – twierdzi Heather Poole, stewardessa w jednej z dużych amerykańskich linii lotniczych. - I są szybcy.
O ironio, zakaz palenia podczas lotu nawet regulatorzy uznają za prawo, które może być naruszane. Stąd konieczność instalowania popielniczek w samolotach została zapisana w specyfikacjach technicznych i przepisach dotyczących wyposażenia samolotów. „Bez względu na to, czy palenie jest dozwolone w wydzielonych częściach samolotu, łazienki powinny być wyposażone w samowystarczalne, dające się usunąć popielniczki rozlokowane na – lub blisko – drzwi do każdej z łazienek” - można przeczytać w obowiązujących za Atlantykiem regulacjach.
logo
Popielniczki są umieszczone w pobliżu łazienkowych drzwi. Fot. YouTube
I słusznie, jak się można przekonać w praktyce. Pierwsze zakazy palenia wprowadzano w samolotach już w latach 80., ale trzeba było jeszcze dekady, by przyjęli je wszyscy więksi przewoźnicy. Przez pewien czas zakaz palenia nie obowiązywał pilotów, ale i ten przywilej skończył się wraz z 2000 rokiem, kiedy zakazy wprowadziły już niemal wszystkie linie lotnicze.
A jednak wciąż zdarza się, że któryś z pasażerów wzywa personel pokładowy, zaniepokojony faktem, że w łazience śmierdzi dymem. Sprawcę zamieszania rzadko udaje się namierzyć, ale stewardessy opróżniają popielniczki z uczuciem ulgi: gdyby nie te pozorne relikty, palacze mogliby wyrzucać niedopałki do pojemników na zużyte papierowe ręczniki. I to byłby dopiero, hm, palący problem.
Źródło: CNN