Dress code w ZUS nie zakazuje czarnego stroju lecz jedynie wskazuje, że preferowany jest strój biały lub zbliżony.
Dress code w ZUS nie zakazuje czarnego stroju lecz jedynie wskazuje, że preferowany jest strój biały lub zbliżony. Fot. Przemysław Skrzydło / Agencja Gazeta

Pracownicy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych 14 września raz jeszcze zorganizowali protest w sprawie niskich płac, warunków i atmosfery pracy. Raz jeszcze okazało się, że powodów do protestowania nie brakuje, a wręcz przybywa. Związkowcy oskarżają władze firmy o zastraszanie pracowników i łamanie ich praw.

REKLAMA
Zgodnie z wcześniejszym planem w ostatni piątek zatrudnione w ZUS kobiety założyły czarne spódnice i koszule, mężczyźni – czarne garnitury. Jednocześnie jednak do oddziałów firmy trafiło pismo z centrali, podpisane przez członka zarządu ZUS, Mariusza Jedynaka.
„Proszę o zwizytowanie przez kadrę zarządzającą sal obsługi klientów w Oddziale” – pisał autor listu. – „i przekazanie informacji zwrotnej do mnie – najpóźniej do godz. 14 w dniu dzisiejszym – na temat liczby pracowników SOK, którzy nie zastosowali się do zapisów procedury 'Wymagania wobec pracowników obsługi klientów pkt 7-10' dotyczący ubioru i wyglądu pracownika SOK, w szczególności białej bluzki i apaszki/krawata” – kwitował.
Czarny protest w ZUS
Jak informuje „Wyborcza”, dyrektorzy ruszyli do wypełniania polecenia z animuszem: niektórym zdarzało się zmuszać pracowników do zmiany koszul na białe, grożono potrąceniem nagród czy innymi konsekwencjami. – Ponadto pracownicy sal obsługi zostali zmuszeni do składania pisemnych wyjaśnień w sprawie swojego ubioru – opowiada Beata Wójcik, przewodnicząca Związku Zawodowego Pracowników ZUS.
Związkowcy argumentują, że regulamin wymaga ubioru schludnego i estetycznego. „Preferowane są bluzki albo koszule białe lub w zbliżonym kolorze np. kremowym, écru, które zakrywają ramiona; a także spódnice albo spodnie jednobarwne w stonowanych kolorach, tj. granat, szary, beż, czarny, brąz”. Preferencje to jednak nie wymóg.
– W żadnym zdaniu tego pisma nie ma informacji ani zalecenia jakiegokolwiek karania osób bieżącej obsługi klientów, które pracowały w czarnym stroju. Rzeczą normalną jest natomiast, że pracodawca chce wiedzieć, jak wygląda sytuacja bieżącej obsługi klienta w związku z zaplanowanym protestem. To pismo to prośba o informację – odpowiadał na pytania „Wyborczej” rzecznik ZUS, Wojciech Andrusiewicz.
Związkowcy napisali do nadzorującej ZUS minister Elżbiety Rafalskiej, skarżąc się na działania kierownictwa. W liście pojawiają się zarzuty dyskryminacji, eskalacji napięć w firmie, sugestia naruszenia wolności sumienia.