Podatkowa lawina. Obniżka PIT to pikuś przy powodzi innych danin i "uszczelnień"

Rząd szykuje szereg nowych obciążeń podatkowych. Niektóre zostały już zatwierdzone, inne są dopiero w planach.
Rząd szykuje szereg nowych obciążeń podatkowych. Niektóre zostały już zatwierdzone, inne są dopiero w planach. Fot. Grzegorz Bukała / Agencja Gazeta
Nie jest żadną tajemnicą, że obniżki podatków ogłasza się z pompą i spektakularnością, a podwyżki – lub wprowadzanie nowych podatków – obwieszcza się półgębkiem. Nie inaczej jest teraz: choć „piątka Kaczyńskiego” to szereg pomysłów, które formalnie pozwolą nam zachować grubszy portfel – w rzeczywistości jednak rząd zaplanował mnóstwo nowych obciążeń, bezpośrednich i pośrednich.


Najświeższym pomysłem fiskalnym jest podwyżka akcyzy na używki zapisana w Wieloletnim Planie Finansowym: alkohole i wyroby tytoniowe podrożeją przynajmniej o zaplanowane 3 proc., co będzie zresztą powiązane z opodatkowaniem płynu do papierosów elektronicznych i „wyrobów nowatorskich”, przez co należy rozumieć coraz popularniejsze wkłady tytoniowe do urządzeń typu IQOS. Zmiana ta przyniesie zapewne 1,14 mld zł.

Nie jest jeszcze jasne, jak będzie wyglądać „opłata cyfrowa” – czyli podatek, który zapłacą firmy cyfrowe świadczące usługi „na terytorium Polski”. Podobnie, jak nie mamy pewności, w jaki sposób przedsiębiorstwa te mogłyby chcieć przerzucić ciężar tej opłaty na konsumentów. Jasne jest natomiast, że resort finansów liczy na niemal 220 mln zł wpływów z tego tytułu.

Warto tu przypomnieć, że premier Mateusz Morawiecki podczas grudniowego szczytu klimatycznego w Katowicach dywagował na temat potencjalnych zmian w akcyzie na auta – zmierzających do premiowania zakupu bardziej ekologicznych modeli.

– Temat istotny, ale zarazem delikatny – tak podsumowywał sugestie, że może zostać wprowadzony podatek cukrowy, minister zdrowia Łukasz Szumowski. Jak podkreślał, taka danina – nałożona na firmy wytwarzające produkty spożywcze zawierające cukier – jest tematem rozmów z minister finansów, Teresą Czerwińską. – Tego typu rozwiązania wydają się korzystne dla Polaków – mówił szef resortu.


W tle czają się proekologiczne opłaty produktowe, czyli de facto podatki związane z opakowaniami produktów. Przedsmakiem jest opłata recyklingowa – czyli przede wszystkim opłata związana z foliówkami. – Chodzi o poszerzenie obowiązku wnoszenia opłaty recyklingowej na torby powyżej 50 mikrometrów oraz nałożenie obowiązku przekazywania wskazanych środków w cyklu miesięcznym, przy zachowaniu obecnej wysokości opłaty – tłumaczył resort. Planowane wpływy w 2020 r.: 1,4 mld zł.

Sztuka skutecznego zwiększania strumienia dochodów podatkowych to nie tylko nowe lub podwyższone podatki. W grę wchodzi też uszczelnienie systemu. Za takie ma uchodzić opisywany już test przedsiębiorcy: w Wieloletnim Planie Finansowym wyłapywanie samozatrudnionych, którzy bez uzasadnienia korzystają z niższej, 19-procentowej stawki dla firm, ma zwiększyć dochody budżetu o 1,2 mld zł.

Niemałą wisienką na tym torcie jest projekt zniesienia progu 30-krotności ZUS – innymi słowy, składki przedsiębiorców zarabiających najwięcej rosły, ale tylko do progu, gdzie roczna podstawa wymiaru składek odpowiada 30-krotności składki od prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce na dany rok. Zniesienie tego limitu ma przynieść niebagatelne 5,2 mld zł.

Od kilku dni możemy też mówić o prawdziwej perle w koronie: to „opłata” od przeniesienia naszych pieniędzy z OFE na IKE – jak zapowiada rząd, 15-procentowa. Według pobieżnych wyliczeń ekspertów i opozycji, gdyby została zastosowana, przyniosłaby (jednorazowo) około 24 mld zł.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Marek PorzeżyńskiMarek Porzeżyński

Unia Europejska zgodnie ustanowiła ramy umożliwiające karanie za dokonanie cyberataków zagrażających poszczególnym państwom.

Anna SzubertAnna Szubert

1 czerwca w Hali Expo w Łodzi odbędzie się siódma edycja pokazu polskich projektantów Marka Wspiera Markę. To wydarzenie wyjatkowe na skalę Polski.

Igor IluninIgor Ilunin

Nasze samochody jeszcze nie jeżdżą samodzielnie. Na pewno też nie latają. Ale postęp technologiczny ostatnich kilku lat jest zadziwiający.