
Przemysław Czarnek został kandydatem PiS na premiera. Uwagę przykuwa jednak jego oświadczenie majątkowe. Choć polityk drwi z "OZE-sroze", sam korzysta z fotowoltaiki, która obniżyła jego rachunki o połowę. Zagadką pozostaje jednak dom posła – Czarnek spłaca na niego kredyt we frankach, ale w dokumentach oficjalnie nieruchomości nie posiada.
Jarosław Kaczyński oficjalnie przedstawił Przemysława Czarnka jako kandydata PiS na stanowisko premiera. Zaraz po ogłoszeniu nominacji, poseł wygłosił przemówienie, w którym ostro skrytykował Donalda Tuska oraz działania jego gabinetu. Czarnek poświęcił wiele uwagi kwestiom energetycznym i rosnącym kosztom życia, przypuszczając przy tym zdecydowany atak na odnawialne źródła energii (OZE), które nazwał prześmiewczo "OZE-sroze".
Czarnek grzmi o "OZE-sroze", a na dachu ma panele
Jak się jednak okazało, Czarnek sam ma na dachu swojego domu "OZE-sroze". W programie "Kawa na ławę" w TVN 24, europoseł Krzysztof Hetman z PSL-u zdemaskował Czarnka i ujawnił, że sam ma na dachu panele fotowoltaiczne. Jako dowód pokazał zdjęcie satelitarne domu Czarnka z Google Maps.
Sam kandydat na premiera z ramienia PiS-u odpowiedział na zarzuty w rozmowie dla Radia ZET. Zapowiedział demontaż paneli z powodu braku opłacalności.
Polityk twierdzi, że zainstalował fotowoltaikę około 5 lat temu, korzystając z gminnego dofinansowania, co obniżyło jego koszt własny do 8 100 zł. Inwestycja przyniosła wymierne oszczędności: przed montażem paneli roczne rachunki za prąd wynosiły 2000–2500 zł, natomiast po instalacji spadły do poziomu 1000–1200 zł, czyli o ponad połowę.
Zobacz także
Dom, którego nie ma w oświadczeniu
Zaskakiwać może fakt, że Czarnek twierdząc, że ma panele fotowoltaiczne na domu, mówi o swoim domu. Próżno go jednak szukać w oświadczeniu majątkowym. Teoretycznie powinien go zgłosić, jeśli dom jest jego lub we współwłasności małżeńskiej. Ale według oświadczenia Czarnek jest teoretycznie bezdomny. Chociaż... spłaca kredyt na dom.
Jak to możliwe? We wcześniejszych oświadczeniach dom widnieje (220 metrów kwadratowych, warte wraz z działką około miliona złotych). Widnieje też działka o pow. 1500 m kw, warto ponoć ok. 200 tys. zł. Sprawa brakującego lokum Czarnka wyjaśniła się podczas jego rozmowy z "Faktem". przekazał swoje udziały w wymienionych nieruchomościach żonie.
Zgodnie z oświadczeniem majątkowym złożonym pod koniec kwietnia 2025 roku, polityk zadeklarował jedynie 15 tys. zł oszczędności. Jedynym wykazanym prawem do nieruchomości jest 5-procentowy udział w spadku po Jerzym Pałuckim, obejmujący dom, działkę oraz 40-metrowe mieszkanie. Wartość tych wszystkich udziałów spadkowych poseł oszacował łącznie na 60 tys. zł.
Zarobki na KUL-u i frankowy dług
Poza tym, oprócz wpływów z diety poselskiej rzędu 126 tys. zł netto, poseł odnotował znaczący przychód z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, przekraczający 101 tys. zł. Dodatkowe 34,4 tys. zł zarobił w Central European Academy, a zestawienie jego rocznych wpływów dopełnia pobrane świadczenie 800 plus w łącznej wysokości blisko 10 tys. zł.
Czarnek posiada również wysokie zobowiązania finansowe. Jego największym jest wspomniany kredyt na budowę domu w wysokości 154,6 tys. franków szwajcarskich (z czego do spłacenia zostało mu około 75 tysięcy CHF). Dodatkowo poseł ma pożyczkę sejmową, z której rok temu do oddania pozostawało 20 tys. zł (z początkowych 40 tys. zł).
