Autonomiczne odkurzacze i ich imiona.
Sprawdzamy najpopularniejsze imiona dla domowych odkurzaczy. Fot. naotake/Getty Images/kolaż naTemat
Reklama.

Kiedy patrzę jak po podłodze zasuwa robot odkurzający, mam skojarzenia ze świata przyrody. Nazywam je trylobitami albo płaszczkami. Jestem jednak w mniejszości – bo w top 3 polskich najpopularniejszych imion dla odkurzaczy jest Stefan.

Ustaliło to badanie OnePoll zlecone przez jednego z producentów tych urządzeń. Oto jakie imiona lubimy nadawać robotom czyszczącym nasze podłogi.

Najpopularniejsze imiona dla robotów sprzątających

Najpierw statystyki: w badanych 7 krajach Europy oraz Zjednoczonych Emiratach Arabskich, ponad połowa użytkowników nazywa swoje roboty. Przodują w tym Niemcy i Norwegia, z wynikiem 71 proc. Badania przeprowadzono na 1000 dorosłych respondentach, dobieranych losowo, z grupami liczącymi po 80-100 osób na państwo.

Z takiej grupy przebadanych osób w Polsce 57 proc. nadaje robotom imiona. Najpopularniejsze trzy to wspomniany już wcześniej Stefan, a także Robus i Franek. A tak wyglądają wyniki w reszcie przebadanych krajów:

  • Wielka Brytania: Robert, Rob, Robbie
  • Niemcy: Robi, Robby, Saugi
  • Hiszpania: Lola, Bicho, Manolito
  • Francja: Bob, Concita, Nono
  • Włochy: Roby, Ciccio, Ambrogio
  • Zjednoczone Emiraty Arabskie: Robo, Buddy, Leo
  • Norwegia: Robert, Bob, Rocky.
  • logo
    Popularne imiona i częstotliwość ich nadawania. Fot. SharkNinja.

    W całym badaniu najmniej osobiście do swoich robotów podchodzą Włosi – z wynikiem 39 proc. Badanie nie zawiera jednak dogłębnych wyjaśnień, poza wskazaniem, że w tym kraju jest bardzo żywe tradycyjne podejście do sprzątania metodami ręcznymi lub zatrudniając pomoc domową.

    Najczęściej swoje roboty nazywały osoby z Pokolenia Z (51 proc.) oraz Millenialsi (34 proc.).

    Dlaczego nazywamy odkurzacze?

    Według 72 proc. respondentów z Polski nazywamy nasze maszyny z powodu sentymentu do nich. Albo dlatego, aby korzystało się z technologii przyjemniej (78 proc.).

    Najczęściej wybieramy imiona ludzkie. Genezę wszystkich Robów etc. łatwo odgadnąć – od robot. Badanie nie wgłębiło się niestety, dlaczego akurat pozostałe imiona były typowane.

    Ale wiem, że coś jest w tym "Stefanie". W mojej grupie znajomych to imię funkcjonuje od dawna jako domyślnie do różnych obiektów nieożywionych, od piłek plażowych z wyrysowaną buźką, przez kukły w polu, po drony.

    Analiza imion nadawanych robotom sprzątającym ujawnia kilka dominujących motywacji. Najczęściej spotykana jest humanizacja, wyrażająca się w nadawaniu robotom imion ludzkich, zarówno popularnych, jak i mniej typowych, często w formie zdrobniałej, co podkreśla emocjonalny związek z urządzeniem. Kolejnym motywem są nawiązania do funkcji sprzątania lub wyglądu robota, poprzez imiona takie jak Czyścik czy Czarny. Nie brakuje również humoru i kreatywności, czego dowodem są zabawne i nietypowe imiona, a także nawiązania do popkultury. Dodatkowo, niektóre osoby nadają robotom imiona zwierzęce lub zagraniczne, a także te pochodzące od nazw marek, co świadczy o różnorodności inspiracji przy wyborze imienia dla tego domowego pomocnika.

    Przedstawiciel prasowy

    SharkNinja

    Czasem jesteśmy też zwyczajnie leniwi: badanie wykazało, że nazywamy swoje roboty od producenta, więc przewijał się Dysony, Iroboty i Xiaomi.

    Czytaj także: