Netflix w poważnych tarapatach. Disney właśnie odpalił prawdziwą bombę

Loki z filmów o Thorze będzie gwiazdą nowego serialu Disney+. Na zdjęciu wcielający się w tę postać aktor Tom Hiddleston. Disney+ będzie kolejną platformą VOD z treściami premium. Porównujemy ofertę i cenę z Netfliksem.
Loki z filmów o Thorze będzie gwiazdą nowego serialu Disney+. Na zdjęciu wcielający się w tę postać aktor Tom Hiddleston. Disney+ będzie kolejną platformą VOD z treściami premium. Porównujemy ofertę i cenę z Netfliksem. Fot. Marvel / Disney
W ciągu kilku dni miały miejsce dwa ważne wydarzenia: Netflix przedstawił swoje wyniki finansowe (poniżej oczekiwań), a Disney ogłosił, że Avengers: Koniec gry był najbardziej dochodowym filmem w historii kina. Te dwie informacje tylko pozornie nie mają związku.


Na platformę Disney Plus, która już niebawem będzie konkurować z Netfliksem, powstają bowiem aż cztery wysokobudżetowe seriale aktorskie, których bohaterami są… postaci występujące w filmie Avengers: Koniec gry. Na imprezie Comic Con w San Diego ujawniono pierwsze szczegóły.


Spadek wartości Netflixa o 26 mld dol.
Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że strata 126 tys. użytkowników w USA w drugim kwartale 2019, którą zaraportował w zeszłym tygodniu Netflix, nie jest jeszcze powodem do paniki. W końcu na całym świecie z serwisu korzysta ok. 151,5 mln osób. Ale to pierwsza taka sytuacji w historii, gdy w Stanach z platformy ucieka aż tylu subskrybentów.


Poza tym, mówimy o okresie na kilka miesięcy przed premierą poważnego rywala, czyli Disney Plus. Dopiero uruchomienie konkurencyjnej platformy z dobrą ofertą sprawi, że zacznie się masowy odpływ klientów.

Efektem tego ogłoszenia był spadek kursu akcji aż o 10 proc. W ciągu tygodnia od ogłoszenia wyników firma straciła na wartości 26 miliardy dolarów - donosił w środę amerykański Forbes.

Najbardziej dochodowe filmy w historii
Paliwem dla wzrostów Disney Plus będą marki Marvel i Star Wars oraz liczne związane z nimi treści, dostępne na wyłączność. Przypomnijmy, że Marvel Entertainment zostało kupione przez Disneya w 2009 roku za 4 mld dolarów. Na Lucasfilm i prawa do marki Star Wars również wydano 4 mld dol., w 2012 roku.


Czy były to udane zakupy? Zerknijmy na liczby. Według serwisu Box Office Mojo, oprócz wspomnianego najbardziej kasowego filmu w historii kina, czyli Avengers: Koniec gry (2 mld 790 mln dol. i rośnie), Disney i Marvel wspólnie wyprodukowały aż cztery inne hity z TOP10 (Avengers: Wojna bez granic, Avengers, Avengers: Czas Ultrona i Czarna Pantera).

Film Gwiezdne Wojny: Przebudzenie Mocy przyniósł w kinach 2,068 mld dol., co dziś daje mu czwarte miejsce zestawienia. Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi przekroczył miliard (1,33 mld dol.), wskoczył na 12. miejsce.

Nie możemy jednak zapomnieć o finansowej klapie, jaką był film Han Solo: Gwiezdne wojny, z wynikiem 393 mln dolarów. Krytykowano go m.in. za kiepski marketing i złe zarządzanie produkcją (w trakcie kręcenia zwolniono reżyserów i zatrudniono nowego).

Marvel Cinematic Universe
Kolejne hity Marvela tworzą tzw. fazy, czyli w dużym uproszczeniu - serie składające się z kilku filmów. W skrócie chodzi o to, że fabuły, mimo że stanowią zamknięte całości i mają innych bohaterów, przeplatają się. Postaci z różnych filmów pojawiają się w ramach gościnnych występów, intrygi się zazębiają. Avengers: Koniec gry było spektakularnym zakończeniem fazy trzeciej. O spójność tego skomplikowanego planu dbał Kevin Feige, prezes Marvel Studios.

