
To koniec pewnej epoki w projekcie Portu Polska. Maciej Lasek, który zaczynał jako bezwzględny recenzent megalomanii poprzedników, odchodzi z funkcji pełnomocnika ds. CPK na własną prośbę. Zastępuje go człowiek, który o torach wie wszystko – Piotr Malepszak. CPK ma nowego szefa, który kiedyś już nim... był.
W piątek, 19 czerwca 2026 roku, w Ministerstwie Infrastruktury doszło do trzęsienia ziemi, które jednak – jak wynika z kuluarowych informacji – było precyzyjnie zaplanowaną operacją. Maciej Lasek został odwołany z funkcji Pełnomocnika Rządu ds. CPK. Jak podkreślił szef resortu Dariusz Klimczak, dymisja nastąpiła na wyraźną prośbę samego zainteresowanego.
Jego miejsce natychmiast zajął Piotr Malepszak, dotychczasowy wiceminister odpowiedzialny za kolej. Ta roszada to coś więcej niż zwykła zmiana personalna – to symboliczne przejście projektu "Port Polska" z fazy polityczno-audytorskiej do twardej fazy realizacyjnej.
Od sceptyka do obrońcy projektu: ewolucja Macieja Laska
Gdy pod koniec 2023 roku Maciej Lasek obejmował stery w CPK, w branży lotniczej huczało. Lasek – ekspert lotniczy i doktor nauk technicznych – pierwotnie nie był entuzjastą tego projektu. Jako poseł opozycji głośno krytykował CPK, wytykając mu megalomanię, brak transparentności i marnowanie publicznych pieniędzy na "pilnowanie łąki w Baranowie".
Wielu spodziewało się, że wchodzi do spółki jako likwidator. Stało się jednak inaczej. Lasek zdecydował się wejść w głąb projektu, przeprowadził drobiazgowy audyt, odrzucił nierealne harmonogramy polityków i postanowił CPK ratować, przepakowując go w bardziej rynkowy projekt "Port Polska". Jak opisywaliśmy, dla rządu Tuska to nie tylko zmiana nazwy – to nowa filozofia całej inwestycji.
Dziś, po niespełna trzech latach, odchodzi w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku. "Budowa strategicznej infrastruktury państwa to nie jest sprint. To prawdziwa sztafeta. Mój odcinek na tej bieżni właśnie dobiega końca. Przekazuję tę pałeczkę z czystym conscience [...], wiedząc, że projekt Port Polska nareszcie opuścił krainę kolorowych slajdów, makiet i niespełnionych obietnic" – napisał Maciej Lasek na platformie X.
Zobacz także
Dlaczego akurat teraz? Poniedziałkowy kamień milowy
Moment dymisji nie jest przypadkowy. Minister Dariusz Klimczak zdradził, że Lasek poprosił o odejście, ponieważ zamknął kluczowy, formalny etap inwestycji.
Już w najbliższy poniedziałek ma zostać podpisana najważniejsza z dotychczasowych umów wykonawczych – umowa na fizyczne rozpoczęcie prac budowlanych (palowanie i przygotowanie fundamentów pod terminal pasażerski). To efekt rozstrzygniętego wcześniej przetargu, w którym Budimex wbije 140 kilometrów pali, a inwestycja stulecia ruszy z kopyta.
Wtedy wykonawca oficjalnie przejmie plac budowy, a na przełomie lata i jesieni (najprawdopodobniej we wrześniu 2026 r.) w Baranowie zostanie wbita pierwsza, symboliczna łopata. Lasek uznał, że jako urzędnik-audytor zrobił swoje i czas oddać stery inżynierom.
Pikantna ciekawostka: wielki powrót Piotra Malepszaka
Najbardziej fascynującym elementem tej układanki jest postać nowego pełnomocnika. Powołanie Piotra Malepszaka na to stanowisko to gigantyczna ironia losu i dowód na to, jak przewrotna bywa polityka infrastrukturalna.
Malepszak to absolutny wyjadacz kolejowy, ale mało kto pamięta, że w latach 2018–2020 był już wiceprezesem ds. komponentu kolejowego w CPK, a nawet pełnił obowiązki prezesa tej spółki – właśnie za czasów rządów PiS. Odszedł stamtąd, gdy cele polityczne zaczęły dominować nad zdroworozsądkowym podejściem inżynieryjnym. Po zmianie władzy wrócił do Ministerstwa Infrastruktury jako wiceminister, a dziś staje na czele całego projektu.
Co to oznacza dla projektu? Ponad 300 km/h na torach
Nominacja dla Malepszaka to jasny sygnał, że dla rządu priorytetem staje się komponent kolejowy. Nowy pełnomocnik ma dopilnować, aby do 2032 roku oddano do użytku kluczowy odcinek Kolei Dużych Prędkości (KDP) między Łodzią a Warszawą, a do 2035 roku linie do Poznania i Wrocławia. Pociągi mają na nich mknąć z zawrotną prędkością do 320 km/h.
Nie bez powodu to właśnie Malepszak zapowiadał, że PKP Intercity pociągi rozpędzi do 320 km/h. Efekty tej strategii już widać – z Łodzi do Wrocławia będzie się jechało w niecałą godzinę po budowie magistrali "Y".
Architekt zmian kontra inżynier wykonawca
Harmonogram "Portu Polska" pozostaje napięty: budowa rusza w tym roku, certyfikacja lotniska ma nastąpić w 2031 roku, a pierwsi pasażerowie mają odlecieć z Baranowa w 2032 roku. Lasek zbudował pas startowy w papierach i procedurach. Teraz Malepszak musi wylać na nim beton.






