Logo TVN na ścianie budynku.
Los TVN wciąż stoi pod znakiem zapytania. Fot. OleksSH/Shutterstock

Los TVN wciąż stoi pod znakiem zapytania. Sąd w Kalifornii nie zgodził się na zablokowanie przejęcia Warner Bros. Discovery przez Paramount, ale wokół planowanej fuzji nadal rosną kontrowersje.

REKLAMA

Planowane przejęcie Warner Bros. Discovery przez Paramount, którego wartość szacowana jest na 110 mld dolarów, od początku budzi duże emocje. Przeciwnicy transakcji obawiają się, że połączenie dwóch znaczących graczy rynku medialnego może ograniczyć konkurencję zarówno w telewizji, jak i w segmencie streamingu. Ich zdaniem mniejsza rywalizacja między platformami może w przyszłości oznaczać wyższe ceny dla odbiorców.

Przejęcie Warner Bros. Discovery przez Paramount. Sąd odrzuca wniosek widzów

Według autorów pozwu przejęcie Warner Bros. Discovery przez Paramount może uderzyć w konsumentów. Obawiają się oni, że połączenie bibliotek treści obu firm zmniejszy rywalizację między platformami, które dotychczas konkurowały o widzów cenami, ofertą i dostępem do atrakcyjnych produkcji.

Konsumenci już teraz odczuwają skutki presji cenowej – niedawno okazało się, że cena HBO Max pójdzie w górę, a z danych o rynku wynika, że Polacy oglądają streamingi na potęgę, Netflix już nie jest królem.

Abonenci domagali się również wydania nakazu sądowego, który uniemożliwiłby dokończenie transakcji przed rozpatrzeniem pozwu. To miało duże znaczenie, ponieważ zamknięcie przejęcia planowane jest do końca września 2026 roku.

Presja czasu jest tu ogromna – jak zwracają uwagę komentatorzy, przejęcie TVN to dla Paramount tykająca bomba, 7 mld kary, jeśli nie zdążą sfinalizować całości w terminie. Jak podał serwis Deadline, sąd nie przychylił się do wniosku abonentów. Sędzia uznała, że przedstawione argumenty nie uzasadniają ingerencji w trwający proces korporacyjny.

Niezależnie od pozwu abonentów pojawił się kolejny problem dla Paramount. Federalny sąd w Oakland zdecydował o czasowym wstrzymaniu procedury przejęcia Warner Bros. Discovery po pozwie złożonym przez koalicję 12 prokuratorów generalnych amerykańskich stanów, której przewodzi Kalifornia.

Zwrot w sprawie fuzji. 12 stanów blokuje transakcję

Według agencji Reuters celem pozwu jest dokładne zbadanie wpływu planowanej fuzji na konkurencję i funkcjonowanie rynku medialnego w Stanach Zjednoczonych. Prokuratorzy przekonują, że dopuszczenie do finalizacji transakcji przed zakończeniem postępowania mogłoby wywołać trudne do odwrócenia skutki.

W pozwie wskazano na ryzyko powstania dominującego koncernu medialnego, który mógłby wywierać większy wpływ na ceny, ograniczyć konkurencję oraz doprowadzić do redukcji zatrudnienia. Zwrócono również uwagę na możliwość wymiany poufnych informacji między spółkami, co utrudniłoby ich ewentualne ponowne rozdzielenie. Przypomnijmy, że o Warner Bros. Discovery walczył wcześniej także Netflix.

Paramount nie zgadza się z argumentacją przeciwników transakcji. Firma uważa, że pozew błędnie interpretuje przepisy antymonopolowe, a opóźnianie fuzji może zaszkodzić całej branży rozrywkowej.

Spółka zapewnia, że połączenie stworzy nowe możliwości dla twórców. Zapowiedziała produkcję co najmniej 30 filmów rocznie z 45-dniowym okresem wyłączności kinowej, utrzymanie dwóch niezależnych studiów filmowych oraz kontynuowanie współpracy z producentami niezależnymi.

Do pozwu dołączył także związek zawodowy scenarzystów Writers Guild of America. Organizacja twierdzi, że koncentracja rynku może pogorszyć warunki pracy scenarzystów i ograniczyć ich możliwości zawodowe.

Przyszłość TVN i decyzja Komisji Europejskiej

Transakcja dotyczy nie tylko dwóch dużych studiów filmowych, ale także popularnych platform streamingowych oraz ważnych marek telewizyjnych. Wśród aktywów, które mają trafić pod wspólną kontrolę, znajdują się m.in. CBS, CNN oraz polski TVN. Dla polskich widzów to kluczowy wątek, bo oznacza, że TVN może zmienić właściciela, to byłaby fuzja gigantów branży na globalną skalę.

Akcjonariusze WBD zatwierdzili transakcję już w kwietniu, ale nadal analizują ją organy regulacyjne w Stanach Zjednoczonych i Europie. Amerykański Departament Sprawiedliwości w czerwcu zaakceptował połączenie, nie dopatrując się naruszenia przepisów antymonopolowych. Komisja Europejska wciąż prowadzi własne postępowanie i ma wydać decyzję do 22 lipca.

Niepokój wobec planowanej fuzji wyraziła również organizacja Reporterzy bez Granic. Według niej koncentracja własności mediów może zagrozić niezależności TVN24. Organizacja zaapelowała do Komisji Europejskiej, aby ewentualna zgoda na przejęcie została powiązana z gwarancjami zachowania niezależności redakcyjnej stacji.