Kontrolerzy lotów, sylwetki z pieniędzmi.
Trwa nabór na kurs Kontrolera Ruchu Lotniczego. Internauci dyskutują o zaletach i wadach tej pracy. Fot. Gorodenkoff/Shutterstock/kompozycja SLL

Polska Agencja Żeglugi Powietrznej (PAŻP) otworzyła nabór na kurs Kontrolera Ruchu Lotniczego. Wstępne wymagania nie są duże, zarobki to widełki 20-40 tys. zł, a szkolenie jest płatne. Każdy może spróbować, ale nie każdy wytrzyma do końca.

REKLAMA

Wejście do branży lotniczej to droga pod górkę. Samoloty są super sprawą, a zarobki sięgają nieba. Zdobycie specjalistycznego wykształcenia jest jednak inwestycją samą w sobie, spłacającą się dopiero po pewnym czasie, oczywiście jeśli ci się uda. Jest jednak inna droga, gdzie podstawowym wymaganiem jest tylko matura i dobra znajomość angielskiego.

Kurs na Kontrolera Ruchu Lotniczego wydaje się jak kupon na wygranie życia. W internecie toczy się dyskusja, w której biorą udział osoby mające za sobą taką rekrutację, a nawet ukończone szkolenie.

Jak zostać Kontrolerem Ruchu Lotniczego (KRL)?

Tę rekrutację nazywa się "najpopularniejszą w Polsce", gdyż zgłasza się średnio 1500 osób. "To jest prawdziwy 'cheat code' na polskim rynku pracy" – pisze użytkownik Reddit, dzieląc się poradami jak przygotować się do egzaminu i jakie są z niego korzyści. Chociaż wspomina o miesięcznych zarobkach rzędu 40 tys. zł brutto, te są raczej zarezerwowane dla doświadczonych kontrolerów. Jak zwrócono mu uwagę, zarobki dla początkujących KRL na wieżach krajowych zaczynają się od 16 tys. zł podstawy.

W dalszej dyskusji inni internauci zwracają uwagę, że kurs na KRL to wcale nie jest klucz do sukcesu. Rekrutacja na szkolenie jest wieloetapowa (trwa nawet pół roku), a odsiew kandydatów gigantyczny. Dużo osób odpada na praktykach pokazujących, że jednak trzeba mieć coś w głowie poza "tylko" maturą. A tę najlepiej zdawać z geografii oraz matematyki i mieć w małym palcu położenie wszystkich lotnisk w Polsce.

"Głównymi predyspozycjami jest refleks, podzielność uwagi, zdolność do przeprowadzania szybkich obliczeń matematycznych i logicznego myślenia. Na pierwszych etapach były też pytania o znajomość geografii – podanie nazw wszystkich ważniejszych lotnisk w Polsce, ich lokalizacji i kodów identyfikacyjnych" – pisze jeden z byłych kursantów PAŻP.

"Problem pojawia się, kiedy zaczynają się zajęcia praktyczne na symulatorach, gdzie dostajemy coraz to bardziej złożone scenariusze [...] Do tego dochodzą sytuacje nadzwyczajne, takie jak zła pogoda, omijanie frontów burzowych, sytuacje awaryjne, jak awarie silnika czy zrzucanie paliwa, które też są bardzo ściśle określone, jeżeli chodzi na przykład o separację, nad, za czy pod samolotem.

To wszystko połączone razem w pewnym momencie staje się przytłaczające, tracimy wtedy ocenę sytuacji i popełniamy mnóstwo błędów i doprowadzamy do kolizji" – opisuje swoje doświadczenia inny uczestnik.

Z jego grupy po pierwszym roku odpadła ponad połowa chętnych.

Zarobki kontrolera ruchu lotniczego w Polsce

Nie bez znaczenia jest ogromna presja psychiczna. W końcu kontroler lotów każdego dnia jest odpowiedzialny za tysiące żyć na pokładach samolotów. Niektórzy ludzie doświadczenie w tej pracy porównaniu do ciągłego stania w ogniu. Wedle niektórych, na tym stanowisku, z taką presją, można wytrzymać ledwie kilka lat. Jeden absolwent kursu wspomniał, że wytrzymał tylko pół roku.

Jest jeszcze inne zagadnienie, dla przeciętnego podróżującego samolotem wcale nie oczywiste. Jak piszą internauci, środowisko kontrolerów ruchu lotniczego bywa hermetyczne. Padają nawet komentarze o zbyt dużym ego i poczuciu wyższości pracowników wież.

"Trzeba mieć bardzo "specyficzną" głowę. Nie znam bardziej eliciarskiej warstwy społeczeństwa niż ludzie z pazpu. Trzeba być odklejonym, żeby tam dać radę" – czytamy w komentarzu na Reddit.

Źródło: Reddit, PAŻP