Andrzej Duda wysiada z samochodu.
Na zdjęciu Andrzej Duda. Fot. Karolina Misztal/EastNews

300 nowych samochodów oraz 14,5 mln litrów paliwa – to imponujące plany zakupowe rządu na 147 milionów złotych.

REKLAMA

Obserwuj INNPoland w Wiadomościach Google

Nowe, rządowe samochody

Pierwszy z przetargów rozpisanych przez Centrum Obsługi Administracji Rządowej zakłada dostarczenie 313 nowych aut, m.in. elektrycznych, hybrydowych, ale też benzynowych SUV–ów. Najwięcej samochodów ma trafić do Głównej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, ale także Ministerstwu Zdrowia, Finansów i MSZ.

"Do zakupów chce się przyłączyć powstała spółka Pałac Saski. O efektach jej pracy na razie nie słyszymy, ale za to już zamierza zamówić cztery samochody" – donosi "Fakt".

– Ogłoszone postępowanie przeprowadzane jest w oparciu o umowy ramowe. Oznacza to, że jednostki, które zgłosiły zapotrzebowanie, nie są zobowiązane do zakupu pojazdów. Umowy będą obowiązywały przez 24 miesiące. W tym okresie podmioty biorące udział w postępowaniu będą mogły dokonywać zamówień i podpisywać umowy z wybranymi wykonawcami. Złożenie deklaracji nie jest zakupem samochodów, a tylko chęcią ew. skorzystania z umowy ramowej – wyjaśnia dziennikowi Kancelaria Premiera.

Zgodnie z ustaleniami "Faktu", wartość całego zamówienia to dokładnie 46 636 745 zł brutto. To jednak nie wszystko. COAR ogłosiła jeszcze drugi przetarg – na zakup paliwa w formie kart flotowych dla niemal setki urzędów. Na ten cel planuje wydać 100 636 960,81 zł brutto – czyli uśredniając – ok. 6,90 zł za litr paliwa.

Kolejny duży przetarg

Ostatni raz o takim przetagru pisaliśmy w INNPoland pod koniec 2020 roku. Wtedy Centrum Obsługi Administracji Rządowej rozpisało przetarg na 308 nowych samochodów.

Wśród planowanych zakupów miały znajdować się samochody osobowe, SUV-y, furgonetki i busy. Niektóre z pojazdów miały mieć ksenonowe światła, podłokietniki, podgrzewane szyby czy alufelgi.

Czytaj także:

Wtedy "Fakt" pytał COAR i Kancelarię Premiera o zasadność zakupu samochodów w czasach, gdy przedsiębiorcy borykają się z problemami finansowymi, a finanse państwa obarczone są deficytem. Odpowiedzi jednak nie uzyskał. Gazeta podawała, że podobny przetarg ogłoszono na początku tego roku, ale KPRM się z niego wycofała, a premier miał nawet zakazać tego typu zakupów.