Wojsko Polskie dostanie karabinki Grot w wersji A3. Podpisano nową umowę
Wojsko Polskie dostanie karabinki Grot w wersji A3. Podpisano nową umowę Fot. Czerep rubaszny / Shutterstock (zdjęcie poglądowe)

Wielki kontrakt dla polskiej zbrojeniówki stał się faktem. Wojsko Polskie otrzyma 46 tysięcy nowoczesnych karabinków GROT w najnowszej wersji A3, stworzonej na podstawie doświadczeń z pola walki. Choć wokół rządowych programów zbrojeniowych nie brakuje politycznych emocji, MON stawia sprawę jasno: to inwestycja, która napędzi polską gospodarkę i otworzy nas na zagraniczne rynki.

REKLAMA

Agencja Uzbrojenia i Fabryka Broni "Łucznik" z Radomia podpisały umowę na dostawę 46 tysięcy najnowszych zmodernizowanych karabinków GROT A3. W wydarzeniu brali udział wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz oraz sekretarz stanu w MON Magdalena Sobkowiak-Czarnecka. Kontrakt jest warty 600 milionów złotych.

Nowy, najlepszy karabinek GROT A3 dla Wojska Polskiego zamówiony

Jak czytamy w rządowym komunikacie, GROT jest na wyposażeniu Wojska Polskiego od 2017 roku (od 2016 w wersji reprezentacyjnej). Wersja A3 przynosi kluczowe poprawki konstrukcyjne, które wprowadzono na podstawie opinii i doświadczeń polskich żołnierzy korzystających z tej broni.

Dzięki tym zmianom karabinek miał stać się znacznie wygodniejszy i praktyczniejszy w użyciu, zachowując jednocześnie swoją niezawodność i odporność w najcięższych warunkach bojowych.

Modernizacja nie wzięła się znikąd. Część usprawnień to bezpośrednia odpowiedź na sygnały z frontu. W INNpoland pisaliśmy, o tym jak MON ujawnił usterki karabinku GROT, a wojna w Ukrainie obnażyła jego słabości. Producent postanowił posłuchać się użytkowników i wdrożyć poprawki. Jeszcze kilka lat temu publicyści przekonywali wręcz, że polski karabinek GROT to bubel: tym bardziej istotne jest, że A3 powstała w ścisłej współpracy z żołnierzami.

– (...) Wersja A3 jest najlepszą z dotychczasowych. Być może nie ostatnią, ale obecnie najlepszą. Bardzo dziękuję panu prezesowi za to, że nie zmieniliście ceny i że cena wersji A2 oraz A3 pozostała taka sama. To pokazuje, że konkurencyjność na rynku światowym może być budowana również poprzez atrakcyjną cenę (...) – mówi minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.

Polski przemysł zbrojeniowy stawia na eksport i nowe rynki zbytu

Kontrakt dla polskiej armii to jednak dopiero początek planów Ministerstwa Obrony Narodowej. Rząd stawia przed krajowymi zakładami zbrojeniowymi znacznie ambitniejsze cele, które wykraczają poza granice kraju.

– (...) Naszym zadaniem jest otwieranie nowych rynków. To oczekiwanie Skarbu Państwa i rządu polskiego, aby polskie firmy nie produkowały wyłącznie dla Wojska Polskiego. Chcemy, aby polski przemysł zbrojeniowy był kołem zamachowym gospodarki, źródłem wzrostu gospodarczego, dobrobytu i bezpieczeństwa dla wszystkich polskich rodzin – twierdzi szef MON.

Program SAFE a gospodarka. Radomski "Łucznik" napędza region

Sekretarz stanu w MON Magdalena Sobkowiak-Czarnecka podkreśliła znaczenie programu SAFE w inwestycji w krajowe bezpieczeństwo oraz gospodarkę. Według sekretarz radomski "Łucznik" jest również kluczowym pracodawcą w Radomiu, który daje impuls do rozwoju całego regionu. Wokół samego mechanizmu nie brakowało jednak emocji politycznych, pokazuje to choćby afera o tajną listę zakupów, mimo to resort konsekwentnie przekonuje o korzyściach gospodarczych płynących z programu.

– Program SAFE to inwestycja nie tylko w nasze bezpieczeństwo, ale również w naszą gospodarkę. Dzisiaj radomski "Łucznik" jest jednym z największych zakładów pracy w Radomiu. Współpracuje z dziesiątkami kooperantów z regionu (...) – twierdzi Sobkowiak-Czarnecka.