
Prawo do emerytury miałoby przysługiwać bez względu na wiek - liczyłoby się osiągnięcie odpowiedniego stażu pracy. Do pierwszego czytania w Sejmie trafił projekt "Solidarności" dotyczący emerytur stażowych.
REKLAMA
Emerytury stażowe
Zgodnie z założeniami, projekt umożliwiałby przejście w stan spoczynku po 35 latach pracy dla kobiet i 40 dla mężczyzn. W obu przypadkach konieczne byłoby zgromadzenie w ZUS odpowiednich składek emerytalnych, które pozwoliłyby na obliczenie świadczenia na co najmniej minimalnym poziomie (w 2021 roku to 1250,88 zł).Projekt był zapowiadany od dawna – wprowadzenie wcześniejszych emerytur dla osób z odpowiednim stażem pracy obiecywał w swojej kampanii prezydent Andrzej Duda. Projekt od samego początku wzbudzał jednak mieszane uczucia ekspertów. Antoni Kolek z Pracodawców RP tłumaczył, że koszty tego rozwiązania mogłyby uderzyć po kieszeni również pracujących.
– Osoby schodzące z rynku pracy przestają odprowadzać składki ZUS, za to ZUS realizuje więcej wypłat. To większe koszty dla systemu emerytalnego i większe dopłaty z budżetu z innych podatków, a docelowo – konieczność ich podniesienia – przekonywał.
Czytaj także:Dyskryminacja ze względu na płeć
Jak pisze Business Insider Polska, projekt wprowadza dyskryminację ze względu na płeć. "Kobiety będą mogły przechodzić na emeryturę np. w wieku 52-55 lat, czyli co najmniej 5 lat wcześniej niż przy obecnym wieku emerytalnym (...) Już dzisiaj emerytury kobiet są średnio niższe od emerytur mężczyzn o około 1 tys. zł" – czytamy.Po skorzystaniu z takiego rozwiązania, panie otrzymywałyby świadczenie na bardzo niskim lub minimalnym poziomie przez kolejnych 30 lat, jako że średnia długość życia kobiet w Polsce wynosi ponad 80 lat. Mężczyźni mogliby przechodzić na emeryturę np. w wieku 58 lat, czyli 7 lat wcześniej niż przy obecnym wieku emerytalnym. Na emeryturze byliby średnio około 15-16 lat.
Co jest nie tak z emeryturami stażowymi?
Jak argumentuje w BI Oskar Sobolewski z Instytutu Emerytalnego, ta propozycja to de facto dalsze obniżanie wieku emerytalnego.Jego zdaniem, aby projekt mógł przynieść korzystne społecznie rezultaty, należałoby wprowadzić jeden staż pracy dla obu płci. I to na poziomie co najmniej 45 lat, dzięki czemu osoby, które aktywność zawodową rozpoczną np. w wieku 18 lat, mogłyby przechodzić na emeryturę w wieku 63 lat.
Tego rodzaju reforma powinna zostać powiązana z wyrównaniem i podniesieniem wieku emerytalnego do poziomu 67 lat dla obu płci. Oczywiście podnoszenie wieku emerytalnego należy rozłożyć na kilkanaście lat zwłaszcza w przypadku kobiet.
Zdaniem eksperta, ZUS powinien też zagwarantować świadczenie na poziomie co najmniej 175 proc. emerytury minimalnej, tak żeby tego rodzaju wcześniejsza emerytura była na godnym poziomie.
Oskar Sobolewski uważa, że mało prawdopodobne jest, by zaproponowana przez "Solidarność" propozycja znalazła większość w Sejmie.
Więcej ciekawych informacji znajdziesz na stronie głównej INNPoland.pl
