
Czy Wittchen, marka kojarzona z luksusowymi walizkami, właśnie wchodzi w najtrudniejszy czas od lat? Firma notuje spadki sprzedaży, zamyka nierentowne sklepy i szykuje duże zmiany w salonach stacjonarnych. Firma otwarcie przyznaje, że problemem okazały się ceny i gwałtowny spadek zainteresowania walizkami.
Wittchen znalazł się pod presją po słabym pierwszym kwartale 2026 roku. Przychody spadły o 8,5 proc. rok do roku, a sprzedaż w salonach stacjonarnych skurczyła się o prawie 20 proc. Firma wskazuje kilka powodów. M.in. mroźna zima, konflikt na Bliskim Wschodzie ograniczający podróże oraz własne błędy związane z polityką cenową.
Teraz spółka chce ratować wyniki przez rozwój e-commerce i zamknięcie części sklepów. Największe zmiany mogą dotknąć zagraniczne lokalizacje, ale analiza obejmuje także Polskę.
Marka Wittchen traci klientów. Walizki budzą mniejsze zainteresowanie
Pierwsze sygnały problemów pojawiły się w kategorii travel. Walizki i torby podróżne przez lata były motorem napędowym marki, ale w 2026 roku sprzedaż mocno wyhamowała. Udział walizek w przychodach Wittchen spadł z 51 do 40 proc., co oznacza ubytek ponad 9 mln zł. Firma przyznaje, że klienci zaczęli reagować nawet na niewielkie podwyżki cen.
– Czasami zmiana ceny o 20-30 zł decydowała o tym, czy konsument podejmował decyzję zakupową, czy rezygnował z zakupu – powiedział podczas konferencji wynikowej Marcin Szyguła, wiceprezes Wittchen SA.
Spółka przyznała również, że część promocji była zbyt skomplikowana i nie trafiała do klientów. To mocno odbiło się na ruchu w sklepach i wynikach sprzedaży.
Zobacz także
Sklepy Wittchen i analiza rentowności. Część salonów może zniknąć
Wittchen rozpoczął analizę rentowności swoich salonów. Firma posiada obecnie ponad 100 sklepów stacjonarnych i nie ukrywa, że część lokalizacji generuje straty. Największy problem stanowią wysokie koszty najmu oraz malejąca liczba klientów w galeriach handlowych. Spółka zapowiada negocjacje z właścicielami centrów handlowych i stopniowe wycofywanie się z nierentownych punktów.
Zmiany mają odbywać się etapami. Tam, gdzie kończą się umowy najmu, zamknięcia mogą nastąpić szybciej. W przypadku wieloletnich kontraktów Wittchen chce negocjować wcześniejsze wyjście z lokali. Firma podkreśla jednak, że nie planuje całkowitej rezygnacji ze sklepów stacjonarnych. Rentowne salony mają zostać, a część z nich przejdzie modernizację pod rozwój sprzedaży odzieży i dodatków.
E-commerce ma uratować wyniki polskiego giganta. Wittchen stawia na nowy model sprzedaży
Firma coraz bardziej koncentruje się na sprzedaży internetowej. Wittchen zapowiedział inwestycje w e-commerce oraz rozwój własnej aplikacji mobilnej. Według zarządu kanał internetowy daje większą elastyczność kosztową niż tradycyjne sklepy i pozwala szybciej reagować na zmiany popytu.
Problemem pozostają jednak zwroty produktów, szczególnie w kategorii odzieży. W niektórych marketplace’ach poziom zwrotów miał sięgać nawet 50-60 proc. Dlatego firma ogranicza współpracę z najmniej rentownymi kanałami sprzedaży i wycofuje produkty generujące największą liczbę zwrotów.
Jednocześnie Wittchen koncentruje się na rozwijaniu oferty odzieży i dodatków, które mają wyższe marże i mogą stać się nowym filarem biznesu.






