Krzysztof Gawkowski. W tle dwa wirtualne niedzwiedzie.
Polska wyda 5 mld na cyberbezpieczeństwo. Rosyjskie "niedźwiedzie" na celowniku Fot. Gawkowski/gov.pl CanvaAI/Canva Montaż: INNPoland.pl

Polska uruchamia cyfrową tarczę wartą miliardy złotych. Rząd chce wzmocnić ochronę infrastruktury krytycznej i danych obywateli po lawinowym wzroście cyberataków. Krzysztof Gawkowski podczas Kongresu Bezpieczeństwa Polski ostrzegał przed rosyjskimi "niedźwiedziami", które mogą próbować sparaliżować państwo od środka.

REKLAMA

Polska wzmacnia cyfrową obronę kraju. W poniedziałek 25 maja podczas Kongresu Bezpieczeństwa Polski w Jasionce wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski zapowiedział, że w 2026 roku na cyberbezpieczeństwo przeznaczone zostanie ponad 5 mld zł. To największa tego typu inwestycja w historii kraju. Środki mają zostać wykorzystane do ochrony infrastruktury krytycznej oraz administracji samorządowej przed rosnącą falą cyberataków.

Polska przeznaczy 5 mld zł na cyberbezpieczeństwo. Skala zagrożeń rośnie z roku na rok

Skala zagrożeń cyfrowych rośnie w ogromnym tempie. Jeszcze kilka lat temu wydawało się to niewyobrażalne. Według danych Ministerstwa Cyfryzacji w 2025 roku odnotowano ponad 273 tys. incydentów naruszenia bezpieczeństwa sieciowego. To wzrost o ponad 144 proc. względem poprzedniego roku. Polskie służby zablokowały ponad 140 mln prób wejścia na nielegalne strony oraz zatrzymały wysyłkę ponad miliona SMS-ów służących do wyłudzania danych.

Rząd nie ukrywa, że cyberprzestrzeń staje się nowym polem konfliktu. Pieniądze mają być przeznaczone na modernizację systemów centralnych oraz ochronę sieci energetycznych. Ważnym elementem ma być też rozwój kompetencji cyfrowych i szkolenie specjalistów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo danych.

Kongres Bezpieczeństwa Polski w Jasionce. Gawkowski ostrzega przed "niedźwiedziami" z Rosji i Białorusi

Najmocniejsze słowa podczas kongresu padły właśnie z ust Krzysztofa Gawkowskiego. Minister cyfryzacji podzielił cyberzagrożenia na dwa typy i użył bardzo obrazowego porównania.

– Z jednej strony atakują nas osy. To zwykli cyberprzestępcy. Te osy, czasami w dziesiątkach i setkach tysięcy, przez ataki phishingowe doprowadzają do tego, że ktoś chce nam wykraść proste sprawy, jak pieniądze z konta, przejąć nasze dane. Ale mamy też ataki przeprowadzane przez niedźwiedzie. Te niedźwiedzie przychodzą często z jasnym celem doprowadzenia do paraliżu infrastruktury krytycznej. Ich celem jest odebranie nam wody, gazu, prądu. Te niedźwiedzie to państwa i służby specjalne, to Federacja Rosyjska i Białoruś – mówił wicepremier i minister cyfryzacji.

Słowa ministra pokazują, że Polska coraz poważniej traktuje zagrożenia związane z wojną hybrydową. Ataki nie dotyczą już wyłącznie kradzieży danych czy pieniędzy. Chodzi o możliwość sparaliżowania funkcjonowania państwa, od dostaw energii po komunikację i systemy administracyjne.

Miliardy na cyfrową obronę Polski. Cyberlegion ma chronić kraj przed nową falą ataków

W odpowiedzi na rosnące zagrożenia rząd uruchomił zintegrowane Centrum Operacyjne Cyberbezpieczeństwa. Instytucja ma połączyć działania służb cywilnych, wojska i struktur odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa. Trwają również prace nad Cyberlegionem, czyli formacją skupiającą specjalistów spoza armii, którzy będą wspierać ochronę polskich systemów.

Coraz większym wyzwaniem staje się także sztuczna inteligencja wykorzystywana do automatyzacji cyberataków. Algorytmy pozwalają dziś przeprowadzać masowe operacje phishingowe i ataki na infrastrukturę szybciej niż kiedykolwiek wcześniej. Polska chce zbudować cyfrową tarczę, która ma chronić nie tylko urzędy i firmy, ale również zwykłych obywateli korzystających każdego dnia z bankowości internetowej czy usług publicznych online.