Prezydent Karol Nawrocki. Żołnierze.
Opozycja w Polsce widzi w programie SAFE zagrożenie dla suwerenności i znów wietrzy rzekomy spisek Brukseli i Niemiec – pisze "Frankfurter Allgemeine Zeitung". Fot. Robert Wroblewski/Shutterstock.

Opozycja w Polsce widzi w programie SAFE zagrożenie dla suwerenności i znów wietrzy rzekomy spisek Brukseli i Niemiec – pisze "Frankfurter Allgemeine Zeitung".

REKLAMA

Opozycja w Polsce widzi w programie SAFE zagrożenie dla suwerenności i znów wietrzy rzekomy spisek Brukseli i Niemiec – pisze "Frankfurter Allgemeine Zeitung".

Niemiecki dziennik opisuje dziś (12.03.2026) spór między polskim rządem a prezydentem o unijny program SAFE, który dzięki kredytom na łączną kwotę 150 mld euro wa wspierać wzmacnianie zdolności obronnych krajów UE.

Na początku roku UE przyznała Polsce "największy kawałek tortu: około 200 miliardów złotych (44 miliardy euro)" – pisze korespondent "Frankfurter Allgemeine Zeitung" (FAZ) Stefan Locke. "To praktycznie dwukrotność polskiego budżetu obronnego i powinno wywołać w Warszawie ogromną radość. Zamiast tego wybuchł jednak wewnętrzny spór polityczny, który nawet jak na polskie warunki nie ma sobie równych" – dodaje dziennikarz.

Przypomina, że opozycyjne PiS i Konfederacja, "bliskie prezydentowi Karolowi Nawrockiemu", nie poparły w Sejmie ustawy o wykorzystaniu SAFE.

"Bez podpisu Nawrockiego ustawa nie może jednak wejść w życie, a jak dotąd prezydent nie sygnalizuje, że jest skłonny to zrobić. Ma czas na podjęcie decyzji do końca przyszłego tygodnia, ale coraz więcej wskazuje na to, że podobnie jak w przypadku ponad dwudziestu innych ustaw rządowych, również i teraz skorzysta z prawa weta" – relacjonuje Locke.

I dodaje: "Nawrocki nie może jednak tak po prostu powiedzieć 'nie'. Ponieważ – jak wyjaśnia – prawie 90 procent z 44 miliardów euro ma zostać wydane w samej Polsce; skorzystać może 12 tys. krajowych firm.

Rzekomy spisek Brukseli i Niemiec

"Efektem dodatkowym byłby, zgodnie z zamierzeniami (premiera Donalda – red.) Tuska, dalszy wzrost gospodarczy, a tym samym przyspieszenie i tak już dobrze prosperującej polskiej gospodarki. Nie jest to jednak korzystne ani dla Nawrockiego, który przy każdej okazji podkreśla, że chce się pozbyć Tuska, ani dla opozycji, która chce ponownie przejąć władzę po wyborach parlamentarnych w przyszłym roku. Nawrocki skrytykował więc to, że odsetki od kredytu SAFE obciążają budżet państwa" – pisze dziennikarz "FAZ", wyjaśniając, że oprocentowanie kredytów z SAFE  jest znacznie niższe niż na rynku kapitałowym, a spłata ma rozpocząć się dopiero po dziesięciu latach i trwać do 45 lat.

"Opozycja postrzega to jednak jako zagrożenie dla suwerenności kraju i po raz kolejny konstruuje rzekomy spisek, zgodnie z którym Bruksela poprzez ten program będzie ingerować w suwerenność krajowej polityki obronnej, a tym samym wyda Polskę na pastwę Niemiec" – relacjonuje Stefan Locke. 

Pisze także o zarzucie opozycji, że pieniądze z SAFE wzmocnią także niemiecki przemysł obronny, bo zakupy broni mają być dokonywane przede wszystkim w Europie. "PiS, podobnie jak Nawrocki, nie ukrywa, że wolałby kupować więcej sprzętu wojskowego w USA, również w celu wzmocnienia więzi z najważniejszym pozaeuropejskim sojusznikiem Polski" – dodaje dziennikarz "FAZ".

Tusk szuka planu B

Opisuje także alternatywną propozycję Nawrockiego i szefa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego: "SAFE 0 procent", na sfinansowanie którego miałyby zostać wykorzystane rezerwy walutowe i rezerwy złota Polski. "Narodowy Bank Polski od lat kupuje złoto na dużą skalę i obecnie dysponuje rezerwami o wartości około 330 miliardów złotych (77,5 miliarda euro). Jednak zgodnie z prawem bank nie może wykorzystywać tych rezerw do wyrównywania deficytu budżetu państwa, niezależnie od tego, jak szczytny byłby to cel. Bank może przekazywać do budżetu państwa jedynie swoją roczną nadwyżkę, ale od pięciu lat Narodowy Bank Polski ponosi straty. Aby sfinansować 'SAFE 0 procent', musiałby więc nagle wykazać ogromne zyski" – pisze Stefan Locke.

I dodaje, że nie jest to jedyna przeszkoda, bo na taki plan potrzebna jest zgoda rządu, zaś premier Donald Tusk dał jasno do zrozumienia, iż takiej zgody nie udzieli. "FAZ" cytuje słowa Tuska, który zapowiada, że rząd znajdzie sposób na sprowadzenie pieniędzy z SAFE do Polski nawet mimo sprzeciwu prezydenta. "Takie obejście prezydenckiego weta może jednak oznaczać dłuższy czas, zwłaszcza negocjacje z partnerami międzynarodowymi" – dodaje Stefan Locke.

Opracowanie: Anna Widzyk