Logo sklepu Żabka i flaga Japonii.
Żabka może zyskać nowego potężnego inwestora. Właściciel sieci 7-Eleven, japoński Seven & i Holdings, negocjuje zakup znaczącego pakietu udziałów. Fot. /Elninho/Shutterstock

Żabka może zyskać nowego potężnego inwestora. Właściciel sieci 7-Eleven, japoński Seven & i Holdings, negocjuje zakup znaczącego pakietu udziałów. Informacje z Japonii wywołały mocną reakcję na GPW, gdzie akcje spółki wyraźnie podrożały.

REKLAMA

Nieoficjalne doniesienia wskazują, że wartość planowanej inwestycji może sięgnąć nawet kilkuset miliardów jenów. Firmy nie odniosły się dotąd do tych informacji.

Właściciel 7-Eleven chce kupić udziały w Żabce. Akcje wystrzeliły na GPW

Wieści o możliwej transakcji wywołały wyraźną reakcję inwestorów. W czwartek, 16 lipca, około godziny 11:25 akcje Żabki na warszawskiej giełdzie drożały o ponad 9 proc., osiągając poziom około 30,65 zł. Jeszcze tydzień wcześniej kurs akcji Żabki zniżkował, choć spółka przebiła już kapitalizacją Dino Polska.

Wejście do Żabki byłoby kolejnym krokiem w zagranicznej ekspansji Seven & i Holdings. Ponieważ możliwości rozwoju w Japonii są ograniczone, koncern stawia na nowe rynki. Do 2030 roku chce działać już w 30 państwach i regionach.

Europa ma stać się jednym z najważniejszych kierunków rozwoju. Jeżeli rozmowy zakończą się sukcesem, Polska byłaby czwartym europejskim rynkiem Seven & i Holdings po Szwecji, Danii i Norwegii.

Do tej pory właściciel 7-Eleven rozwijał działalność za granicą głównie poprzez współpracę z lokalnymi partnerami na zasadzie licencji. Teraz spółka coraz częściej stawia na bezpośrednie zaangażowanie kapitałowe. Takie rozwiązanie wdrożono wcześniej w Australii, gdzie koncern przejął lokalny biznes, skierował na miejsce własnych menedżerów i rozbudował ofertę gastronomiczną.

Warto pamiętać, że sama Żabka od dawna gra już w tej samej lidze co japoński gigant. Sieć działa w Rumunii pod marką Froo i w długim okresie zakłada nawet 7,6 tys. Żabek w Rumunii. Krajowa ekspansja też nie zwalnia – Żabka wchodzi na polskie lotnisko we Wrocławiu z bezobsługowym formatem Nano.

Kłopoty właściciela 7-Eleven. Presja ze strony Circle K i SoftBanku

Seven & i Holdings od pewnego czasu mierzy się z wyzwaniami. W ubiegłym roku firma znalazła się w centrum zainteresowania kanadyjskiej grupy Alimentation Couche-Tard, właściciela sieci Circle K, która rozważała przejęcie japońskiego detalisty. Choć transakcja nie doszła do skutku, zarząd zapowiedział inwestorom przyspieszenie rozwoju oraz uproszczenie struktury organizacyjnej.

Notowania spółki pozostają pod presją. W tym roku akcje Seven & i straciły około 11 proc., głównie z powodu słabszych wyników osiąganych w Japonii i Stanach Zjednoczonych. Bloomberg informował również, że koncern rozważa sprzedaż części udziałów w wybranych aktywach firmom technologicznym SoftBank i PayPay, licząc na poprawę rentowności oraz rozwój usług cyfrowych.

Największym akcjonariuszem Grupy Żabka pozostaje fundusz CVC Capital Partners. Za pośrednictwem swoich spółek posiada łącznie niemal połowę akcji przedsiębiorstwa. Wśród pozostałych inwestorów znajdują się polskie fundusze emerytalne i inwestycyjne, Norges Bank oraz inwestorzy indywidualni z kraju i zagranicy. Dla nich istotne jest też to, że Żabka sypnie kasą w postaci pierwszej dywidendy w historii spółki.

CVC przejęło Żabkę w 2017 roku od funduszu Mid Europa Partners. Żabka zamknęła rok z miliardami złotych zysku, a na koniec marca 2026 roku sieć liczyła 12 750 sklepów działających w Polsce i Rumunii, co oznacza wzrost o 11,3 proc. rok do roku.

Źródło: Gazeta.pl