Zabawkowy TIR na pieniądze oraz pięści z flagami USA i Iranu. Konflikt na Bliskim Wschodzie winduje ceny paliw dla transportu. Przerażona branża apeluje do Tuska
Konflikt na Bliskim Wschodzie winduje ceny paliw dla transportu. Przerażona branża apeluje do Tuska Fot. PalSand / Kamil Zajaczkowski / Shutterstock

Trwający kryzys paliwowy i eskalujący konflikt na Bliskim Wschodzie drastycznie uderzają w polski transport. Rekordowe ceny diesla niszczą rentowność firm, a branża logistyczna jest na skraju załamania. Przewoźnicy apelują o pilne wsparcie od rządu. Bez interwencji państwa polskiej logistyce grożą bankructwa.

REKLAMA

Polska branża przewozowa mierzy się z najpoważniejszym kryzysem od dłuższego czasu. Eskalacja napięć na Bliskim Wschodzie wywindowała ceny paliw do rekordów niewidzianych od 2022 roku, co drastycznie obciążyło budżety firm logistycznych. Przedstawiciele środowiska transportowego nie pozostawiają złudzeń: brak państwowych interwencji skaże wiele podmiotów na rychłe zniknięcie z rynku.

Geopolityczny wstrząs i drastyczny skok kosztów

Jak podaje wnp.pl, Szczecińska Północna Izba Gospodarcza bije na alarm, odbierając kolejne niepokojące doniesienia o słabnącej kondycji firm transportowych. Główny ciężar tego kryzysu spada na przewoźników drogowych, w przypadku których wydatki na stacjach benzynowych pożerają lwią część budżetu.

– Bez pakietu pomocowego dla przewoźników drogowych trudno będzie, by branża, która jest jednym z ważniejszych elementów polskiego PKB, poradziła sobie i nie było fali bankructw. Ten sektor w ciągu ostatnich trzech tygodni stanął przed wizją dotkliwych strat – mówi Hanna Mojsiuk, prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie, cytowana przez wnp.pl.

Przedstawiciele organizacji, w ścisłej kooperacji z firmami przewozowymi, prawnikami i Zachodniopomorskim Stowarzyszeniem Przewoźników Drogowych, pracują nad oficjalnym apelem do szefa rządu Donalda Tuska oraz ministra Dariusza Klimczaka. Środowisko liczy na konstruktywny dialog i szybkie opracowanie systemowych form wsparcia.

"Mniej polityki, więcej konkretów" – branża czeka na tarczę

Przez konflikt na linii Iran–US–Izrael (w tym blokadę Cieśniny Ormuz) paliwa drastycznie podrożały. Jak pisze wnp.pl, na przestrzeni jednego tygodnia koszty operacyjne na odcinku 100 kilometrów wzrosły z ok. 140 zł do nawet 190 zł. Co więcej, stawki hurtowe wciąż pozostają o blisko jedną trzecią wyższe, niż miało to miejsce jeszcze w lutym.

– Mamy uczucie zawodu spowodowane brakiem jakiegokolwiek wsparcia rządowego dla przewoźników mierzących się z niespotykanymi od bardzo dawna podwyżkami cen oleju napędowego – twierdzi Dariusz Matulewicz, prezes Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych, cytowany przez wnp.pl.

Przedstawiciele biznesu jasno stawiają sprawę: czas porzucić spory i podjąć realne kroki, by chronić branżę.

Mniej polityki, więcej konkretów. Nie oczekujemy od rządzących recept na kryzys światowy wywołany na Bliskim Wschodzie, bo wiemy, że na sytuację geopolityczną polscy politycy nie mają wpływu. Mogą jednak pomagać przedsiębiorcom – mówi Mojsiuk.