
Polska i Niemcy łączą siły, by zwiększyć konkurencyjność UE. Plan zakłada inwestycje i deregulację. „Musimy zdjąć gorset regulacji, upraszczać prawo, reformować nasze rynki” – mówi minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.
– Potrzebny jest dodatkowy impuls i zarówno Polska, jak i Niemcy są gotowe, aby taki impuls tworzyć i aby tworzyć polityki gospodarcze, dzięki którym Europa będzie z powrotem hegemonem gospodarczym, a nie regulacyjnym – powiedział polski minister finansów Andrzej Domański w poniedziałek, 2 lutego, w Warszawie, po spotkaniu z ministrem finansów Niemiec Larsem Klingbeilem. Niemiecki socjaldemokrata (SPD) jest wicekanclerzem w koalicyjnym rządzie CDU/CSU-SPD Friedricha Merza.
Musimy zdjąć gorset regulacji
– Musimy zdjąć gorset regulacji, upraszczać prawo, reformować nasze rynki – mówił szef polskiego resortu finansów i gospodarki. Podkreślił, że należy w pełni wykorzystać siłę wspólnego europejskiego rynku, na którym jest niemal 500 mln konsumentów. - To jest nasza siła – zaznaczył, zapewniając, że "czas europejskiej bezczynności dobiegł końca".
Zdaniem Domańskiego nowe inicjatywy, w których uczestniczą Polska i Niemcy, są tego dowodem. Oba kraje "przejmują odpowiedzialność za ożywienie gospodarcze w Europie".
– Od naszych krajów zależy rozwój Europy. Musimy ją wzmocnić i pchnąć do przodu – powiedział Klingbeil. Jak podkreślił, najwyższy priorytet ma obecnie "europejska suwerenność", a celem jest "unia inwestycyjna".
Polska i Niemcy chcą być motorem postępu
Klingbeil przypomniał, że w ubiegłą środę doszło do spotkania ministrów sześciu czołowych gospodarek Unii Europejskiej, w tym Polski i Niemiec. Uczestnicy ogłosili, że ich kraje będą motorami europejskiego postępu w sytuacji, gdy skomplikowany proces decyzyjny Unii hamuje realizację projektów w okresie geopolitycznych wstrząsów.
– Jako sześć dużych gospodarek w Europie chcemy być kierowcami. My dajemy impuls, a inni mogą się przyłączyć – oświadczył Klingbeil po wideokonferencji ministrów finansów i gospodarki Niemiec, Francji, Polski, Hiszpanii, Włoch i Holandii.
Pieniądze na obronność inwestować w Europie
Jednym z tematów rozmów Klingbeila w Warszawie była współpraca w dziedzinie bezpieczeństwa. Niemiecki minister finansów powiedział, że środki na obronność powinny być wydawane bardziej wydajnie. – Chcemy, aby pieniądze na finansowanie naszej obrony były w przyszłości mocniej inwestowane w Europie, aby wzmacniać nasz przemysł obronny – powiedział wicekanclerz.
Klingbeil podkreślił, że Polska i Niemcy ponoszą odpowiedzialność za dalsze wspieranie Ukrainy. Wyraził zadowolenie z powodu przeznaczenia przez UE 90 mld euro na pomoc dla Kijowa.
"Krzywa wznosząca" w polsko-niemieckim handlu
Domański powiedział, że relacje gospodarcze pomiędzy Polską a Niemcami "są na krzywej wznoszącej", a w ciągu 11 miesięcy ub. roku wymiana handlowa Polski z Niemcami osiągnęła rekordowy poziom niemal 160 mld euro. – Polska jest istotnym rynkiem dla Niemiec, Niemcy są istotnym rynkiem dla polskich firm – podkreślił.
Niemcy są dla Polski od lat największym partnerem handlowym. Polska zajmuje piąte miejsce, za USA, Chinami, Holandią i Francją na liście największych partnerów handlowych Niemiec. Zdaniem niemieckich ekonomistów, w tym roku Polska może wyprzedzić Francję i awansować na czwarte miejsce. Niemiecka ministra gospodarki Katherina Reiche powiedziała niedawno, że Niemcy "mogą brać przykład z Polski".
Klingbeil nawiązał do śmierci byłej przewodniczącej Bundestagu Rity Suessmuth. – Była silną kobietą niemieckiej polityki, której będzie brakowało, ale była także silną kobietą w relacjach polsko-niemieckich. Działała aktywnie na rzecz zbliżenia naszych krajów. Podziwiam ją za to, co zrobiła dla współpracy Polski i Niemiec – powiedział niemiecki socjaldemokrata.
Suessmuth zmarła w niedzielę, 1 lutego.
Opracowanie: Jacek Lepiarz
Zobacz także
