
Początek nowego roku oznacza także sezon studniówek. Ta wyjątkowa impreza dla maturzystów co sezon wywołuje wiele emocji, zwłaszcza jeśli chodzi o koszty. W 2026 roku ceny potrafią przyprawić o zawrót głowy. Jedna z maturzystek postanowiła podzielić się swoimi wydatkami,
Dla maturzystów studniówka to nie tylko bal i świetna zabawa, ale też spore wyzwanie finansowe. W tym roku koszty potrafią przyprawić o zawrót głowy, od cen wejściówek przez sukienki i garnitury po wszystkie dodatki.
Koszt studniówki w 2026 roku
Autorka na TikToku, która prowadzi konto o nazwie @kajt.ex_official przedstawiła, jak wygląda budżet przygotowań do studniówki, która odbędzie się w połowie stycznia. Już na początku zaznacza, że wydatki nie były dla niej zaskoczeniem:
"To nie tak, że nie wiedziałam, że będzie drogo. Wiedziałam. To nie jest żaden sekret. Płaci sie za fryzjera, makijażystkę, buty, sukienkę, garnitur, paznokcie i często ceny u chłopaków i dziewczyn, aż tak się nie róźnią".
Jak twierdzi, wybrano najdroższy lokal, ponieważ grupa nie zgodziła się na tańszy. Sam bilet dla dwóch osób wyniósł ponad 1 tys. zł. Do tego doszły koszty przygotowań:
Buty i fryzjer jeszcze nie zostały doliczone. Łącznie za przygotowania bez biletu zapłaciła już 1116 zł, a z wejściówką ponad 2 tys. zł.
Maturzystka podkreśla, że oczywiście można zaoszczędzić i sukienkę kupić w second handzie, zrezygnować z zadkupu nowych butów i postawić na te w szafie lub zrobić makijaż samodzielnie. "Studniówka to zabawa, nie wyścig na to, kto wyda więcej. Jeśli chodzi o mnie: ja już wydałam ponad 1 tys. zł na samo wejście" – mówi.
Reakcje w sieci
W komentarzach pojawiły się mieszane opinie. Jedni dzielili się sposobami na oszczędzanie, inni przyznawali, że koszty są wysokie:
Koszty studniówki w dużej mierze zależą od miasta, szkoły i indywidualnych wyborów uczniów. Oficjalnie za bilet na imprezę płaci się zwykle 550–750 zł za osobę, ale dodatkowe wydatki szybko podnoszą całkowity rachunek.
W większych miastach, np. w Krakowie, ceny mogą sięgać nawet 1000 zł, a jeśli do tego doliczymy opłaty za osobę towarzyszącą, suma rośnie jeszcze o kilkaset złotych. Na ostateczną kwotę wpływają m.in. prestiż lokalu, termin imprezy oraz liczba uczestników.
Zobacz także
