Państwu grozi wysoka kara. Sąd uznał, że oprogramowanie używane w Kancelarii Premiera to plagiat

Informatycy z Podlaskiego Urzędu Wojewódzkiego mieli skopiować system informatyczny od prywatnej firmy. Dziś z oprogramowania korzysta ponad 400 państwowych instytucji.
Informatycy z Podlaskiego Urzędu Wojewódzkiego mieli skopiować system informatyczny od prywatnej firmy. Dziś z oprogramowania korzysta ponad 400 państwowych instytucji. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
System obiegu dokumentów, z którego korzysta ponad 400 instytucji publicznych w tym Ministerstwo Cyfryzacji oraz Kancelaria Premiera, według sądu jest plagiatem. Program miał powstać z naruszeniem praw autorskich prywatnej spółki z Białegostoku. Teraz państwu grozi zapłacenie kary.


Spór o oprogramowanie
Jak podaje „Puls Biznesu”, EZD PUW to system do elektronicznego zarządzania dokumentami, który został stworzony przez Podlaski Urząd Wojewódzki. Od 2011 r. niekomercyjnie korzystają z niego instytucje państwowe w całym kraju. Obecnie korzysta z niego aż 73 tys. użytkowników i ponad 400 podmiotów, m.in. resorty cyfryzacji i zdrowia, Kancelaria Premiera i Narodowe Archiwum Cyfrowe.

Nieco niefortunny wydaje się zatem fakt, że system w rzeczywistości jest plagiatem, skopiowanym od białostockiego Centrum Informatyki ZETO. A przynajmniej tak twierdzi sąd, który przyznał rację prywatnej spółce.

Istotą konfliktu jest kod do programu, który został wykorzystany w państwowym systemie. Według Centrum Informatyki ZETO oprogramowanie należy do niego. Zaś sąd uważa, że ma dość solidne podstawy, by tak twierdzić - firma pracowała nad kodem od 2005 r., a wskutek wygrania przetargu wdrażała i rozwijała system w Podlaskim Urzędzie Wojewódzkim, który miał wyprodukować podobny system, działający dziś na terenie całej Polski.

Urząd zatrudnił braci z ZETO
Urząd, który korzystał z usług ZETO, w pewnym momencie zdecydował się na całkowitą digitalizację. Aby przejść na elektroniczny sposób prowadzenia dokumentów, zatrudnił dwóch braci, którzy wcześniej pracowali w ZETO i znali rzeczony kod.


Sąd przyznał rację prywatnej firmie i uznał, że system podlaskiego urzędu powstał z naruszeniem praw autorskich. Potwierdzili to biegli z departamentu bezpieczeństwa teleinformatycznego ABW i WAT, którzy zauważyli w obu kodach identyczne fragmenty. Państwu grozi widmo kary, jednak Urząd Wojewódzki nie zamierza iść na ugodę i zapowiada dalszą batalię sądową.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Marek PorzeżyńskiMarek Porzeżyński

Unia Europejska zgodnie ustanowiła ramy umożliwiające karanie za dokonanie cyberataków zagrażających poszczególnym państwom.

Jarosław TrelaJarosław Trela

Ocieplenie klimatu staje się faktem, odczuwalne jest na masową skalę. Był to jeden z głównych powodów, dla którego założyłem Vertigo Green Energy.

Igor IluninIgor Ilunin

Nasze samochody jeszcze nie jeżdżą samodzielnie. Na pewno też nie latają. Ale postęp technologiczny ostatnich kilku lat jest zadziwiający.