Nowa fala czarnych protestów. Pracownicy medyczni czują się oszukani, mają dość kolejek i "nędznych płac"

Pracownicy medyczni rozpoczynają nowy czarny protest domagając się podwyżek i więcej pieniędzy dla służby zdrowia. Protestują też policjanci, którzy zamiast mandatów, będą dawać pouczenia.
Pracownicy medyczni rozpoczynają nowy czarny protest domagając się podwyżek i więcej pieniędzy dla służby zdrowia. Protestują też policjanci, którzy zamiast mandatów, będą dawać pouczenia. Fot. Bartosz Bańka / Agencja Gazeta
Czarny protest. Pracownicy medyczni oraz policjanci mówią dość swoim ministerstwom. W piątek rozpoczynają się protesty. Pracownicy medyczni będą strajkować ubrani na czarno. Policjanci zaś chcą olfagować jednostki i zamiast wystawiać mandaty, pouczać.

Jak podaje "Gazeta Wyborcza", obok policjantów protestować będą pracownicy medyczni. Twierdzą, że resort zdrowia ich oszukał.

Bo po proteście głodowym lekarzy rezydentów i zmianie ministra obiecywał ustępstwa, ale niespecjalnie chce je spełniać, przynajmniej w obiecanym kształcie. Stąd w całej Polsce, w czarnych koszulach czy opaskach, protestować będą pracownicy medyczni zrzeszeni w Porozumieniu Zawodów Medycznych.

Pracownicy medyczni protestują na czarno

Narzekają, że płace jak były nędzne, tak są, kolejki do lekarzy jak stały, tak stoją. A 6,8 proc. PKB na ochronę zdrowia jest 4,67, do obiecanej wartości resort dojdzie nie za trzy lata, jak obiecał, a za siedem. Jakby i bez tego mało było absurdów, niekiedy studenci muszą wręcz płacić szpitalowi za praktyki.

Pracownicy publicznych placówek wiedzą, że nie dostaną nawet ułamka tego, co zarobią w prywatnych ośrodkach. Stąd kwestią czasu było, aż pojawi się przypadek, gdy prywatne ośrodki podkupią wszystkich pracowników publicznej placówki, jak w przypadku szpitala w Kluczborku.

Pouczenia zamiast mandatów - strajk w policji
– Akcja protestacyjna nie jest ostra, na razie rozpatrujemy oflagowanie jednostek i niewypisywanie mandatów, ale to pokazuje tylko desperację i to, że środowisko policyjne ma dosyć, szczególnie po informacjach, że więcej od policjanta, który codziennie wychodzi na ulicę, dostaje ktoś, kto otwiera szlaban przed ministerstwem, ktoś, kto oddaje honory w Sejmie. To przelało czarę goryczy w szeregach policji – powiedział przewodniczący zarządu głównego Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Policjantów Rafał Jankowski, cytowany w komunikacie związkowców.


Policjanci chcą 650 zł podwyżki i przywrócenia dawnych zasad emerytalnych. MSWiA próbuje łagodzić nastroje i zapewnia, że jest otwarte na rozmowy. W INNPoland.pl pisaliśmy o tym, jak wygląda praca w policji. Ich sytuacja jest nie do pozazdroszczenia.

Pensje niższe niż na kasie w dyskontach, początkujący policjant zarobi ok. 2,5 tys. zł. Muszą przepracować 25 lat, by uzyskać emeryturę. Policja prowadziła też mocną w przekazie kampanię społeczną, gdzie pokazywano, za jakie psie pieniądze policjant musi narażać życie. To wszystko sprawia, że liczba aplikacji osób kandydujących do policji spadła w ostatnim roku o połowę. A i bez tego mamy niedobory liczone w tysiącach miejsc.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...