
Podczas wizyty w Niemczech marszałek Senatu rozmawiała m.in o zadośćuczynieniu dla żyjących polskich ofiar wojny.
– Rozmawialiśmy o zadośćuczynieniach dla tych Polaków, którzy są coraz starsi, których jest coraz mniej. To jest sprawa honoru, aby te osoby dostały od strony niemieckiej zadośćuczynienie – powiedziała podczas wizyty w Niemczech marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska.
Jej zdaniem jest szansa, że uda się pozytywnie rozwiązać sprawę zadośćuczynienia przez Niemcy ostatnim wciąż żyjącym polskim ofiarom niemieckiego terroru i prześladowań z czasów drugiej wojny światowej.
– Wszyscy deklarują, że jest to problem, który trzeba jak najszybciej rozwiązać. Więc ja wierzę, że skoro wszyscy wiedzą, że trzeba to rozwiązać, to to się wkrótce wydarzy – mówiła w czwartek podczas spotkania z dziennikarzami w Berlinie.
Pomnik symbolem dla Europy
Marszałek polskiego Senatu wyraziła nadzieję, że za półtora roku w niemieckiej stolicy zostanie odsłonięty pomnik polskich ofiar wojny. – Wiem, że za chwilę rozpoczyna się proces konkursowy i to coś, co wydawało się niemożliwe, stanie się możliwe i powstanie bardzo ważne miejsce w Berlinie, ważne dla Niemców i dla Polaków. Ważny symbol dla całej Europy – mówiła.
Obecnie w centrum niemieckiej stolicy – naprzeciwko Bundestagu – stoi tymczasowy głaz poświęcony polskim ofiarom wojny. Kidawa-Błońska złożyła przed nim kwiaty.
Zobacz także
Polacy bez kompleksów
Podczas wizyty w Niemczech Kidawa-Błońska spotkała się m.in z przedstawicielami środowisk polonijnych, a także z przedstawicielami polskich firm działających w Niemczech. – Jestem pod wielkim wrażeniem, że działają bez kompleksów, bardzo rozsądnie, a zarazem bardzo odważnie, inwestując w najnowsze technologie.
Pytana o antyniemiecką retorykę, która mocno zadomowiła się w polskiej debacie politycznej, marszałek Senatu powiedziała, że chciałaby, żeby w dyskusjach o relacjach polsko-niemieckich nie było fake newsów, czarnej propagandy i straszenia naszymi sąsiadami.
Konieczne rozmowy o trudnych sprawach
– Chciałabym, żeby (relacje z Niemcami) były partnerskie, uczciwe i odważne, abyśmy jako przyjaciele potrafili rozmawiać także o sprawach trudnych, ale rozmawiali szczerze – mówiła. Jej zdaniem odbierze to polityczne paliwo tym, którzy chcą w stosunkach polsko-niemieckich siać niezgodę.
Zaplanowaną na trzy dni wizytę w Niemczech trzeba było skrócić, bo w piątek w Warszawie odbyło się specjalne posiedzenie Senatu, na którym izba zajęła się ustawą obniżającą ceny paliw w Polsce.
– Ceny paliw wymknęły się spod kontroli, nie możemy pozwolić, aby Polacy ponosili straty finansowe za wojnę, na którą nie mają wpływu – mówiła marszałek Senatu.
Podczas wizyty w Niemczech Kidawa-Błońska odwiedziła Bremę i Berlin. W stolicy Niemiec rozmawiała z przewodniczącymi Bundestagu i Bundesratu.
Autor: Wojciech Szymański.
