Prezes Druteksu ujawnia kulisy walki o władzę. Zdradza zarobki żony, która "nie interesuje się firmą"

Prezes Drutex-u Leszek Gierszewski po kilkunastu dniach milczenia w sprawie afery w rodzinnej firmie w końcu ukazuje swój punkt widzenia. .
Prezes Drutex-u Leszek Gierszewski po kilkunastu dniach milczenia w sprawie afery w rodzinnej firmie w końcu ukazuje swój punkt widzenia. . Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta
Prezes Drutex-u Leszek Gierszewski jeszcze kilka lat temu podkreślał w mediach, że rozpiera go duma, że spółkę prowadzi wespół z rodziną. Dziś oskarża córkę i zięcia o próbę przejęcia spółki i zwalnia wszystkich członków rodziny. Jak twierdzi w wywiadzie dla pb.pl, on i jego familia mają „różne wizje rozwoju firmy”.


Inna wizja firmy
Leszek Gierszewski, po kilkunastu dniach milczenia w sprawie walki o władzę w Druteksie, w końcu przedstawia swój punkt widzenia afery. W rozmowie z „Pulsem Biznesu” zdradza, że jemu zależało na rozbudowie firmy, z kolei zwolnieni córka i zięć oczekiwali, że firma zostanie spieniężona, a uzyskane pieniądze rozdzielone między członków rodziny.


– Nigdy nie popierali moich planów rozbudowy, czy w momencie inwestycji we własne profile PVC czy budowy Europejskiego Centrum Stolarki. Kolejne inwestycje przekreślały ich plany wypłaty dywidendy. W efekcie część mojej rodziny postanowiła „wygryźć” mnie z mojego biznesu – tłumaczy w rozmowie z dziennikiem.


Żona podróżuje
Prezes krytykuje swoją żonę, Grażynę. Podkreśla, że nie jest prawdą, by „podwaliny spółki zbudowane zostały na majątku żony”. Jak mówi, nie umniejsza jej roli w wychowaniu dzieci i prowadzeniu domu w tamtym czasie, lecz w żadnym stopniu nie miała ona do czynienia z zakładaniem firmy.


– Żona Grażyna, w ogóle nie interesuje się firmą. Jej pasją są podróże, była w każdym miejscu na ziemi, chyba tylko poza Antarktydą – opowiada.

Jednocześnie nie ukrywa wysokości jej zarobków na stanowisku przewodniczącej rady nadzorczej. –  Grażyna za pełnienie tej funkcji otrzymywała 50 tys. zł miesięcznie, ale do firmy nigdy nic nie wnosiła, a w całym 2018 r. z tego tytułu oraz z innych źródeł związanych z firmą uzyskała prawie 2 mln zł – wylicza.

– Kiedy trzeba było podejmować trudne decyzje to zawsze wszystko było na mojej głowie i wtedy nie było chętnych do dzielenia się odpowiedzialnością. Teraz, kiedy firma jest już taka duża nagle inni uzurpują sobie prawo, żeby zasiąść u sterów – kwituje, dodając, że Drutex to dzieło jego życia, którego nie pozwoli zaprzepaścić.

Konflikt w Druteksie
Afera w Druteksie rozpoczęła się 18 lutego. Właśnie wtedy Leszek Gierszewski zawiadomił prokuraturę o próbie nielegalnego przejęcia jego spółki, a jego córka i zięć nie mogli dostać się do firmy, ponieważ wejścia do niej pilnowali pracownicy agencji byłego detektywa Krzysztofa Rutkowskiego. Na zwołane niedługo później posiedzenie rady nadzorczej i zebraniu akcjonariuszy oprócz córki nie została wpuszczona również żona prezesa.

Na spotkaniu rodzina Gierszewskiego została odwołana z pełnionych w firmie kierowniczych funkcji. Członkom rodziny odebrano również służbowe samochody i telefony komórkowe.

Oficjalna wersja firmy, lansowana przez biznesmena, opisuje próbę nielegalnego przejęcia firmy przez córkę i zięcia. Gierszewski twierdzi, że sam założył biznes, sam podejmuje kluczowe decyzje i nie da się usunąć ze stanowiska.

Tymczasem żona Gierszewskiego sugeruje, że jej mąż działa pod wpływem nowej partnerki. Wydała oświadczenie, w którym pisze, iż firma została założona za pieniądze jej ojca, akcje Gierszewskiego są objęte wspólnotą majątkową (a więc w połowie należą do niej), a ona sama oraz ich dzieci są współzałożycielami Druteksu i przez wiele lat współdecydowali o jego rozwoju.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Aaron Sorkin – amerykański dramaturg, scenarzysta, reżyser i producent filmowy i telewizyjny – przekonuje, że jeśli nie masz w swojej opowieści takich słów jak „ale”, „jednak”, „z wyjątkiem”, „poza”, „tymczasem”, to nie stworzysz dobrej historii. Jeśli nie masz właśnie takich słów funkcyjnych, to nie masz też dobrej narracji do swojej prezentacji.

Jarosław TrelaJarosław Trela

Całkiem niedawno rozpoczął się nowy rok 2019. Jaki był poprzedni dla mnie i mojej firmy? Odpowiem obiektywnie i szczerze. Dobry. Z dumą mogę powiedzieć, że cały czas rośniemy, notujemy zyski, a pracy nie brakuje. Jest to zasługa kilku składowych. Po pierwsze wzrastającej świadomości co do sektora odnawialnych źródeł energii.

Krzysztof SurgutKrzysztof Surgut

Twoja Firma została zaatakowana przez hakerów? No to może warto odpowiedzieć im "Pięknym za Nadobne" i przygotować lub zlecić kontratak? To nie jest najlepszy pomysł. Dlaczego? Zapraszam do lektury.