Polska firma wyrzucona z globalnej platformy. Za fałszowanie recenzji

Autor fałszywych recenzji popełnił banalny błąd: wszystkie fałszywe konta obsługiwał z jednego komputera.
Autor fałszywych recenzji popełnił banalny błąd: wszystkie fałszywe konta obsługiwał z jednego komputera. Fot. 123rf.com
Nosił wilka razy kilka, ponieśli i wilka – można by rzec. Rzeszowskie studio Acram Digital zostało oskarżone przez platformę Steam o manipulowanie recenzjami produkowanych przez siebie gier. W konsekwencji firma została permanentnie zablokowana, a wszystkie jej gry – usunięte z biblioteki.

Valve Corporation – firma, która stworzyła Steam – wymazała praktycznie wszelkie ślady aktywności związanej z rzeszowską spółka, jakie były na platformie. Do tego dochodzi twarde stanowisko, wykluczające powrót polskiej firmy na Steam.

Jak podkreśla portal conowego.pl, manipulowania recenzjami dokonał jeden z pracowników Acram Digital. Choć pisanie fikcyjnych recenzji już dziś nieco spowszedniało, to jednak Valve okazała się w tym przypadku bezlitosna – tym bardziej, że mistyfikacja miała mieć charakter dosyć trywialny. Pracownik studia założył sześć osobnych kont, za własne pieniądze kupował gry rzeszowskiego studia, a następnie wysoko je oceniał.

Tyle że popełnił banalny błąd: wszystkie recenzje były pisane na tym samym komputerze, z tego samego IP, przy wykorzystaniu tych samych form płatności. Wina była tak ewidentna, że sprawca przyznał się od razu, przepraszając wszystkich zainteresowanych. W ramach usprawiedliwienia dodawał, że jego działanie wynikało z „niesprawiedliwych ocen nowych produkcji” – a także, żeby nie przenosić winy na całe studio.

Rzeszowska firma próbuje namówić Valve do ponownego nawiązania współpracy. Portal conowego.pl ocenia jednak, że możliwość wznowienia współpracy jest bardzo nikła.
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Podczas ostatniej konferencji Kurs na HR w Gdańsku, Marcin Grzegory z Invest in Pomerania, zadał widowni pytanie, „Kto z Państwa wie coś na temat projektu Invest in Pomerania”. Potem dodał, „Pytam, bo wiem, że nie ma nic gorszego niż opowiadania o rzeczach, które ludzie znają i kojarzą”. Miał rację.

Łukasz DudkoŁukasz Dudko

Odpowiedzi na to pytanie jest tyle, że wystarczyłoby pewnie na grubą książkę, ale skupmy się na dwóch kluczowych błędach: słabej analizie konkurencji oraz nieprzygotowaniu produktu i zespołu. Bez tego ekspansja na rynki zagraniczne nie ma szans.

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Walter Isaacson, w podsumowaniu biografii Leonardo da Vinci, podsuwa nam sporą listę wniosków wynikających z działalności artysty, które można wykorzystać do rozwijania swojej kreatywności.