Kobieta trzyma telefon z uruchomionym Netflixem. Widoczne kółko ładowania filmu.
Netflix bez reklam to już przeszłość w Polsce. Platforma skręca w stronę telewizji Fot. JuliaDorian/shutterstock

Czy spokojny wieczór z Netfliksem bez żadnych reklam właśnie przechodzi do historii? Gigant streamingu szykuje dla polskich widzów zmiany, które mogą całkowicie odmienić sposób oglądania filmów i seriali. Dla jednych mają być oszczędnością, dla innych początkiem końca komfortowego binge-watchingu.

REKLAMA

Netflix oficjalnie ogłosił wprowadzenie planu z reklamami do Polski od 2027 roku. Taki model działa już między innymi w USA, Niemczech, Wielkiej Brytanii i Japonii. Platforma chce przyciągnąć nowych użytkowników niższą ceną abonamentu, ale równocześnie coraz mocniej stawia na rynek wart miliardy dolarów. Reklamy pojawią się przed seansem oraz w trakcie odtwarzania treści, a części materiałów nie będzie można oglądać w tańszym pakiecie. Netflix zacznie przypominać telewizję premium.

Netflix wprowadza reklamy do Polski. Tańszy abonament przerywa komfort oglądania

Netflix nie podał jeszcze oficjalnej ceny polskiego pakietu z reklamami. W Stanach Zjednoczonych abonament z reklamami kosztuje nawet o połowę mniej niż standardowy plan. Według informacji pojawiających się w branży streamingowej polska cena może wynosić około 19,99 zł miesięcznie.

Widzowie mają oglądać od 4 do 5 minut reklam na godzinę materiału. Spoty reklamowe będą pojawiać się zarówno przed rozpoczęciem filmu, jak i podczas oglądania serialu. Wiemy, że reklam nie będzie można przewijać. Netflix zapowiada także nowe formaty marketingowe, m.in. pionowe reklamy przypominające TikToka.

Netflix zamienia komfort na reklamy. Streaming traci swoją największą przewagę

Największy problem dla wielu użytkowników może pojawić się później. W krajach, gdzie plan z reklamami działa od dłuższego czasu, Netflix stopniowo wygasza najtańsze pakiety bez reklam. To oznacza, że część widzów zostaje postawiona przed wyborem niczym w jednym z odcinków Black Mirror. Albo reklamy, albo znacznie droższy abonament.

Dodatkowo tańszy plan ma ograniczenia techniczne. Użytkownicy tracą możliwość pobierania filmów offline, a część katalogu może zostać zablokowana przez ograniczenia licencyjne. Jakość obrazu zostanie ograniczona do HD. Przy telewizorach 4K będzie to wyraźnie widoczne. Streaming, który miał być symbolem wygody i pełnej kontroli widza, będzie przypominać nowoczesną telewizję kablową.

Netflix monetyzuje każdą minutę oglądania. Reklamowa machina dopiero się rozpędza

Netflix nie ukrywa już, że reklamy są jednym z najważniejszych filarów przyszłości platformy. Z planu reklamowego korzysta obecnie około 250 milionów użytkowników miesięcznie na całym świecie. Aż 60 proc. nowych subskrybentów wybiera tańszy wariant z reklamami. Dla platformy to gigantyczny biznes, który ma przynieść nawet 3 miliardy dolarów wpływów rocznie.

Firma rozwija również własne narzędzia AI dla reklamodawców. System ma analizować zachowania użytkowników i dopasowywać długość oraz częstotliwość reklam do ich nawyków oglądania. Netflix coraz mocniej walczy także z udostępnianiem haseł między znajomymi. Platforma chce, by osoby korzystające do tej pory z cudzych kont przeszły na własny, tani abonament z reklamami.