Studniówka.
Koszty studniówki 2026 w górę. Impreza marzeń mocno uderza po kieszeni. Fot. Kajetan Sumila/Unsplash

Początek nowego roku oznacza także sezon studniówek. Ta wyjątkowa impreza dla maturzystów co sezon wywołuje wiele emocji, zwłaszcza jeśli chodzi o koszty. W 2026 roku ceny potrafią przyprawić o zawrót głowy. Jedna z maturzystek postanowiła podzielić się swoimi wydatkami,

REKLAMA

Dla maturzystów studniówka to nie tylko bal i świetna zabawa, ale też spore wyzwanie finansowe. W tym roku koszty potrafią przyprawić o zawrót głowy, od cen wejściówek przez sukienki i garnitury po wszystkie dodatki.

Koszt studniówki w 2026 roku

Autorka na TikToku, która prowadzi konto o nazwie @kajt.ex_official przedstawiła, jak wygląda budżet przygotowań do studniówki, która odbędzie się w połowie stycznia. Już na początku zaznacza, że wydatki nie były dla niej zaskoczeniem:

"To nie tak, że nie wiedziałam, że będzie drogo. Wiedziałam. To nie jest żaden sekret. Płaci sie za fryzjera, makijażystkę, buty, sukienkę, garnitur, paznokcie i często ceny u chłopaków i dziewczyn, aż tak się nie róźnią".

Jak twierdzi, wybrano najdroższy lokal, ponieważ grupa nie zgodziła się na tańszy. Sam bilet dla dwóch osób wyniósł ponad 1 tys. zł. Do tego doszły koszty przygotowań:

  • sukienka szyta na miarę – 630 zł
  • dodatki z Aliexpress – 76 zł,
  • regulacja brwi – 40 zł,
  • paznokcie – 190 zł,
  • makijaż – 180 zł.
  • Buty i fryzjer jeszcze nie zostały doliczone. Łącznie za przygotowania bez biletu zapłaciła już 1116 zł, a z wejściówką ponad 2 tys. zł.

    Maturzystka podkreśla, że oczywiście można zaoszczędzić i sukienkę kupić w second handzie, zrezygnować z zadkupu nowych butów i postawić na te w szafie lub zrobić makijaż samodzielnie. "Studniówka to zabawa, nie wyścig na to, kto wyda więcej. Jeśli chodzi o mnie: ja już wydałam ponad 1 tys. zł na samo wejście" – mówi.

    Reakcje w sieci

    W komentarzach pojawiły się mieszane opinie. Jedni dzielili się sposobami na oszczędzanie, inni przyznawali, że koszty są wysokie:

  • "Pomalować można się samemu, z fryzurą też da się ogarnąć samemu, jak się potrafi. Ja to sama ogarniam, buty mam nowe, a jedyne koszta, jakie poniosłam to sukienka + sama studniówka";
  • "Moja studniówka kosztowała 700 zł za osobę, a z towarzyszącą 900 zł. Makijaż robiłam sama, paznokcie zrobiła mi siostra, włosy zrobiła mi przyjaciółka siostry, sukienka 20-letnia, która należała do mojej mamy, a buty tylko 220 zł i fotograf 100 zł. ydałam niewiele. Natomiast mój chłopak wydał ponad 1500 zł na garnitur, buty i koszulę, bo ostatnio miał kupowane na bal ósmoklasisty. Najważniejsze, że ten garnitur mu służy na inne okazje”;.
  • "Okropnie drogo, za samą studniówkę z os towarzyszącą wyszło 750, pierwotnie miało być 900, ale coś się zmieniło i wyszło taniej. Sukienka, jak dla mnie tanio wyszła w porównaniu z innymi, 390 około wyszły 100, jeszcze fryzjer, więc obstawiam tak 100, makijaż zrobię sama i paznokcie też, ale jakby to wliczyć w koszty to wyszłoby trochę mniej niż 2000, tak wychodzi 1400, ale no bez przesady, co to za kwoty. Akurat tyle dobrze, że sukienka i buty będą na 2 studniówki, bo za rok idziemy do mojego chłopaka";
  • "U mnie np. 1030 zł wejście z osobą towarzyszącą, sukienkę kupiłam na vinted za 100 zł buty miałam ze studniówki chłopaka, 60 zł rękawki, 20 zł rękawiczki i kokarda do włosów, 40 zł torebka z vinted, makijaż 170 zł, paznokcie 100 zł fryzura 0, bo czesze się sama, 50 zł podwiązka, bo była szyta ręcznie, i koło 20-30 zł za biżuterię, która zrobi mi koleżanka, więc cena materiałów tylko, łącznie, łącznie około 1595 zł mnie poniosło/poniesie, a i tak trochę przyoszczędziłam, ale bardzo podobnie sobie wymarzyłam gdzieś tam wcześniej";.
  • "Mój syn poszedł do 1 liceum dobrze, że trafiłam na ten filmik, bo już zacznę zbierać kasę jak teraz wejście kosztuje 1000 zł, a co dopiero za 3 lata".
  • Koszty studniówki w dużej mierze zależą od miasta, szkoły i indywidualnych wyborów uczniów. Oficjalnie za bilet na imprezę płaci się zwykle 550–750 zł za osobę, ale dodatkowe wydatki szybko podnoszą całkowity rachunek.

    W większych miastach, np. w Krakowie, ceny mogą sięgać nawet 1000 zł, a jeśli do tego doliczymy opłaty za osobę towarzyszącą, suma rośnie jeszcze o kilkaset złotych. Na ostateczną kwotę wpływają m.in. prestiż lokalu, termin imprezy oraz liczba uczestników.