Zera i jedynki układające się w okładkę z napisem "Konstytucja RP".
Nowa Konstytucja jak BLIK. 3 powody, dla których możemy to zrobić lepiej. InnPoland / ChatGPT

Krytykowano ją od początku i mało kogo obchodziła. Za jej przyjęciem głosowało tylko 6,4 milionów Polaków, a 5,7 miliona było przeciwko. Finalnie tylko 22 proc. uprawnionych do głosowania Polaków postanowiło o jej przyjęciu.

REKLAMA

Zarzucono jej postkomunistyczny rodowód i zapisy mające osłabić władzę prezydenta RP, na bazie doświadczeń z nielubianym przez autorów Lechem Wałęsą. Trafiała na koszulki, mylono ją ze słynną poprzedniczką oraz regularnie jedni z drugimi obrzucali się zarzutami o jej łamanie. Spory interpretacyjne toczyły się przez lata, rzadko z dobrym skutkiem.

U progu 2026 rośnie w Polakach przekonanie, że Konstytucja RP z 1997 roku dosyć się nam nie udała i istnieje przynajmniej parę środowisk, które chcą rozpocząć prace nad nową ustawą zasadniczą. W tym jedno kluczowe środowisko: Kancelaria Prezydenta. Według Karola Nawrockiego nowa konstytucja powinna być gotowa na 2030 rok.

To nie jest jednak artykuł o tym, czy powinna być nowa Konstytucja, a jeśli tak jaka powinna być, a bardziej artykuł o tym, czemu mogłaby wykorzystać te same mechanizmy, które wykorzystał między innymi nasz system bankowy, aby stać się jednym z najlepszych na świecie.

Nowa Konstytucja RP a system bankowy. Łączyć może je technologia

Zacznijmy więc od małego kroku wstecz: dlaczego polski system bankowy jest tak nowoczesny i stabilny? Ponieważ jest to realizacja pojęcia "przewaga zacofania" lub "przeskoku technologicznego". Polska, długo pozbawiona rynku finansowego i komercyjnych banków, tworząc swój system nie musiała się kierować tradycjami, przepisami i obciążeniami wynikającymi z dziesiątek i setek lat budowy tego sektora.

Podobnie jest w Afryce w kwestii telefonii komórkowej, ale i bankowości: przeskoczono tam od razu do bankowych aplikacji mobilnych i lokalnych odpowiedników BLIK-a.

Skąd takie, mimo wszystko, dziwaczne porównanie? Co ma BLIK do nowej Konstytucji? Mechanizmy działania są tutaj bardzo podobne.

Konstytucja jak BLIK

Mamy wszystkie składowe, aby napisać Konstytucję, która położy podwaliny pod nowy polityczny system, pozbawiony wad poprzedników, jednocześnie pozwalający wejść na ścieżkę dalszego rozwoju. Dzisiaj siła, czy raczej słabość instytucji państwowych, wymieniana jest jako jedno z największych zagrożeń dla Polski dla utrzymania tempa rozwoju.

Czego się nauczyliśmy przez niemal 30 lat obowiązywania obecnej Konstytucji? Nauczyliśmy się sporo o naszej klasie politycznej, niezdolnej do kompromisu, która swej siły szuka w politycznych wojnach, hejcie i konflikcie. Wiemy też, co znaczą zapisy drobnym drukiem w Traktacie Akcesyjnym do Unii Europejskiej. 

Jasne jest też, że ilu prawników tyle opinii na temat konkretnych zapisów naszej Konstytucji.  Znamy wady i zal… no dobrze, głównie wady, konkretnych zapisów.

Z perspektywy czasu łatwo ocenić, co nam w ustroju państwa nie wyszło, czego chce społeczeństwo, a czego nie chce. Po prostu - mimo wszystko - trochę jako naród dojrzeliśmy do tej całej demokracji. Naprawdę żal byłoby tego nie wykorzystać do poprawienia wpadek, które nam zafundowano w 1997 roku.

Czysta kartka. Nowa Konstytucja dzięki nowej technologii

Warto byłoby więc zacząć od czystej kartki i stworzyć system polityczny, który przez Polaków jest faktycznie akceptowany i jest do tego maksymalnie odporny na próby omijania systemu.

I mamy do tego narzędzia i technologię, wcześniej niedostępną.

Po pierwsze: należy stworzyć system, który pozwoli na społeczny nadzór nad tworzeniem treści Konstytucji. Mowa o tzw. "repozytorium treści", czyli oprogramowaniu, które pozwoli na pełny wgląd w to kto, kiedy i w jakim celu wprowadził dany zapis lub poprawkę. 

Pozwoli to odkryć pierwsze nieścisłości, lub błędy merytoryczne, a jednocześnie uniemożliwi anonimowe, pojawiające się bez wyjaśnienia zmiany.

Po drugie: przy wszystkich zastrzeżeniach do AI/LLM-ów, są to narzędzia doskonale operujące logiką i już dzisiaj bardzo dobrze nadają się już dzisiaj do analizy treści i szukania sprzeczności lub pól do nadinterpretacji. Niedowiarkom polecam sprawdzenie już dzisiaj treści polskiej Konstytucji. 

Byłby to też dobry moment do wzmocnienia polskiego AI/LLM - Bielika, który pozbawiony byłby naleciałości wynikających z trenowania zagranicznych rozwiązań głównie na anglojęzycznych źródłach.

Co więcej oba te rozwiązania mogą być pierwszym krokiem do reformy tworzenia prawa w Polsce, co i tak nas czeka w najbliższej przyszłości. A czy będzie ku temu lepszy bodziec niż pisanie nowej Konstytucji?

Po trzecie: Protokół Dodatkowy.

A cóż to za dziw? Byłby to dodatkowy dokument, który wprost wskazywałby, co autor miał na myśli i jakie były intencje danego zapisu. Nie rozwiązałoby to z pewnością wszystkich problemów interpretacyjnych, ale z pewnością osłabiłby partyjną rolę Trybunału Konstytucyjnego, a przez to możliwość wpływania na bieżącą politykę.

Bez wątpienia przy próbie stworzenia nowego "systemu operacyjnego" Państwa warto posłużyć się narzędziami, które wykorzystują największe korporacje technologiczne świata chcąc osiągnąć sukces.

Jestem przekonany o tym, że możemy osiągnąć tutaj równie doskonałe wyniki jak w przypadku innych narzędzi polskiego soft power: BLIK-a, InPostu i Wiedźmina. Sprecyzowanie przy tej okazji kto rządzi krajem, kto planuje politykę międzynarodową, a kto kieruje wojskiem w czasie wojny, to już tylko takie tam małe bonusy.