
Po silnym wstrząsie w kopalni KGHM w Lubinie rozpoczęła się ewakuacja 20 górników z zagrożonego rejonu. Najwięcej czasu zajęło uwolnienie operatora maszyny przysypanej skałami. Po godzinie 13 spółka poinformowała, że akcja ratownicza zakończyła się pomyślnie i wszyscy pracownicy są bezpieczni.
Do zdarzenia doszło w sobotę 11 lipca rano na terenie kopalni Lubin w dolnośląskim Zagłębiu Miedziowym. Po wystąpieniu wstrząsu uruchomiono procedury bezpieczeństwa, a ratownicy rozpoczęli wycofywanie załogi z niebezpiecznej części wyrobisk.
Silny wstrząs w kopalni KGHM. Ewakuacja górników w ZG Lubin
We wcześniejszych komunikatach KGHM informował, że bezpiecznie opuściło zagrożony rejon 13 górników, natomiast siedem osób pozostawało jeszcze pod ziemią. W kolejnych godzinach liczba ewakuowanych wzrosła do 19 z 20 pracowników.
Najdłużej trwała akcja uwolnienia operatora maszyny górniczej, której wzmocniona kabina została przysypana masami skalnymi. Spółka przekazała, że przez cały czas utrzymywano z nim kontakt, a ratownicy prowadzili działania pozwalające wydostać go bez narażania na kolejne zagrożenie.
Krótko po godzinie 13 KGHM poinformował, że ostatni górnik został bezpiecznie uwolniony, a akcja ratownicza zakończyła się powodzeniem.
Zobacz także
Operator maszyny przysypany skałami
Dyrektor Departamentu Komunikacji KGHM Polska Miedź Mirosław Kuk podkreślił, że zjawiska sejsmiczne w tym rejonie nie należą do rzadkości, jednak sobotni wstrząs wyróżniał się siłą. O kierunku rozwoju całej spółki decyduje dziś nowy prezes KGHM Remigiusz Paszkiewicz,, a bezpieczeństwo pracy pozostaje jednym z kluczowych elementów strategii koncernu.
Jego magnitudę oszacowano na ponad 4 stopnie w skali Richtera. Tego typu zjawiska zwykle nie powodują uszkodzeń infrastruktury na powierzchni, lecz są wyraźnie odczuwalne przez ludzi. W warunkach podziemnej eksploatacji oznaczają poważne zagrożenie dla pracowników.
Zakłady Górnicze Lubin są najstarszą kopalnią funkcjonującą w polskim Zagłębiu Miedziowym. Wydobywana tam ruda zawiera przede wszystkim miedź i srebro. Według danych na koniec 2024 roku złoże Lubin–Małomice dysponowało zasobami przemysłowymi przekraczającymi 319 mln ton rudy, ze średnią zawartością 1,23 proc. miedzi oraz 53 g srebra na tonę.
To właśnie dzięki takim złożom KGHM jest drugim producentem srebra na świecie i Polska ma się czym pochwalić. Mimo trudnych warunków geologiczno-górniczych spółka nie ustaje w rozbudowie infrastruktury – dobrym przykładem jest nowy szyb górniczy KGHM, który ma zabezpieczyć produkcję na kolejne dekady.
Coraz większego znaczenia nabierają też plany inwestycyjne KGHM w USA i Kanadzie, gdzie koncern rozwija zagraniczne aktywa i analizuje kolejne przejęcia. Uwagę branży przyciąga przy tym argentyńskie złoże w Andach, o którym mówią, że to największy skarb naszych czasów – 13 mln ton pod szczytami gór. Rosnący popyt na miedź napędzany elektromobilnością, transformacją energetyczną i rozwojem centrów danych sprawia, że surowce z polskich kopalń zyskują strategiczne znaczenie.






