Pociąg Leo Express.
Leo Express ponownie sprzedaje bilety za 8 zł na trasie Kraków–Warszawa. Fot. Tupungato/Shutterstock

Leo Express ponownie sprzedaje bilety za 8 zł na trasie Kraków–Warszawa. Po kilku miesiącach przerwy czeski przewoźnik wraca z najtańszą ofertą i ponownie rzuca wyzwanie PKP Intercity.

REKLAMA

Promocyjne ceny pojawiły się już w systemie rezerwacyjnym na podróże zaplanowane w sezonie jesienno-zimowym. To jedna z najniższych ofert dostępnych obecnie na tej trasie.

Leo Express rzuca bilety Kraków–Warszawa za 8 zł

Tak niskie stawki nie są nowością. Jeszcze przed uruchomieniem regularnych połączeń w Polsce Leo Express przyciągał uwagę właśnie biletami za 8 zł. Później promocje zniknęły z oferty, dlatego wielu obserwatorów uznało je za krótką akcję mającą zwiększyć rozpoznawalność marki. Teraz przewoźnik wraca do sprawdzonego rozwiązania.

Wejście czeskich spółek na tory oznaczało koniec monopolu PKP Intercity na jednej z najbardziej dochodowych relacji w kraju. Właśnie dlatego każdy powrót do stawek za kilka złotych jest tak uważnie obserwowany przez pasażerów i konkurencję.

Leo Express rozpoczął obsługę krajowych połączeń 1 marca, uruchamiając pociągi między Krakowem a Warszawą. Równocześnie rozwija siatkę kursów międzynarodowych, w tym regularne połączenia z Pragą, które pozostają jednym z filarów działalności spółki.

Firma miała jednak znacznie większe plany. Chodziło o uruchomienie bezpośredniego połączenia z Przemyśla do lotniska we Frankfurcie nad Menem. Trasa mogła znaleźć się w gronie najdłuższych połączeń kolejowych w Europie, jednak projekt napotkał poważne trudności.

O tym, jak w praktyce wygląda ten start, pisaliśmy już wtedy, gdy Leo Express odpalił nowe połączenie do Przemyśla, a pasażerowie zamiast pociągu na polskim odcinku dostali autobus.

Blokada Frankfurtu i odwet Czechów. PKP Intercity pokrzyżowało wielkie plany

PKP Intercity zwróciło się do Urzędu Transportu Kolejowego o przeprowadzenie badania równowagi ekonomicznej planowanego połączenia. Cała procedura znacząco wpłynęła na realizację inwestycji. Od końca czerwca pociągi Leo Express kursują jedynie do czeskiego Bogumina, a dalszy odcinek podróży do Frankfurtu pasażerowie pokonują autobusami.

Powrót najtańszych biletów może być próbą umocnienia pozycji przewoźnika na polskim rynku po problemach związanych z rozwojem nowych tras. Atrakcyjna cena ma zachęcić do wyboru właśnie tej oferty i przekonać do podróży osoby, które dotąd korzystały z usług konkurencji.

Taki scenariusz już się zresztą rozgrywał. Gdy na tory wjechała czeska konkurencja, okazało się, że są pierwsze tańsze bilety PKP Intercity, bo narodowy przewoźnik zaczął obniżać stawki na obleganych połączeniach. Historia pokazała jednak, że rywalizacja bywa krótkotrwała – wystarczy przypomnieć, jak RegioJet wycofał się z Polski po zaledwie kilku miesiącach obecności na krajowych trasach.

Na razie nie wiadomo, czy PKP Intercity zdecyduje się odpowiedzieć podobnymi promocjami. Narodowy przewoźnik ma w zanadrzu również inne sposoby na przyciągnięcie podróżnych – choćby retro skład, którym PKP Intercity zabiera nas w nostalgiczną podróż po całym kraju. Pewne jest natomiast, że większa konkurencja między przewoźnikami może przełożyć się na korzystniejsze ceny dla podróżnych planujących przejazdy między Krakowem a Warszawą.

Sonda

Czy wybierzesz tanie bilety Leo Express, czy zostajesz przy PKP?

2 odpowiedzi