
Wieprzowina tańsza o 11 proc., ale wołowina droższa o prawie jedną piątą. Tegoroczne święta to festiwal skrajności. Sałatka jarzynowa uratuje twój budżet, pod warunkiem, że dodasz mało jajek. Masło jest tanie jak barszcz, za to jaja cenią się, jakby kury były ze złota. Za co w tym roku przepłacisz, a co kupisz za grosze?
Czy w tym roku zajączek przyniesie ulgę naszym portfelom, czy raczej rachunek grozy? Wielkanoc 2026 zapowiada się jako kulinarny i ekonomiczny rollercoaster. Z jednej strony analitycy BNP Paribas mamią nas wizją koszyka tańszego o 5–7 proc., z drugiej – ekonomiści VeloBanku i eksperci rynkowi ostrzegają, że nad polskim stołem unosi się cień konfliktu na Bliskim Wschodzie. Gdzie jest prawda?
Wielkanocny paradoks: taniej, ale z "ale"
Zacznijmy od dobrej wiadomości: ogólny bilans wypada na plus. Jeśli Twój koszyk wielkanocny to klasyka gatunku – dużo warzyw, masła i mąki – faktycznie możesz zapłacić mniej niż rok temu.
Jednak, jak to w ekonomii bywa, diabeł tkwi w szczegółach (i w paliwie). Podczas gdy ceny w hurcie spadają dzięki dobrym zbiorom, koszty transportu i energii przez sytuację geopolityczną pompują ceny na ostatniej prostej. Eksperci nazywają to "zabezpieczaniem marż" – stacja podnosi cenę dziś, bo jutro kupi droższe paliwo, a Ty płacisz za ich ostrożność.
Ranking świąteczny: co do koszyka, a co na półkę?
Oto szybka ściąga, żebyś wiedział, przy których alejkach w supermarkecie uśmiechnąć się do portfela, a gdzie złapać się za głowę.
Cień wojny na talerzu
Nie da się uciec od polityki, nawet przy święconce. Konflikt na Bliskim Wschodzie to nie tylko nagłówki w serwisach informacyjnych, to realne zagrożenie dla twojej sałatki jarzynowej.
"Scenariusz ropy trwale powyżej 100 dolarów za baryłkę zmienia całą ścieżkę inflacyjną w Polsce" – ostrzega dr Piotr Arak z VeloBanku.
Zobacz także
Choć analitycy BNP Paribas uspokajają, że efekt "szoku paliwowego" zazwyczaj dociera do sklepów z trzymiesięcznym opóźnieniem (co uratowałoby naszą Wielkanoc), inni eksperci są mniej optymistyczni. Jeśli ropa i gaz utrzymają wysokie ceny, retailerzy mogą nie wytrzymać presji.
Na razie jednak trwa gra pozorów: sieci handlowe boją się nas wystraszyć przed samym świętem, więc podwyżki mogą zostać "schowane" w innych miesiącach.
Indeks sernika – promyk nadziei
Dla fanów słodkości mamy jednak iskierkę nadziei. Dzięki spadkowi cen cukru o 10 proc. i stabilizacji cen twarogu, domowy sernik powinien być o ok. 4-5 proc. tańszy niż w zeszłym roku. To małe zwycięstwo tradycji nad inflacją.
Tegoroczne święta to test naszej czujności. Będzie taniej, jeśli postawisz na wieprzowinę, polskie warzywa i domowe wypieki. Będzie drożej, jeśli Twoja dieta opiera się na jajach z wolnego wybiegu i sezonowej wołowinie.
Aha, uważaj na nowalijki! Szklarniowe ogórki i sałaty cierpią przez drogi gaz – w ich przypadku cena może być naprawdę wygórowana.
