Pociąg.
Miliardy z SAFE na kluczowe węzły kolejowe. PKP PLK chce się zbroić na potęgę. Fot. fotoreporter_112/Shutterstock

PKP PLK mogą dostać nawet 7 mld zł z unijnego programu SAFE na modernizację kolei i inwestycje ważne dla obronności. Wszystko rozbije się o czas i formalności.

REKLAMA

PKP PLK wchodzi w obszar bezpieczeństwa i obronności, projekty, które posłużą obywatelom oraz wojksu są już gotowe. Według "Pulsu Biznesu" inwestycje te znalazły się wśród tych, które mogą dostać wsparcie z unijnego programu SAFE.

Miliardy z SAFE na kolej. Stawka jest wysoka

Spółka już teraz realizuje rekordowy program inwestycyjny. Oprócz modernizacji linii pod ruch pasażerski i towarowy rośnie udział projektów o tzw. podwójnym przeznaczeniu, kluczowych dla mobilności wojskowej i logistyki.

Zaktualizowany w październiku 2025 r. Krajowy Program Kolejowy zakłada wydatki obronne na poziomie 122,3 mln zł w 2026 r. oraz 26,5 mln zł rok później.

W praktyce jednak, jak wskazują przedstawiciele PKP PLK, rzeczywista skala inwestycji o znaczeniu militarnym ma być znacznie większa, a SAFE może stać się głównym źródłem finansowania. Według "Pulsu Biznesu" projekty zgłoszone przez PKP PLK przeszły wstępną selekcję, a potencjalne wsparcie może sięgnąć nawet 7 mld zł.

Środki miałyby zostać przeznaczone na modernizację linii kolejowej ze Szczecina do granicy państwa oraz na inwestycje na południu kraju, w tym na odcinku Kędzierzyn-Koźle-Chałupki. W planach jest także przebudowa jednego z największych węzłów kolejowych w Polsce, stacji Kędzierzyn-Koźle, kluczowej zarówno dla transportu cywilnego, jak i wojskowego.

Biurokracja spowalnia inwestycje

Plany PKP PLK rozbijają się jednak o biurokrację. Spółka zwraca uwagę, że długie procedury i liczne odwołania w przetargach mocno spowalniają inwestycje. Dlatego zarząd chce zmian w przepisach, które pozwoliłyby szybciej wybierać wykonawców i sprawniej ruszać z budową.

Ten problem widzi też branża budowlana. Firmy wskazują, że część odwołań składana jest na wyrost, często z "błahych" powodów. To w dużej mierze efekt ostrej konkurencji.

Po latach niedoboru zleceń kolej znów stała się atrakcyjnym rynkiem, a walka o kontrakty przeniosła się na procedury i formalności. W dłuższej perspektywie grozi to spiętrzeniem robót, wzrostem cen materiałów i presją na podnoszenie kosztów w kontraktach.

Polska wśród największych beneficjentów programu SAFE

Jak pisaliśmy w INNPoland, Komisja Europejska zatwierdziła już narodowe plany wydatkowania środków dla ośmiu państw UE, w tym Polski. Mechanizm zakłada udostępnienie nawet 150 mld euro w formie nisko oprocentowanych pożyczek na cele obronne.

Polska zgłosiła 139 projektów o łącznej wartości 43,7 mld euro, co czyni ją jednym z największych beneficjentów programu. Kolejnym krokiem będzie decyzja wykonawcza Rady UE oraz podpisanie umów pożyczkowych. Według zapowiedzi unijnego komisarza ds. budżetu pierwsze środki, w tym zaliczka o wysokości 6,5 mld euro mogą trafić do Polski już w 2026 r

SAFE to odpowiedź Unii Europejskiej na wojnę w Ukrainie i rosnące zagrożenia geopolityczne. Program ma wzmocnić europejską zdolność obronną, ograniczyć zależność od dostaw spoza UE i pobudzić rodzimy przemysł, także poprzez inwestycje w mobilność wojskową, w tym infrastrukturę kolejową.

Program jest pierwszym filarem unijnego planu ReArm Europe, który w sumie może uruchomić nawet 800 mld euro na obronność. Oczywiście same pieniądze nie budują bezpieczeństwa. Mogą za to pozwolić na zwiększenie skali oraz większe tempo prac i zdolności produkcyjnych.

Źródło: Puls Biznesu