
Spółka CPK informuje, że podjęto decyzję o skróceniu czasu wypłaty 85 proc. zaliczek na odszkodowania za opuszczenie nieruchomości pod budowę Portu Polska. Oficjalnie wszystko przebiega sprawnie, ale mieszkańcy dotkniętych terenów mierzą się z problemami nawet, gdy otrzymują pieniądze. A większości wywłaszczonych nadal nie wypłacono odszkodowań.
Niedługo po tym, jak spółka CPK zatrzęsła się w posadach i zmieniła pełnomocnika, przychodzi zmiana, na którą czekało wielu mieszkańców z wywłaszczonych terenów. Mieli być postawieni w trudnej sytuacji, odcięci od działalności gospodarczej i zostawieni w zawieszeniu z powodu 30-dniowego terminu wypłaty zaliczek i czasu na oczekiwania na realizację wniosku o odszkodowania. Teraz CPK informuje, że procedurę przyspieszoną do tylko 7 dni.
Szybsze odszkodowania za opuszczenie nieruchomości pod Port Polska
Kilka dni po odwołaniu Macieja Laska z funkcji Pełnomocnika Rządu ds. CPK, na początku urzędowania Piotra Malepszaka widać pierwsze zmiany: oficjalnie zaliczki na poczet odszkodowań za przejmowanie nieruchomości trafią na konta właścicieli nieruchomości w maksimum 7 dni.
Mieszkańcy terenów pod budowę mają przepisowo 120 dni na przeprowadzkę. Temat wywłaszczeń nie jest lekki. Business Insider w reportażu opisywał sytuację mieszkańców – otrzymywane przez nich pieniądze wciąż nie kończyły problemów, jak znalezienie nowego miejsca zamieszkania na czas. Dla niektórych wręcz uwłaczające jest traktowanie jako przeszkody do usunięcia, co wpływa na ich komfort życia. Wielu nie wie, gdzie mogą się w ogóle podziać.
"Muszę zapłacić 15 tys. za wynajem swojego domu, bo nie zdążyłem w ciągu 8 miesięcy pobudować nowego domu. Co jest nie tak z tym krajem? Wcześniejszy dom budowałem przez 4 lata, a przygotowywałem się do budowy 10 lat, a oni dają nierealne terminy realizacji przeprowadzki" – pisze na forum krytyków CPK jeden z poszkodowanych mieszkańców. Obiecał córce, że ta nie będzie zmieniać swojej szkoły podstawowej. Wedle grupy "
Mieszkańcy dotknięci wywłaszczeniami dawna wołali o sprawiedliwe traktowanie i problem z procedurami, wbrew oficjalnym komunikatom płynącym z państwowej spółki. Na wojnę z CPK poszedł m.in. sołtys z Mazowsza, którego rodzina miała ucierpieć zimą w czasie silnych mrozów. Krytykował głośno i publicznie, że przepisowo odszkodowania w wysokości 85 proc. miały być zawsze wypłacane do ostatniej chwili, czyli po 30 dniach od wydania wniosku. Cała jego wieś Skrzelew ma wyprowadzać się przez CPK.
Zobacz także
Odszkodowania za nieruchomości pod Port Polska
W kwestii odszkodowań spółka informuje oficjalnie, że stan na 24 czerwca to 225 złożonych wniosków na zaliczki, z czego 180 zrealizowano, a 25 jest obecnie w realizacji. Dla porównania pod koniec maja wypłacono jedynie 80 zaliczek na odszkodowania. Decyzja lokalizacyjna dla lotniska i węzła komunikacyjnego po zachodniej stronie jest ostateczna od 15 maja 2026 roku. Do spółki mają stale trafiać kolejne wnioski o zaliczki.
Mazowiecki Urząd Wojewódzki, odpowiedzialny za przebieg procesu wywłaszczeniowego, sporządził i przekazał stronom wycenę dla 898 działek. Oficjalnie, wedle stanu na 15 czerwca br., to 97 proc. wywłaszczonych działek. Decyzje odszkodowawcze do 15 czerwca 2026 roku Wojewoda Mazowiecki wydał w 205 sprawach dla 370 działek.
Wniosek o zaliczkę musi zawierać dane właściciela rachunku bankowego i być podpisany osobiście, bądź kwalifikowanym podpisem elektronicznym. Uzupełnianie brakujących elementów automatycznie wydłuża czas ich realizacji. Wystąpienie o zaliczkę nie odbiera byłym właścicielom prawa do odwołania się od decyzji ustalającej kwotę odszkodowania i dochodzenia kwoty wyższej niż orzeczona przez Wojewodę w decyzji odszkodowawczej.