Na wspomnianym Comic Conie ogłosił on szczegóły fazy czwartej. Będzie jeszcze bardziej zagmatwana. I to właśnie ona będzie bombą, która ma jeśli nie zniszczyć, to na pewno osłabić Netflixa, bowiem po raz pierwszy w historii następna faza obejmie na wielką skalę nie tylko filmy, ale też seriale. I ściągnie ludzi do Disney Plus.

Jak to działa? Na przykład mniej znana postać pojawi się gościnnie w filmie kinowym i odegra tam ważną rolę. Ale dostanie też swój własny serial na Disney Plus. Tak będzie choćby z Doctor Strange 2, którego gwiazdą ma być Benedict Cumberbatch, ale w którym pojawi się Scarlet Witch (Elizabeth Olsen). Zobaczymy ją też w roli głównej w serialu VandaVision.

Jak powstają filmy Marvela?
O tym, jak aktualnie powstają wielkie wielkie filmowe franczyzy w stylu Marvela czy Star Wars, w dosadnych słowach opowiedział niedawno znany polski pisarz Jacek Dukaj w rozmowie z magazynem Ekrany Film & Media.

– Kiedyś George Lucas czy James Cameron realizowali po prostu to, co sobie wymyślili. Cameron jest zresztą dzisiaj chyba takim ostatnim reliktem starego systemu autorskiego światotwórstwa – wyjaśnia Dukaj.

– Natomiast współcześni światotwórcy dostają gotowe podręczniki. Tam nie ma wiele miejsca na inwencję w skali makro: całego utworu. Rządzi procedura, będąca rodzajem metaalgorytmu, w który wpisywane są poszczególne algorytmy: wynajmowania scenarzystów, z których tworzy się writers room, marketingu określającego, dla jakiego targetu to robimy i na jakim budżecie, wreszcie algorytmu estetyczno-ideologicznego – wyjaśnia pisarz.

A szefujący Marvel Studios Kevin Fiege jest mistrzem zarządzania światotwórstwem w takim wydaniu. I od lat jest w tym diabelnie skuteczny.

Współpraca Marvela i Netflixa
Co ciekawe, jeszcze niedawno Marvel blisko współpracował z Netflixem, a efektem były seriale związane z inną komiksową drużyną bohaterów, The Defenders (Daredevil, Jessica Jones, Luke Cage, Iron Fist i Punisher).

Podczas premier pierwszych sezonów były one wymieniane jednym tchem obok House of Cards i Orange is the New Black jako wzorowe przykłady wysokojakościowych produkcji tylko dla serwisu streamingowego, a nie do telewizji. Były wizytówkami Netflixa.

Z czasem jednak kolejne wygaszano, tłumacząc to różnicami kreatywnymi między firmami czy spadającą popularnością. Nigdy nie były powiązane mocno z filmami, tworzone też były w innym tonie: bardziej skupiono się na postaciach, efekty specjalne ograniczono do minimum.

Netflix zmienił rynek VOD
Od premiery pierwszych sezonów tych seriali Netflix ewoluuje. Nie chodzi tylko o bibliotekę treści, ale też o funkcjonalności. Korzystanie z serwisu jest tak wygodne, że ludzie naprawdę nie chcą wracać do pirackich filmów z torrentów. Dostają zawsze wysoką jakość, napisy, kolejny odcinek włącza się automatycznie.

Netflix stał się wzorem dla serwisów VOD, przetarł szlak i rozepchał rynek, rozbudził apetyty. Teraz inni, w tym Disney Plus, z tego korzystają. Miejmy nadzieję, że ostra konkurencja wpłynie na walkę o klienta lepszą jakością usług, dobrymi cenami i stałym wzbogacaniem oferty.

Niby pojawili się już konkurenci jak Hulu, Amazon Prime Video czy HBO GO, ale realne szanse na pokonanie Netflixa ma właśnie Disney.

Disney Plus: ceny, data premiery
Serwis Disneya startuje w Stanach 12 listopada 2019. Na ten moment nie jest potwierdzona data polskiej premiery, choć warto zaznaczyć że polska strona Disney+ już działa.W USA miesięczny abonament ma kosztować 6,99 dol. (26,5 zł). Można też będzie zapłacić za cały rok 69,99 dol., wtedy cena spada do 5,83 dol. (22,1 zł) za miesiąc. Dla porównania - Netflix w Stanach kosztuje obecnie od 9 dol. do 16 dol. w zależności od pakietu. W Polsce płacimy 34, 43 lub 52 zł.

