INNPoland_avatar

Dwie trzecie gastronomii w tarapatach. Coraz więcej właścicieli zawiesza działalność

Maria Glinka

01 października 2022, 16:19 · 3 minuty czytania
Gastronomia w Polsce znów znalazła się pod ścianą. Z raportu Dun & Bradstreet dla "Rzeczpospolitej" wynika, że o 60 proc. wzrosła liczba lokali, które zawiesiły działalność. Prawie dwie trzecie branży jest w trudnej sytuacji finansowej.


Dwie trzecie gastronomii w tarapatach. Coraz więcej właścicieli zawiesza działalność

Maria Glinka
01 października 2022, 16:19 • 1 minuta czytania
Gastronomia w Polsce znów znalazła się pod ścianą. Z raportu Dun & Bradstreet dla "Rzeczpospolitej" wynika, że o 60 proc. wzrosła liczba lokali, które zawiesiły działalność. Prawie dwie trzecie branży jest w trudnej sytuacji finansowej.
Gastronomia w kryzysie Fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER
Więcej ciekawych artykułów znajdziesz na stronie głównej
  • Liczba punktów gastronomicznych, które zawiesiły działalność, wzrosła o 60 proc. względem końca zeszłego roku
  • W tym samym okresie działalność zawiesiło o 65 proc. więcej restauracji
  • Zdaniem analityków dwie trzecie branży jest w trudnej sytuacji finansowej, przede wszystkim z powodu inflacji

Gastronomia znów w tarapatach, choć rynek rośnie

Gastronomia znów znalazła się w trudnym położeniu. Najpierw restauracje i bary zmagały się z ogromnymi stratami przez pandemię COVID–19, która wymusiła czasowe zamknięcie lokali. Branża jeszcze nie zdążyła wyjść z koronakryzysu, a już dociskają ją kolejne problemy.

Ich skalę ujawnia najnowszy raport przygotowany przez firmę analityczną Dun & Bradstreet dla "Rzeczpospolitej". Z dokumentu wyłania się ponury wniosek, że zarówno restauratorzy, jak i właściciele barów z jedzeniem "cierpią w kryzysie" i "masowo zawieszają działalność".

Na początek kilka dobrych informacji. Analiza wskazuje, że choć kryzys już jest widoczny, to rynek gastronomiczny rośnie. Jednak tempo tego wzrostu spada.

Obecnie w polskiej gastronomii działa 91,7 tys. firm. Najwięcej, bo aż 58,5 tys. to restauracje i inne stałe lokale gastronomiczne. Z kolei ponad 16 tys. firm przygotowuje i podaje napoje, a 4 tys. to ruchome placówki gastronomiczne. W Polsce działa ponadto 8,4 tys. firm cateringowych.

Ogółem rynek gastronomii wzrósł o 2,8 proc., ale jest to przede wszystkim związane z rozwojem sieci franczyzowych. Analitycy wskazują, że może to być sygnał, kto jest w stanie najlepiej przebrnąć przez kryzys. Jednak zwracają uwagę, że jednocześnie przyrasta fala znikających restauracji.

Ponad 60 proc. lokali i 65 proc. restauracji już zawiesiło działalność

Liczba placówek z problemami rośnie lawinowo od początku tego roku. Od stycznia 2022 r. działalność zawiesiło już 3,9 tys. punktów gastronomicznych. Tomasz Starzyk z Dun & Bradstreet wskazuje, że jest to wzrost aż o 60 proc. w porównaniu do końca 2021 r.

Problemy nie omijają też restauracji. Analiza dowodzi, że od stycznia do września 2022 r. działalność zawiesiło już 2,3 tys. z nich. To wzrost o 65 proc. w porównaniu do końca 2021 r.

Dwie trzecie branży w trudnej sytuacji finansowej

Poza tym badanie wskazuje, że aż blisko dwie trzecie branży gastronomicznej znalazło się w trudnej sytuacji finansowej. Niespełna 1 proc., a dokładnie 0,8 proc., jest w silnej kondycji. Z kolei 22 proc. – w dobrej. Raczej słaba sytuacja dotyczy 65 proc. przebadanych restauracji. Bardzo złą kondycję zaobserwowano w 12 proc. lokali.

Gastronomia jako całość ma jeszcze większe problemy. Z kłopotami finansowymi zmaga się aż 71 proc. firm. W tym kontekście w zasadzie nie ma żadnej spółki, która byłaby w bardzo dobrej sytuacji.

Inflacja dobija gastronomię. A eksperci mówią, że dopiero się rozpędza

Dlaczego gastronomia znów znalazła się pod ścianą? Odpowiedź na to pytanie może być tylko jedna – szalejąca inflacja. Rosnące koszty uderzają zarówno we właścicieli, jak i w klientów.

– Powodem słabnącej sytuacji polskiej gastronomii, a przede wszystkim stałych punktów restauracyjnych jest galopująca inflacja, wzrost stałych kosztów własnych, a przede wszystkim spadek liczby klientów, w których podobnie jak w biznes uderza wzrost cen – tłumaczy Starzyk.

O tym, jak dużym wyzwaniem dla gastronomii są rosnące ceny, świadczą też wyliczenia Głównego Urzędu Statystycznego (GUS). Z sierpniowych szacunków wynika, że w przypadku restauracji i hoteli mamy do czynienia ze wzrostem cen rzędu 16,7 proc. rdr. To więcej niż ogólna inflacja za ten miesiąc (16,1 proc. rdr.).

W kontekście gastronomii należy też wziąć pod uwagę rosnące koszty żywności i napojów bezalkoholowych (w sierpniu +16,1 proc. rdr), napojów alkoholowych (+8,3 proc. rdr), nośników energii (+27,4 proc.) czy transportu (+19,5 proc.).

Tymczasem prognozy na kolejne miesiące są niepokojące. Jak już informowaliśmy w INNPoland.pl, z najnowszego szybkiego szacunku GUS wynika, że ceny wszystkich towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły we wrześniu 2022 r. o 17,2 proc. rdr.

Na razie urząd przeliczył szczegółowy wzrost cen tylko dla trzech kategorii – ceny żywności i napojów bezalkoholowych wzrosły o 19,3 proc., nośników energii o 44,2 proc., a paliw do prywatnych środków transportu o 18,3 proc. Pełne dane, które wskażą, o ile wzrosły koszty restauracji i hoteli we wrześniu zostaną opublikowane 14 października.

Jak już pisaliśmy w INNPoland.pl, coraz więcej ekspertów ostrzega, że to jeszcze nie koniec wzrostu cen. Były członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP) Marian Noga wskazuje, że inflacja może osiągnąć poziom 20 proc. nawet w grudniu 2022 r.

Czytaj także: https://innpoland.pl/183634,hotele-i-restauracje-jak-w-lockdownie-kwitnie-szara-strefa