
Czy Polacy naprawdę są gotowi zapłacić 320 zł za walizkę dopasowaną do Paczkomatu? Wszystko wskazuje na to, że tak. Nowy gadżet od InPostu wyprzedał się w mniej niż 24 godziny, a tysiące klientów ustawiły się w kolejce po kolejne dostawy. Prezes Rafał Brzoska mówi wprost o ogromnym zainteresowaniu.
Walizka InPost Parcel Suitcase stała się jednym z najgłośniejszych produktów początku wakacyjnego sezonu. Produkt został zaprojektowany specjalnie pod skrytki Paczkomatów i ma być odpowiedzią na coraz droższy bagaż w tanich liniach lotniczych. InPost uruchomił też usługę wysyłania walizek z siedmiu krajów Europy do Polski, między innymi z Francji, Włoch, Hiszpanii i Portugalii. Według Rafała Brzoski pierwsza partia sprzedała się błyskawicznie, a firma już ściąga kolejne dostawy.
Nowy produkt InPostu okazał się hitem. Prezes Rafał Brzoska ujawnia dane sprzedażowe
Rafał Brzoska ujawnił podczas szczytu Choose France w Paryżu, że walizki inPostu sprzedały się w mniej niż dobę. Jak powiedział w oficjalnym komunikacie medialnym, tysiące z nich sprzedały się w ciągu pierwszej godziny. Dziś liczba zapisów na kolejne egzemplarze ma sięgać kilkunastu tysięcy sztuk. Pomysł trafił w potrzeby podróżnych szukających sposobu na uniknięcie wysokich opłat lotniskowych.
Nowa walizka InPostu została dopasowana do skrytki Paczkomatu gabarytu C. Ma odpinane kółka, wymiary 41 x 38 x 64 cm i pozwala przewozić do 25 kilogramów bagażu. Klienci mogą wysłać ją bezpośrednio do Polski z siedmiu krajów Europy. Czas dostawy wynosi od trzech do pięciu dni roboczych, a proces odbywa się za pomocą aplikacji InPost Mobile lub serwis Szybkie Nadania.
InPost znalazł sposób na drogi bagaż: walizka za 320 zł. Klienci ruszyli na zakupy
Najwięcej emocji od początku wzbudza cena walizki InPost. Produkt kosztuje 320 zł i postanowiliśmy porównać go do modeli znanych marek. W internecie bez problemu można znaleźć walizki Wittchen, Ochnik czy Puccini za 120-170 zł. Pokusiliśmy się nawet o komentarz, że wycena produktu może się okazać zbyt wysoka.
Mimo tego klienci rzucili się na zakupy. Dla wielu osób ważniejsza od samej ceny okazała się wygoda podróżowania. Coraz więcej pasażerów tanich linii lotniczych próbuje uniknąć dopłat za bagaż rejestrowany, które często przekraczają koszt samego biletu. Możliwość wysłania walizki Paczkomatem stała się więc dla części podróżnych wygodniejszym rozwiązaniem niż ciągnięcie ciężkiego bagażu przez lotnisko.
Zobacz także
Walizka InPostu zachwyca Francuzów. InPost chce zmienić sposób podróżowania po Europie
InPost nie ukrywa, że nowa usługa to element większego planu rozwoju firmy w Europie. Rafał Brzoska przekonuje, że wysłanie walizki do Paczkomatu może całkowicie zmienić zachowania turystów. Podczas rozmów we Francji, m.in. z prezydentem Macronem, mówił, że podróżni częściej robiliby zakupy za granicą, gdyby nie bali się kosztów dodatkowego bagażu.
Prezes InPostu podkreślił również, że o projekcie rozmawiał z francuskim ministrem transportu, który miał pochwalić ten pomysł i powiedzieć, że jest "brilliant". Firma już zapowiada kolejne partnerstwa i rozwój usługi w następnych krajach Europy. Wszystko wskazuje na to, że walizka InPost może być początkiem nowego trendu w podróżowaniu. Paczkomat stanie się częścią wakacyjnej logistyki równie ważną jak lotnisko czy hotel.






