Pracownik załamuje ręce przy biurku.
Na rynku pracy robi się nerwowo. Część firm szykuje rekrutacje, ale inne już planują zwolnienia. Wszystko wskazuje na to, że ten trend będzie się nasilał. Fot. Vitaly Gariev/Unsplash

Na rynku pracy robi się nerwowo. Część firm szykuje rekrutacje, ale inne już planują zwolnienia. Wszystko wskazuje na to, że ten trend będzie się nasilał.

REKLAMA

Rekrutacje w firmach przyspieszają. Kto najchętniej zatrudnia?

Na początku 2026 roku 11 proc. firm już zwiększyło zatrudnienie, a kolejne 26 proc. planuje to zrobić w najbliższym czasie. Te, które zaczęły zatrudniać, zwykle chcą robić to dalej. 77 proc. zapowiada kolejne rekrutacje. Wśród firm, które jeszcze nikogo nie przyjęły, takie plany ma tylko około 20 proc.

Najwięcej nowych pracowników szuka branża budowlana. Zatrudniać chce tam ponad jedna trzecia firm. Spore zapotrzebowanie widać też w transporcie, spedycji i logistyce. Problem w tym, że właśnie w tych branżach najtrudniej znaleźć ludzi do pracy, narzeka na to prawie 60 proc. firm.

Nie wszędzie jednak jest tak optymistycznie. Część przedsiębiorstw już zaczęła zwalniać, dotyczy to 6 proc. firm, a kolejne 12 proc. planuje cięcia. Najczęściej dzieje się to w produkcji. Tam zwolnienia są wyraźnie częstsze niż w innych branżach.

Jeśli firma zaczęła zwalniać, często robi to dalej. Ponad połowa planuje kolejne redukcje. Wśród pozostałych firm takie plany ma tylko niewielu.

Bezrobocie w Polsce rośnie. Najnowsze dane GUS

Przypomnijmy, że jak podaje Główny Urząd Statystyczny, w lutym bezrobocie wyniosło 6,1 proc. To trochę więcej niż miesiąc wcześniej i wyraźnie więcej niż rok temu. W urzędach pracy było zarejestrowanych prawie 955 tys. osób, o 2,2 proc. więcej niż w styczniu i aż o 12,8 proc. więcej niż rok wcześniej.

Coraz większą część bezrobotnych stanowią osoby w trudniejszej sytuacji. Przybywa ludzi bez kwalifikacji, długotrwale bezrobotnych oraz młodych poniżej 30. roku życia. Z kolei nieco mniej jest osób po 50. roku życia i osób z niepełnosprawnościami. Wśród wszystkich bezrobotnych 7,5 proc. to samotni rodzice, a 4,4 proc. ma Kartę Dużej Rodziny.

W lutym przybyło 101 tys. nowych bezrobotnych. To mniej niż miesiąc i rok wcześniej, ale ważne jest coś innego – ponad 70 proc. z nich to osoby, które wracają do rejestru. To pokazuje, że wielu osobom trudno znaleźć stałą pracę.

Rośnie też udział osób, które mają szczególnie ciężko na rynku pracy, długotrwale bezrobotnych, cudzoziemców i osób bez kwalifikacji.

Z drugiej strony z rejestrów wykreślono 80,1 tys. osób. To więcej niż w styczniu, ale mniej niż rok temu. Najczęściej powodem było podjęcie pracy, dotyczyło to ponad 65 proc. przypadków.

Ofert pracy coraz mniej

Widać jednak zmianę: mniej osób znajduje pracę dzięki wsparciu państwa, a więcej musi radzić sobie samodzielnie. Jest też mniej szkoleń i staży, więc trudniej się przebranżowić i wrócić na rynek.

Spada również liczba ofert pracy. W lutym zgłoszono ich 31,7 tys., wyraźnie mniej niż rok wcześniej. Co więcej, ponad jedna trzecia ofert nie znajduje chętnych nawet przez miesiąc, co pokazuje, że pracodawcy i kandydaci często się rozmijają.

Do tego dochodzą zapowiedzi zwolnień. W lutym 31 firm ogłosiło redukcje obejmujące 5,3 tys. osób. Łącznie już 170 firm planuje zwolnienia grupowe, które mogą dotknąć nawet 20 tys. pracowników.