Paczki z Chin.
Polska tonie w chińskich tanich paczkach. El Dorado może się szybko skończyć. Fot. Architect-PhD/Shutterstock

Polacy uwielbiają tanie zakupy na chińskich platformach. Ten trend wciąż ma się świetnie. Do Polski co tydzień trafiają setki ton przesyłek z Chin. Ale wszystko wskazuje na to, że to zakupowe eldorado może się wkrótce skończyć.

REKLAMA

Skala zjawiska jest ogromna. Jak podaje portal Money.pl, przez lotnisko w Katowicach-Pyrzowicach co tydzień przechodzi około 450 ton paczek z Chin. To tam trafia najwięcej lotniczego cargo w Polsce. Od niedawna regularnie przylatują też samoloty towarowe z chińskiego Chengdu, wypełnione przesyłkami zamawianymi na popularnych platformach zakupowych.

Setki ton paczek z Chin co tydzień

Każda przesyłka może zostać poddana kontroli celnej. Jak wyjaśnia Zbigniew Stawicki, zastępca szefa KAS, rewizja jednej paczki trwa od 10 do 30 minut, w zależności od rodzaju i ilości produktów.

Zgodnie ze statystykami, nie wszystkie przesyłki spełniają wymogi. Od początku 2024 r. do grudnia 2025 r. w Katowicach zakwestionowano wartość celną w 217 zgłoszeniach, co zakończyło się wydaniem 87 decyzji administracyjnych i pobraniem dodatkowych opłat na łączną kwotę ponad 75 tys. zł.

W 2025 roku skontrolowano 1205 małych paczek, z czego 39 proc. uznano za niezgodne z przepisami. Najczęściej były to zabawki, drobna elektronika, kosmetyki, suplementy diety oraz środki ochrony osobistej, takie jak kaski czy okulary.

Unia Europejska mówi "stop"

Wkrótce jednak zakupowe eldorado może dobiec końca. Od 1 lipca 2026 roku każda przesyłka z krajów spoza UE będzie objęta opłatą celną w wysokości 3 euro (ok. 12 zł). Do tej pory paczki o wartości do 150 euro były z takiej opłaty zwolnione.

Jak podaje Komisja Europejska, paczki z Chin stanowią aż 93 proc. wszystkich przesyłek z Azji trafiających do UE. Unijni ministrowie przyznają wprost, że doprowadziło to do nieuczciwej konkurencji ze strony dużych chińskich platform sprzedażowych. Wskazują też na liczne kontrowersje związane z jakością i bezpieczeństwem oferowanych tam produktów.

Tymczasem polski rząd pracuje nad nową odsłoną podatku cyfrowego. Jak pisaliśmy w INNPoland, projekt ma wkrótce trafić do wykazu prac rządu i nieoficjalnie ma już aprobatę Ministerstwa Finansów. Nowe przepisy miałyby objąć duże chińskie platformy, takie jak Temu i Shein.

Według ustaleń "Rz", jeśli projekt wejdzie w życie, nowe regulacje obowiązywałyby od 2027 roku. Wpływy z podatku szacowane są na 2 mld zł, a docelowo nawet 3 mld zł. MMa objąć duże zagraniczne platformy, które nie płacą w Polsce podatku CIT. Dla klientów może to oznaczać kolejne podwyżki cen.