
Gdy słyszysz o sztucznej inteligencji, pewnie myślisz o algorytmach i genialnych pomysłach. Do tego potrzebne są potężne serwery, procesory i ogromne ilości energii, które pozwalają trenować modele AI w centrach danych. Polska chce jednak zbudować coś więcej: coś, co w świecie technologii zaczyna być najcenniejszym zasobem, czyli własną fabrykę mocy obliczeniowej.
Rząd Koalicji 15 października zabiega o budowę gigafabryki sztucznej inteligencji w Polsce. Inwestycja warta nawet 3 mld euro miałaby zapewnić krajowi dostęp do ogromnych zasobów mocy obliczeniowej potrzebnych do trenowania modeli AI, przetwarzania danych i budowy nowoczesnej gospodarki cyfrowej.
W Unii Europejskiej powstanie pięć takich obiektów, a Polska chce, aby jeden z nich stanął właśnie tutaj. Stawka jest wysoka, bo w cyfrowym świecie dostęp do infrastruktury obliczeniowej zaczyna być traktowany jak strategiczny surowiec.
Gigafabryka AI i tysiące GPU. Moc obliczeniowa paliwem gospodarki
Gigafabryka AI to ogromne centrum przetwarzania danych, którego zadaniem jest trenowanie i rozwijanie modeli sztucznej inteligencji. Takie obiekty skupiają tysiące procesorów graficznych i systemów obliczeniowych, które potrafią wykonywać niewyobrażalne ilości operacji na sekundę.
Eksperci podkreślają, że nawet 80 proc. kosztu i wysiłku przy trenowaniu modeli AI to właśnie moc obliczeniowa. Czy dlatego coraz częściej mówi się, że moc obliczeniowa jest dziś tym dla cyfrowej gospodarki, czym ropa naftowa była dla przemysłu XX wieku?
Zobacz także
Unia Europejska stawia na własne serwery AI. Polska liczy na inwestycję na miliardy
Unia Europejska planuje budowę sieci gigafabryk AI, które mają zmniejszyć zależność od globalnych gigantów technologicznych. Obecnie większość infrastruktury potrzebnej do trenowania sztucznej inteligencji znajduje się w rękach amerykańskich firm technologicznych.
Jeśli Polska zdobyłaby jedną z tych inwestycji, byłaby to największa inwestycja ICT w historii kraju. Projekt zakłada finansowanie zarówno z pieniędzy prywatnych, jak i publicznych, w tym z funduszy unijnych w ramach programu InvestAI.
Suwerenność technologiczna w erze AI. Gigafabryki decydują o przyszłości
Dyskusja o gigafabryce AI nie dotyczy wyłącznie serwerowni. Chodzi o to, czy państwa europejskie będą w stanie samodzielnie rozwijać technologie sztucznej inteligencji, czy też pozostaną zależne od infrastruktury globalnych platform technologicznych.
Bez własnych centrów obliczeniowych europejskie firmy mogą być skazane na korzystanie z infrastruktury zewnętrznych dostawców chmury. To oznacza uzależnienie technologiczne, które w świecie cyfrowej gospodarki może być równie poważne jak uzależnienie od pozostałych surowców. Czy za kilka lat o sile państw będzie decydować nie liczba elektrowni, ale liczba centrów danych zdolnych trenować sztuczną inteligencję?
