Zbigniew Ziobro na tle polskich banknotów. Ziobro wziął pożyczkę od... własnej fundacji. Szokujące oświadczenie majątkowe polityka.
Ziobro wziął pożyczkę od... własnej fundacji. Szokujące oświadczenie majątkowe polityka. Fot. RomanR / TomaszKudala / Shutterstock Montaż:INNPoland.pl

Nowe oświadczenie majątkowe Zbigniewa Ziobry wywołuje burzę. Były minister pożyczył tysiące od własnej fundacji, którą wcześniej zasilał pieniędzmi szef giełdy Zondacrypto – dziś łączonej z masą umorzonych śledztw i kryzysem finansowym.

REKLAMA

Majątek Zbigniewa Ziobry znalazł się pod lupą po najnowszej publikacji Kancelarii Sejmu. Z upublicznionego oświadczenia majątkowego byłego ministra sprawiedliwości wynika, że pożyczył on pieniądze od fundacji... którą sam zarządza. Sprawa budzi emocje tym bardziej, że pieniądze do niej dokładał Przemysław Kral, prezes kontrowersyjnej giełdy Zondacrypto. Śledztwo w sprawie Zondacrypto trwa, poszkodowanych do zgłaszania się do organów ścigania zachęca Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości.

Majątek Ziobry. Zbiegły poseł pożyczał pieniądze od własnej fundacji, którą zasilał szef Zondacrypto

– Zbigniew Ziobro pożyczył 57 tysięcy od Fundacji Instytut Polski Suwerennej. To jest znana fundacja, dlatego że premier w kwietniu poinformował, że na rzecz tej fundacji pieniądze wpłacał Przemysław Kral, prezes Zondacrypto. To tak naprawdę od tego momentu ta fundacja stała się fundacją znaną – powiedział swojej stacji Patryk Michalski z TVN24.

Dziennikarz wskazuje na schemat, w którym pieniądze od prezesa Zondacrypto najpierw trafiają do fundacji kierowanej przez Zbigniewa Ziobrę, a następnie są mu przekazywane na opłacenie obrony prawnej, ułatwiając unikanie odpowiedzialności karnej w kraju związane z malwersacją pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości za rządów PiS.

Z kolei sam były minister sprawiedliwości w swoim oświadczeniu wyjaśnia powody zniknięcia. Twierdzi, że informacje o postawieniu mu zarzutów – które uważa za całkowicie zmanipulowane – dotarły do niego podczas oficjalnej konferencji w Budapeszcie. To właśnie wtedy podjął decyzję o rezygnacji z powrotu do Polski.

– Cały ten mechanizm przypomina potężną strukturę mafijną – tłumaczy poseł Koalicji Obywatelskiej Adrian Witczak w telewizji TVN24.

Donald Tusk, ABW i przelewy od Zondacrypto. Jak ujawniono finanse fundacji Ziobry

Tak naprawdę wpłaty Krala na konto fundacji Ziobry pierwszy raz zostały szeroko nagłośnione, gdy premier Tusk wziął się za kryptowaluty i na głos odczytał informacje otrzymane z ABW. Według premiera prezes Zondacrypto wpłacił 450 tys. zł na rzecz fundacji Instytut Polski Suwerennej Zbigniewa Ziobry, a część tych środków przeznaczono na prawników, obrońców posła Dariusza Mateckiego i księdza Michała Olszewskiego.

To wtedy zaczęła się duża ofensywa rządu wobec rynku kryptowalut. Niedługo później rząd uderzył w rynek kryptowalut, a premier wprost zasugerował, że za funkcjonowaniem Zondacrypto mogą stać niejasne powiązania finansowe, w tym środki pochodzące z przestępczych źródeł.

Kosztowna obrona byłego ministra. Pożyczka Zbigniewa Ziobry na wysoki procent

Nawet poseł Krzysztof Szczucki z PiS-u przyznaje, że transfery finansowe od Zondacrypto na konto fundacji budzą spore wątpliwości i "nie wyglądają dobrze". Podkreślił jednak, że wyjaśnienia motywów i celów tej operacji należą już do zadań samych darczyńców oraz osób przyjmujących pieniądze.

Michalski zwraca również uwagę na bardzo niekorzystne warunki pożyczki zaciągniętej przez Zbigniewa Ziobrę. Były minister sprawiedliwości otrzymał na sfinansowanie swojej obrony prawnej 57 tysięcy złotych netto, jednak zobowiązał się do zwrotu aż 85 500 złotych. Tak duża różnica oznacza, że koszt tego zobowiązania opiera się na wyjątkowo wysokim procencie.

To zresztą nie pierwsze ujawnienie finansowych powiązań w rodzinie Ziobry – wcześniej opisywaliśmy, jak Ziobro wsypał żonę – mowa o miliardowych nieprawidłowościach w PZU i Link4, gdzie pracowała Patrycja Kotecka-Ziobro.

Śledztwa prokuratury i kryzys płynności. Problemy wizerunkowe Zondacrypto

Jednocześnie na nowo odżywają kontrowersje wokół hojnego wsparcia finansowego, jakie fundacja polityka otrzymała od szefa giełdy kryptowalut Zondacrypto. Wątpliwości budzi fakt, że za kadencji Ziobry w resorcie sprawiedliwości polskie prokuratury prowadziły blisko 30 postępowań powiązanych z tą platformą. Kluczowy jest tu fakt, że wspomniane śledztwa były zazwyczaj umarzane lub kończyły się fiaskiem.

Tymczasem sama Zondacrypto od kilku miesięcy zmaga się z poważnym kryzysem wizerunkowym i operacyjnym. Klienci skarżą się na opóźnienia w wypłatach, a CEO odpowiada na zarzuty o brak płynności – analiza money.pl wykazała spadek rezerw bitcoinów platformy nawet o 99 proc., choć Przemysław Kral konsekwentnie zaprzecza informacjom o problemach z wypłacalnością.

Sam prezes giełdy publicznie odpierał kolejne zarzuty. Pokazał adres z 4500 bitcoinami o wartości 330 milionów dolarów, choć utrzymuje, że firma nie ma do tego portfela bezpośredniego dostępu, bo kontrolę nad nim miał zaginiony w 2022 roku Sylwester Suszek.

Zwrot akcji w sprawie ENA. Konflikt interesów sędzi i praca Ziobry w TV Republika

Decyzja o Europejskim Nakazie Aresztowania dla byłego ministra sprawiedliwości opóźni się z powodu zmian w składzie sędziowskim. Sędzia Joanna Grabowska straciła prawo do orzekania w tej sprawie po tym, jak ujawniono, że ma akcje Telewizji Republika.

Dla tej samej stacji Zbigniew Ziobro nadaje obecnie relacje jako korespondent ze Stanów Zjednoczonych. Nowy sędzia nie został jeszcze wylosowany.