Donald Trump i maskotki Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026. Kurs złota wpłynął na ceny medali.
Koszty wytworzenia medali olimpijskich w tym roku były bardzo wysokie. Kurs złota cieszy się rekordami m.in. przez działania Donalda Trumpa. Fot. MikeDotta/Svet Foto/Shutterstock/South Park/kadr/kolaż

Na Igrzyskach Olimpijskich medal medalowi nie równy. Dotyczy to nawet złotych medali, które ze względu na wartość kruszcu mają zupełnie inną wartość z roku na rok, ale także rosną obciążające koszty dla organizatorów.

REKLAMA

Wręczone na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich 2026 r. medale wykonane z metali szlachetnych będą warte więcej niż podczas Letnich Igrzysk w Paryżu 2024. Złoto i srebro biją w tym roku rekordy. Innymi słowy: medaliści olimpijscy w 2026 r. wzbogacą się o setki euro, dzięki m.in. nieprzewidywalnej polityce Donalda Trumpa.

Ile warte są medale olimpijskie?

Podczas Zimowych Igrzysk w Mediolanie i Cortina d’Ampezzo zawodnikom wręczonych zostanie łącznie 735 medali, licząc z zawodnikami w grach zespołowych. To sporo metali szlachetnych, a wysokie notowania kruszcu sprawiają, że od 2024 r. ceny wytworzenia medali podrożały niemal trzykrotnie.

Wedle informacji z Włoch, 506-gramowy złoty medal składa się z 500 gramów 99 proc. czystego srebra i z 6 gramów w 99,9 proc. czystego złota, pokrywającego całość. Łącznie obecnie każdy złoty krążek wart jest około 2,3 tys. dolarów (ponad połowę więcej w porównaniu do 2024 r.).

Srebrne medale wyceniane są na 1,4 tys. dolarów, co jest trzykrotną przebitką od czasów Paryża. Tanio wychodzi tylko brązowy medal, a miedź wykorzystana do produkcji jednego ma być warta ok. 5 euro.

Oczywiście zawodnicy z poprzednich igrzysk mogą również się cieszyć ze wzrostu wartości metali szlachetnych. Chociaż te kilkaset euro i tak blednie w porównaniu z resztą nagród, jakie są im gwarantowane. Ale Włochom pewnie nie do śmiechu za zwiększone koszty wykonania nagród.

Skok cen złota i srebra

Złoto przebiło już psychologiczną barierę 5000 USD za uncję i krąży koło tego progu. Kurs zaliczył rekordowy skok już na początku roku. Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver i Goldenmark, wśród powodów takiego stanu rzeczy akcje administracji Donalda Trumpa osłabiające kurs dolara; eskalację napięć między USA a Iranem; wojnę handlową, spowolnienie gospodarcze i zwiększenie popytu na aktywa stabilne.

Jak wyjaśnialiśmy na INNPoland, wycena złota rośnie głównie w czasach szeroko pojętej niepewności. Podobnie stało się również z rynkiem srebra.

Za to kiedy inwestorzy odwracają się w kierunku stabilnych aktywów, cios spadł na bitcoin. W oddzielnym artykule omawialiśmy, jak nowy prezydent USA spełnił obietnice wyborcze i wsparł branżę cyfrowych aktywów, ale jednocześnie rozpoczął wojnę celną z niemal całym światem. W efekcie kryptowaluty nie drożały, gdyż inwestorzy chętnie je kupują, ale w czasach spokoju, a nie geopolitycznych napięć. Na to wszystko nałożyły się konflikty: o Grenlandię, a teraz doszła jeszcze potencjalna wojna z Iranem.