Znak "Zakaz kąpieli". W tle obiekt wodny.
Pięć kąpielisk nad Bałtykiem zamkniętych. Plażowicze zobaczyli czerwone flagi Fot. Longfin Media/shutterstock

Planujesz wypoczynek nad Bałtykiem? W wielu miejscach zamiast wejścia do wody turystów przywitały czerwone flagi. Pięć kąpielisk w Zatoce Gdańskiej zostało zamkniętych z powodu sinic, a na zachodnim wybrzeżu służby ostrzegają przed wysokimi falami i niebezpiecznymi prądami wstecznymi.

REKLAMA

W piątek Główny Inspektorat Sanitarny poinformował o zamknięciu pięciu popularnych kąpielisk nad Bałtykiem. Wszystkie znajdują się w rejonie Zatoki Gdańskiej. Powodem jest zakwit sinic, który pojawia się podczas wysokich temperatur i sprzyjających warunków pogodowych. W tym samym czasie na części zachodniopomorskiego wybrzeża obowiązuje zakaz kąpieli związany z wysokimi falami, silnym wiatrem i prądami wstecznymi.

Pięć kąpielisk nad Bałtykiem zamkniętych przez sinice. Czerwone flagi w popularnych miejscach

Zakaz kąpieli objął pięć popularnych kąpielisk w Gdańsku. Zamknięte zostały Gdańsk Jelitkowo, Piastowska Gdańsk Jelitkowo, Molo Gdańsk Brzeźno, Hallera Gdańsk Brzeźno oraz Dom Zdrojowy Gdańsk Brzeźno. To miejsca, które każdego dnia odwiedzają tysiące mieszkańców i turystów. Czerwone flagi pojawiły się po wynikach badań wskazujących na zakwit sinic.

Sinice są organizmami, które szczególnie szybko rozwijają się podczas upałów. Wysoka temperatura wody oraz brak opadów tworzą dla nich idealne warunki. Efekt jest widoczny gołym okiem. Woda zmienia wygląd, a wejście do niej może stanowić zagrożenie dla zdrowia. Służby zdecydowały o czasowym zamknięciu kąpielisk do momentu uzyskania bezpiecznych wyników badań. Raczej nikt nie chce kąpać się w bajorze.

Główny Inspektorat Sanitarny ostrzega. Kontakt z wodą może skończyć się problemami

Główny Inspektorat Sanitarny przypomina, że kontakt z wodą objętą zakwitem sinic nie jest obojętny dla organizmu. Najczęściej pojawiają się podrażnienia skóry, wysypka, swędzenie oraz zaczerwienienie oczu. Szczególnie narażone są dzieci, które spędzają w wodzie najwięcej czasu i często nieświadomie połykają jej niewielkie ilości.

Po przypadkowym połknięciu zanieczyszczonej wody mogą wystąpić bóle brzucha, nudności, wymioty i biegunka. Dlatego ratownicy podkreślają, że czerwone flagi nie są jedynie ostrzeżeniem, ale wyraźnym zakazem wchodzenia do morza. Ignorowanie takich komunikatów może zamienić wakacyjny odpoczynek w wizytę u lekarza, a w najlepszym przypadku w toalecie.

Zakaz kąpieli nad Bałtykiem. Problemy dotyczą nie tylko sinic

Kłopoty dotyczą nie tylko okolic Gdańska. W województwie zachodniopomorskim część kąpielisk została zamknięta z powodu wysokich fal oraz niebezpiecznych prądów wstecznych. W niektórych momentach zakaz kąpieli obejmował ponad 40 nadmorskich kąpielisk. Czerwone flagi pojawiły się między innymi w popularnych miejscowościach wypoczynkowych odwiedzanych przez tysiące turystów.

Służby przypominają, że sytuacja nad morzem zmienia się bardzo dynamicznie. Kąpielisko zamknięte rano może zostać otwarte po kolejnych badaniach, ale równie szybko może zostać zamknięte ponownie. Przed wyjazdem na plażę warto sprawdzić aktualne komunikaty GIS i ratowników. Kilka minut poświęconych na weryfikację informacji może oszczędzić wielu godzin rozczarowania na miejscu.

Sonda

Czy przed wyjazdem nad Bałtyk zawsze sprawdzasz komunikaty o zakazach kąpieli?

0 odpowiedzi