Prezydent Karol Nawrocki, premier Donald Tusk, czołg.
Prezydent Karol Nawrocki ogłosił w czwartkowym orędziu, że zawetuje ustawę, która miała umożliwić Polsce skorzystanie z unijnego programu pożyczek obronnych SAFE. Rząd pracuje nad planem B. Fot. lukasz_wojcik/Shutterstock/X/prezydentpl/donaldtusk, montaż; INNPoland

Prezydent Karol Nawrocki ogłosił w czwartkowym orędziu, że zawetuje ustawę, która miała umożliwić Polsce skorzystanie z unijnego programu pożyczek obronnych SAFE. Rząd zapowiada jednak, że mimo weta chce znaleźć sposób na pozyskanie tych środków i pracuje nad alternatywnym rozwiązaniem.

REKLAMA

Ustawa zakładała utworzenie specjalnego mechanizmu finansowego przy Bank Gospodarstwa Krajowego. Dzięki niemu Polska mogłaby korzystać z preferencyjnych pożyczek z programu SAFE, przeznaczonych na szybkie wzmocnienie obronności państw Unii Europejskiej.

Prezydent Karol Nawrocki wetuje ustawę o SAFE

Podjąłem decyzję, że nie podpiszę ustawy, która pozwala na zaciągnięcie przez Polskę pożyczki SAFE. Nigdy bowiem nie podpiszę ustawy, która uderza w naszą suwerenność, niezależność, bezpieczeństwo ekonomiczne i militarne – powiedział Karol Nawrocki.

Według niego zaciągnięcie pożyczki w ramach SAFE mogłoby w dłuższej perspektywie nadmiernie obciążyć budżet państwa. Jak wskazał, same odsetki od kredytów mogłyby sięgnąć nawet 180 mld zł.

– Polacy będą musieli więc zwrócić drugie tyle, co wartość udzielonego kredytu, a zarobią na tym zachodnie banki i instytucje finansowe – mówił.

Nawrocki porównał ten mechanizm do kredytów walutowych, które w przeszłości doprowadziły wielu kredytobiorców do problemów finansowych. Jego zdaniem podobne ryzyko może pojawić się także w przypadku zadłużenia państwa.

Prezydent podkreślił, że modernizacja armii jest konieczna, jednak powinna być prowadzona w sposób odpowiedzialny i nieuzależniający Polski od zewnętrznych kredytów.

"Polski SAFE 0 proc." – alternatywa prezydenta

Jako alternatywę prezydent zaproponował projekt określany jako "Polski SAFE 0 proc.". Koncepcja zakłada powołanie Polskiego Funduszu Inwestycji Obronnych, który miałby finansować rozwój armii z krajowych źródeł.

Według zapowiedzi środki mogłyby pochodzić m.in. z zysków wypracowanych przez Narodowy Bank Polski. – W ostatnim czasie NBP wypracował dla Polski ponad 185 mld zł; m.in. dzięki zwiększeniu rezerw złota i trafnym decyzjom inwestycyjnym; to ogromny kapitał – kapitał, który może pracować dla polskiego bezpieczeństwa. Dzięki temu nie musimy zaciągać niepewnych, zagranicznych pożyczek na pokolenia – powiedział prezydent.

Czyli projekt zakłada także zmianę zasad wyceny rezerw kruszcowych NBP, a to umożliwiłoby wygenerowanie dodatkowych środków na modernizację armii.

Prezydent Karol Nawrocki podkreślił, że wokół ustawy dotyczącej programu SAFE pojawiło się wiele emocji, jednak decyzje dotyczące bezpieczeństwa państwa powinny być podejmowane ponad bieżącymi sporami politycznymi. Jak zaznaczył, przystąpienie do tego mechanizmu nie jest kwestią jednej kadencji czy jednego rządu, lecz decyzją wpływającą na przyszłość państwa.

Prezydent przypomniał, że od początku zgłaszał wątpliwości wobec programu SAFE i proponował poprawki do ustawy. Według niego większość tych zmian została odrzucona, a zamiast szerokiego, ponadpartyjnego dialogu wybrano konfrontację.

Rząd szykuje plan B

Decyzję prezydenta skrytykował premier Donald Tusk, który w mediach społecznościowych napisał:

"Prezydent stracił szansę, aby zachować się jak patriota. Wstyd! Jutro o 9 rano odpowiedź polskiego rządu na nadzwyczajnym posiedzeniu Rady Ministrów".

Głos zabrał też wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak‑Kamysz. Jego zdaniem weto nie jest uderzeniem w rząd, lecz w bezpieczeństwo Polski. "Będziemy realizować plan B, ponieważ tak nakazuje polska racja stanu. Szczególnie gdy na świecie pojawiają się nowe wojny i nowe zagrożenia. Nie możemy pozostać bierni i liczyć na wyimaginowane zyski i kreatywną księgowość, które nie poprawią siły naszej armii. Nie mamy czasu na czekanie i na puste obietnice" – zapowiedział

Z nieoficjalnych informacji wynika, że rząd spodziewał się prezydenckiego weta i opracował rozwiązanie, które umożliwia skorzystanie z funduszy SAFE bez konieczności przyjmowania nowej ustawy.

Jak podaje WP, jedna z rozważanych koncepcji zakłada przesunięcia środków pomiędzy budżetem obronnym a pieniędzmi z programu SAFE. Oznaczałoby to przeznaczenie części środków z SAFE bezpośrednio na zakupy uzbrojenia oraz finansowanie infrastruktury i wydatków służb podległych MSWiA z budżetu państwa.

Na obronność zaplanowano w tym roku około 200 mld zł, więc takie przesunięcia mogłyby pozwolić na wykorzystanie unijnego finansowania bez zmian ustawowych.

Nie jest jeszcze jasne, czy ewentualne zmiany w finansowaniu zostaną wprowadzone w trakcie tegorocznego budżetu, czy dopiero w projekcie budżetu na przyszły rok. W drugim wariancie rząd mógłby realizować wydatki na podstawie projektu budżetu nawet w przypadku skierowania ustawy do Trybunału Konstytucyjnego.

Z kolei Pałac Prezydencki zapowiada, że będzie bronił swojej koncepcji finansowania armii z wykorzystaniem zysków NBP oraz sprzeciwiał się próbom korzystania z programu SAFE bez wyraźnej podstawy ustawowej.

Polska mogłaby być największym beneficjentem programu SAFE. Według szacunków rząd mógłby uzyskać około 43,7 mld euro, czyli blisko 200 mld zł, w formie preferencyjnych pożyczek przeznaczonych na inwestycje obronne. Rząd deklarował wcześniej, że aż 89 proc. tych środków trafiłoby do polskich firm zbrojeniowych. Więcej o kosztach SAFE można przeczytać tutaj.

Źródło: WP