Pociąg PKP Intercity i wsiadający pasażerowie.
Prawie 700 wagonów PKP Intercity będzie jeździć wolniej z przyczyn technicznych. To oznacza stałe opóźnienia w kursowaniu pociągów przez lipiec i sierpień. Fot. Fotokon/Shutterstock

Tegoroczny letni sezon na kolei upłynie pod znakiem opóźnień. Na dwa miesiące ponad 680 pociągów przewoźnika PKP Intercity obniża prędkość maksymalną z 160 km/h do 150 km/h. Niedużo? Nie, kiedy wcześniej ustalono już stałe rozkłady jazdy, co oznacza ciągłe opóźnienia po kilka minut. A wszystko z przyczyn technicznych i w reakcji na incydent z kwietnia.

REKLAMA

Zmniejszenie prędkości o 10 km/h dla jednego pociągu na papierze nie wygląda, jakby miało zrobić różnice. Jednak jeśli weźmiemy pod uwagę całą sieć połączeń, jeden skład za drugim zwalniające na trasach po setki kilometrów, to kumuluje się dość problemów, by do końca lata zapomnieć o punktualności pociągów. 680 wagonów ma problematyczne, przestarzałe wózki.

Stałe zmniejszenie prędkości na torach kolejowych

Obecnie PKP Intercity dysponuje rekordową ilością 1650 wagonów zdolnych do jazdy i przyśpiesza połączenia. W te wakacje konieczność zmniejszenia prędkości w prawie połowie z nich jest potężnym ciosem. Zaczęło się od wydarzenia pod koniec kwietnia, gdy w pociągu PKP Intercity Żeglarz z Łodzi do Gdyni doszło do pęknięcia obręczy koła.

Jak podaje portal Rynek Kolejowy, chodzi o wózki 4ANc"S", których dopuszczalną prędkość maksymalną podniesiono z 140 km/h do 160 km/h. Teraz do czasu otrzymania przez przewoźnika finałowego raportu z badań materiałowych składy z tymi wózkami będą jeździć z prędkością 150 km/h.

Dla wielu pociągów oznacza to dłuższy czas jazdy, ale przewoźnik nie otrzymał zgody zarządcy infrastruktury, aby tej zmiany uwzględnić w zaplanowanym już letnim rozkładzie PKP Polskich Linii Kolejowych. Harmonogram do września opracowano z myślą o nowym, szybszym standardzie. Jak dużym procesem jest przeprowadzenie takiej zmiany, pokazała nam już afera, gdy zimą ubiegłego roku RegioJet odwołał ponad 1000 kursów w Polsce i wywołał chaos na kolei.

Opóźnienia mają dotyczyć głównie pociągów Intercity. Rozbicie punktualności może być najbardziej odczuwalne dla pasażerów, którzy na przesiadkę mają tylko kilka minut. To bardzo złe wieści w chwili, gdy kolej w Polsce bije rekordy popularności.

"W PKP Intercity panuje obecnie niezły popłoch. Niemal z dnia na dzień obniżamy prędkość bardzo wielu pociągów ze 160 km/h na 150 km/h (...) 150 kilometrów linii kolejowej, wynikające z ograniczenia prędkości, jest pomijalne. Ale, gdy trzeba zwolnić do 150 km/h na np. 400 kilometrach trasy, a część pociągów IC robi takie trasy po infrastrukturze, gdzie można jeździć szybciej, to robi się problem. Bo z innego kierunku też jedzie jakiś zwolniony IC i nie uda się utrzymać przesiadek na stacjach węzłowych, bo będzie to rozwalać cały skomplikowany układ relacji. Dlatego, na Waszym miejscu, przesiadek z pociągów IC na inne pociągi IC, ale też TLK, to ja bym nie planował w tym sezonie, jeśli jest na nie kilkanaście minut" – czytamy na blogu Love Peace Trains.

Kiedy PKP zmodernizuje składy?

W komentarzach pod tym wpisem można poznać nieco strony technicznej tego problemu. Jeśli zastanawiacie się, dlaczego PKP spowalnia pociągi, zamiast przeprowadzić wymianę, sprawę rozjaśnia jeden z dyskutujących: "to jest drogi biznes". Jak czytamy, moce przerobowe zakładów do wymiany obręczy są ograniczone, proces wymagałby wyłączenia 30 proc. całej floty Intercity w wakacje (na każdy wagon to kilka godzin), a każdy błąd oznacza potencjalne wysłanie koła i osi na złom. Zdaniem tego internauty to proces na nawet kilka lat. Czy jest więc sens wymieniać stare wózki, aby znowu śmigały do 160 km/h? PKP czarno to widzi.

"Szacowaliśmy wartość takiej wymiany na około pół miliarda złotych. To jest ogromna cena i w obecnej sytuacji, zarówno ze względów finansowych, jak i operacyjnych, ponoszenie jej nie jest ekonomicznie uzasadnione" – odpowiada Adam Wawrzyniak, członek zarządu PKP Intercity, cytowany przez Rynek Kolejowy.

To kolejny w tym roku kłopot narodowego przewoźnika – wcześniej PKP Intercity miało poważną awarię systemu sprzedaży.

Poprawy w rozkładzie jazdy nastąpią dopiero od września. Od 2024 roku przewoźnik ma umowy modernizacyjne na nowoczesne wózki, pozbawione już błędów. W kwietniu tego roku PKP Intercity odebrało wagony COMBO.

Źródło: Rynek Kolejowy.