
CD Projekt i Allegro ponownie dają zarobić. Nowe informacje płynące do polskich inwestorów z USA i Bliskiego Wschodu napawają optymizmem. Czy to jednak nie koniec tak mocnych wzrostów?
Za nami kolejna udana sesja na GPW. CD Projekt i Allegro są jednymi z wielu spółek, które dały swoim inwestorom zarobić. Analitycy jednak ostrzegają: możemy być na lokalnym szczycie.
Giełda. CD Projekt i Allegro drożeją
Piątkowa sesja stoi pod znakiem wzrostów. Powód? Inwestorzy zakładają już koniec wojny w Iranie i "przerzucają" kapitał z aktywów bezpiecznych do tych nieco bardziej ryzykownych.
Na GPW wyróżnia się m.in. CD Projekt, którego akcje podrożały do 290 zł, czyli poziomu nieoglądanego od końca stycznia. Wzrosty napędzają m.in. dobre wyniki finansowe, jakimi spółka ostatnio się pochwaliła: w 2025 r. odnotowała aż 520,87 mln zł skonsolidowanego zysku netto. Dla porównania: rok wcześniej było to "tylko" 442,99 mln zł.
Do tego inwestorzy nadal wierzą, że w tym roku na rynku pojawi się dodatek do "Wiedźmina 3" (firma nic w tej kwestii nie potwierdziła). W nadchodzących latach gracze zapewne i tak rzucą się na "Wiedźmina 4" i "dwójkę" "Cyberpunka 2077". Akcje Allegro zdrożały do ok. 31 zł. Powód? W tym przypadku analitycy wskazują nie na fundamenty, ale na analizę techniczną.
"W przypadku Allegro można natomiast wskazać mocne techniczne przesłanki do wzrostów. Otóż, po tym jak na przełomie marca i kwietnia kurs ponownie zawrócił w górę z okolic 26 zł, żeby w tym tygodniu przełamać poziom 29 zł, na wykresie dziennym doszło do przełamania 8-miesięcznej linii trendu spadkowego i wyrysowania popytowej formacji podwójnego dna. Na gruncie analizy technicznej takie sygnały otwierają kursowi drogę przynajmniej do 32-33 zł", prognozuje Marcin Kiepas ze Stockwatch.
Sytuacja na giełdzie. Element większej układanki
To, co dziś dzieje się na GPW, wpisuje się w szerszy trend, na który zwraca uwagę Eryk Szmyd, analityk rynków finansowych XTB. Wskazał na wzrosty nie tylko na polskiej giełdzie, ale też "euforię na Wall Street".
"Rynek zaczyna przypominać osobę uzależnioną od adrenaliny: po każdej fali strachu następuje faza niemal kompulsywnej euforii, tym silniejsza, im głębszy był wcześniejszy stres [...]. Za znaczną część odbicia odpowiadają mechaniczne przepływy kapitału – przede wszystkim fundusze typu CTA (rodzaj funduszy inwestycyjnych, które zarabiają głównie na handlu kontraktami terminowymi, red.), które w środowisku rosnących cen i poprawy momentum są zmuszone do odkupywania akcji", opisał mechanizm, jaki obecnie zachodzi.
Zobacz także
Jego zdaniem "tworzy to efekt samonapędzającej się pętli: wzrosty generują kolejne sygnały kupna, które z kolei podbijają rynek jeszcze wyżej, niezależnie od tego, czy fundamenty rzeczywiście uległy trwałej poprawie".
Jest to jednak obecnie o tyle istotne, że taki mechanizm działa też w drugą stronę. Jeśli trend się odwróci i ceny zaczną spadać, te same fundusze zaczną sprzedawać, co może dodatkowo przyspieszyć spadki.