Disney+ będzie dostępne przez przeglądarkę internetową, na smartfonach i tabletach, na Smart TV, konsolach do gier i przez przystawki typu set-top box.

Seriale Marvela w Disney Plus

Falcon and the Winter Solider

Serial o kolegach Kapitana Ameryki, marvelowa wersja historii relacji kumpli z wojska. Jeden z nich (spoiler alert: przeskocz do następnego akapitu, jeśli nie oglądałeś Avenger: Koniec gry) właśnie dowiedział się, że ma być nowym Kapitanem Ameryką, drugi próbuje odnaleźć się w świecie, w którym nie jest już ściganym przestępcą
Data premiery: zima 2020

WandaVision
Ten serial ma być najbardziej “dziwaczny” ze wszystkich tu opisywanych. Akcja najpewniej rozegra się w latach 50. ubiegłego wieku, ale w grę wchodzą też podróże między aletrnatywnymi rzeczywistościami.
Data premiery: wiosna 2021

Loki
Brat Thora zdobył sympatię wielu widzów swoją nonszalancją. Zmieniał zdanie co do tego, po której stronie konfliktu ma właściwie stać, ale ponoć w serialu będzie w wersji pierwotnej “samolubny złoczyńca”.
Data premiery: wiosna 2021

Hawkeye
Łucznik nie był może nigdy najpopularniejszym Avengerem, ale odegrał ważną rolę w filmie Koniec gry. W roli głównej wystąpi Jeremy Renner.
Data premiery: zima 2021

Seriale Star Wars w Disney+

The Mandalorian
Do stworzenia pierwszego serialu aktorskiego w świecie Gwiezdnych Wojen został zatrudniony Jon Favreau (ostatnio odpowiadał za nowego Króla Lwa, widzieliśmy go też w roli Happy'ego, ochroniarza Tony'ego Starka), a wśród reżyserów poszczególnych odcinków znalazł się genialny Taika Waititi. The Mandalorian opowie o przygodach samotnego, mandaloriańskiego wojownika.
Data premiery: 12 listopada 2019

Prequel Rogue One
Niezatytułowany jeszcze serial szpiegowski wykorzysta postaci z filmu Łotr 1. Gwiezdne wojny - historie, skupiając się na Cassianie Andorze (Diego Luna) i jego współpracy z Rebelią.
Data premiery: nieznana

Premiery Netflixa: 2019 i 2020

Netflix wciąż będzie tworzyć seriale oparte na komiksach, ale dobrał innych, mniejszych partnerów. Niebawem zadebiutuje drugi sezon The Umbrella Academy, a także zupełnie nowe: Sandman i Warrior Nun (kilka odcinków wyreżyseruje Agnieszka Smoczyńska). Firma kupiła też wydawnictwo Millarworld i ogłosiła realizację dwóch seriali na podstawie twórczości Marka Millara: Jupiter's Legacy oraz American Jesus.


W Polsce na Netfliksie jest dostępna obszerna biblioteka seriali na licencji największego konkurenta Marvela, czyli DC: m.in. Titans, Flash, Supergirl.

W tym i przyszłym roku zobaczymy też sporo science-fiction i fantasy, m.in. nowe sezony: Star Trek: Discovery, Altered Carbon, Love, Death+Robots, Rick & Morty oraz pierwszy sezon Wiedźmina.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0To nie może się udać. Do kraju wkracza hiszpański start-up, który chce robić Polakom pranie
0 0Ten start-up stworzył superpszczoły. Silniejsze, odporniejsze, lepsze
DZIEJE SIĘ 0 0Cyfrowi kryminaliści spuszczają nam spory łomot. "Ale mamy coś, czego nie mają oni"
0 0Geniusz czystego zła. Twórcy "Billions" zrobią serial o niesławnym założycielu Ubera
0 0"Prywatne firmy nie powinny cenzurować polityków". Mark Zuckerberg popiera Twittera
0 0Twój szef cię nienawidzi? Nie musisz się zwalniać. Oto co powinieneś zrobić
0 0Ważny rejestr, o którym mało kto mówi. Jeśli się nie wpiszesz, wlepią ci gigantyczną karę
BIZNES 0 0Wymyślił, że będzie przynosił korpoludkom książki. "Znikają w 5 minut. Ludzie się na nie rzucają"
0 0Oto dziejowa sprawiedliwość. Ofiara naciągnęła na kasę internetowego oszusta