Dworzec Warszawa Centralna, niemiecki pociąg.
Miasta w Polsce są pięknie odnowione, czystsze i bezpieczniejsze niż w Niemczech. Chęć podróżowania na wschód hamuje jednak Deutsche Bahn Fot. Mihail Cioinica/Unsplash/Adrian Grycuk/Wikiepdia, montaż: INNPoland

Miasta w Polsce są pięknie odnowione, czystsze i bezpieczniejsze niż w Niemczech. Chęć podróżowania na wschód hamuje jednak Deutsche Bahn – podaje berliński dziennik "B.Z.".

REKLAMA

Dziennikarz berlińskiej bulwarówki B.Z.", Stefan Peter, przyznaje, że lubi odwiedzać Polskę. W swoim komentarzu opublikowanym 1 czerwca chwali, że polskie miasta są "nie tylko pięknie odnowione, ale także czystsze i bezpieczniejsze niż te u nas w kraju". Jego chęć podróżowania do Polski regularnie hamuje jednak niemiecka kolej.

Dziennikarz przypomina, że przed drugą wojną światową czas podróży do obecnie polskich miast wynosił niewiele mniej niż obecnie. Podaje przykład ekspresu na trasie Berlin-Wrocław, który w 1936 roku potrzebował na pokonanie tej trasy 4 godzin i 17 minut. Obecnie – pisze autor – pociąg Eurocity potrzebuje czterech godzin. "Po 90 latach kolejarzom udało się skrócić czas podróży dokładnie o 17 minut" – czytamy.

Samolot lepszą alternatywą

Jak wylicza Stefan Peter, także podróż do Warszawy, która trwa ponad pięć godzin, jest uciążliwa i nawet z dojazdem na lotnisko i oczekiwaniem na samolot z Berlina do stolicy Polski transport lotniczy jest "rozsądnym rozwiązaniem". Kolejną trasą, na której występują trudności, jest modernizowana linia Berlin-Szczecin. Podczas gdy podróż samochodem trwa od półtorej do dwóch godzin, pociągiem i autobusową komunikacją zastępczą dojechać można w niemal dwa razy tyle.

Dodatkowo, obecnie z powodu remontu, na trasie do Szczecina, nie kursuje też pociąg między Berlinem a Bernau, a pasażerowie muszą przesiąść się na szybką kolej miejską S-Bahn. Dalej, z przesiadkami w Angermünde i Pasewalku, można dotrzeć pociągiem do Szczecina, ewentualnie przesiąść się w połowie trasy na autobus.

Opóźnienia pociągów i prac

Dziennikarz przypomina, że w 2020 roku Deutsche Bahn, a także przedstawiciele Senatu Berlina i rządu Brandenburgii, złożyli obietnicę, że w 2026 roku podróż do stolicy woj. zachodniopomorskiego skróci się o 20 minut do 90 minut. "Wydaje się, że w przypadku Deutsche Bahn spóźniają się nie tylko pociągi – opóźnienia dotyczą również projektów budowlanych. Obecnie termin zakończenia prac przesunięty jest na koniec 2027 roku" – komentuje Stefan Peter. Dodaje, że winnym jest brak wykwalifikowanej kadry w branży budowlanej.

Opracowanie: Monika Stefanek