
Akcje Big Cheese Studio nadal tracą na wartości. Wszystko przez niezbyt udaną grę "Cooking Simulator 2: Better Together". Twórcy chcą jednak poprawić swoją niełatwą sytuację i zapowiadają poprawki, które mają sprawić, że ich nowy produkt zyska na grywalności. Czy to przekona inwestorów?
Studio Big Cheese było bliskie wyprodukowania nowego hitu. W ciągu doby po premierze "Cooking Simulator 2 Better Together" kupiło ponad 12,7 tys. osób. Problem w tym, że gra od początku zbiera złe recenzje. W efekcie inwestorzy pozbywają się akcji spółki, która chce jednak przejść do kontrofensywy.
Akcje Big Cheese Studio po klapie nowej gry
"Cooking Simulator 2 Better Together" łódzkiego Big Cheese Studio to kontynuacja "Cooking Simulator", która to gra okazała się hitem. Ten symulator kucharza z 2019 r. zachwycił ponad 860 000 graczy. Sprzedaż wraz z dodatkami przekroczyła aż 1,3 mln sztuk.
Wydawało się, że "dwójka" jest skazana na sukces, jednak stało się inaczej. Choć przez pierwsze godziny kupiło ją dość dużo osób, opinie graczy okazały się dość mieszane. Ogólnie najczęściej krytykowano to, jak gra działa. Jest pełna błędów i cechuje się słabą grafiką. Sama firma przyznaje, że jest lekko rozczarowana premierą, ale stara się wszystko naprawić.
"Premiera naszej gry na Steam była dla nas niezwykle ważnym momentem. Choć jej odbiór nie w pełni pokrył się z naszymi oczekiwaniami, uważnie analizujemy opinie społeczności, które stanowią dla nas bardzo cenne źródło informacji i wyznaczają kierunek zmian", przekazał w komunikacie Big Cheese Studio jego prezes Łukasz Dębski.
Dalej przypomniał, że premierze "jedynki" też towarzyszyło narzekanie graczy.
"Podobnie jak podczas premiery pierwszej części, dostrzegamy obszary wymagające dalszego dopracowania i zmian. Tak jak wtedy, pierwsze miesiące będą intensywnym okresem", dodał.
"Dlatego nasz zespół intensywnie pracuje nad kolejnymi aktualizacjami i ulepszeniami. Naszym priorytetem pozostaje ciągły rozwój gry oraz zapewnienie graczom jak najlepszego doświadczenia, a także osiągnięcie dobrych wyników sprzedażowych w dłuższym horyzoncie" – podsumował Dębski.
Zobacz także
Czy gracze i inwestorzy dadzą grze drugą szansę? Jak na razie kurs akcji firmy nadal spada: w czasie wtorkowej, pierwszej po świętach wielkanocnych sesji znalazł się poniżej poziomu 6 PLN. Pod koniec sesji 31 marca jedna akcja kosztowała zaś nieco ponad 11 PLN.
Warto przypomnieć, że nawet CD Projekt Red wypuszczał na rynek niedopracowane gry. Przykładem może być "Cyberpunk 2077", który przez pierwsze dni po premierze był pełen najrozmaitszych błędów. Dopiero po poprawkach, które po krytyce odbiorców wprowadzili twórcy, gra stała się w pełni funkcjonalna i została pełnoprawnym hitem.
Możliwe więc, że i zabawny symulator kucharza łódzkiej firmy okaże się jednak hitem.
Jak pisaliśmy w InnPoland, na premierę czeka też inny symulator. Niezależne studio Koksny.com zapowiedziało swoją nową grę pt. "Jaka Parówa, Wariacie?", która pozwoli nam wcielić się w sprzedawcę z małego sklepiku.
