Netflix odkrył "Ziemię obiecaną" w polskim archiwum.
Efekt "Znachora"? Jak Netflix odkrył "Ziemię obiecaną" w polskim archiwum. Fot. kadr z filmu "Ziemia obiecana"

Myśleliście, że stare polskie filmy znajdziecie tylko w niszowych stacjach? Netflix właśnie zasilił bibliotekę potężną paczką polskiej klasyki filmowej. Nie kupił Wajdy i Kieślowskiego z miłości do sztuki, ale z kalkulacji, bo stare filmy o niskim koszcie licencji budują lojalność subskrybentów. Oto co będziemy mogli obejrzeć w ramach abonamentu.

REKLAMA

To niesamowite, jak jeden film o lekarzu, który zapomniał, jak się nazywa, ale nie zapomniał, jak składać kości, potrafi ustawić strategię globalnego giganta. Netflix, patrząc na polskie słupki oglądalności podczas świąt, musiał przeżyć moment oświecenia.

Skoro Polacy potrafią obejrzeć "Znachora" dziewiąty raz w ciągu trzech dni (i to któreś już kolejne święta z tym zestawem obowiązkowym) i wciąż płakać w tych samych momentach, to znaczy, że nasza klasyka nie jest zakurzonym eksponatem, tylko maszynką do robienia zasięgów i pieniędzy.

Efekt? Netflix przestał się bać archiwów i wrzucił do biblioteki bogaty pakiet 35 polskich klasyków. I być może była jedna z ich najlepszych decyzji biznesowych giganta ostatnich lat. Listę starych polskich filmów na Netfliksie znajdziecie na końcu artykułu i zapewniam, że większość z nich to prawdziwe perełki.

Polskie stare filmy na Netfliksie. Ale po co?

Netflix walczy o polskiego widza z Disney+, HBO Max i SkyShowtime. Produkcja nowego, autorskiego serialu w Polsce to wydatek rzędu kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu milionów złotych. Ryzyko? Ogromne. Tymczasem zakup licencji na cyfrowo zrekonstruowane perły polskiego kina (od Wajdy, przez Kieślowskiego, po Machulskiego) to ułamek tej kwoty.

I mówimy o filmach, które przyciągają przed ekrany ludzi w różnym wieku: od boomerów, przez pokolenie X, po millenialsów i zetki. Do tych produkcji zawsze się wraca. Nie rezygnujesz z abonamentu, gdy wiesz, że w każdej chwili możesz odpalić "Psy" czy "Panny z Wilka".

Co ciekawe i fajne, na tym ruchu zyska nie tylko Netflix. Decyzja platformy stramingowej napędza cały ekosystem finansowy polskiej kultury. Państwowe instytucje, które trzymają prawa do klasyki, dostają od Netfliksa zastrzyki gotówki. Jej część trafi do twórców tych wspaniałych filmów lub ich spadkobierców. No i pamiętajmy, że cyfrowa rekonstrukcja tych filmów była finansowana z naszych podatków i funduszy unijnych. Może dzięki Netfliksowi przynajmniej częściowo się zwróci.

Oto lista polskiej klasyki filmowej, która trafiła na Netflix:

  • Popiół i diament (1958)
  • Niewinni czarodzieje (1960)
  • Krzyżacy (1960)
  • Nóż w wodzie (1962)
  • Faraon (1966)
  • Sami swoi (1967)
  • Nie lubię poniedziałku (1971)
  • Poszukiwany, poszukiwana (1973)
  • Nie ma mocnych (1974)
  • Noce i dnie (1975)
  • Ziemia obiecana (1975)
  • Brunet wieczorową porą (1976)
  • Człowiek z marmuru (1976)
  • Barwy ochronne (1977)
  • Kochaj albo rzuć (1977)
  • Co mi zrobisz jak mnie złapiesz? (1978)
  • Miś (1980)
  • Człowiek z żelaza (1981)
  • Vabank (1981)
  • Ryś (1982)
  • Wielki Szu (1983)
  • Seksmisja (1984)
  • Vabank II, czyli riposta (1984)
  • Kingsajz (1988)
  • Krótki film o miłości (1988)
  • Krótki film o zabijaniu (1988)
  • Kogel-Mogel (1988)
  • Piłkarski poker (1989)
  • Galimatias czyli Kogel-Mogel II (1989)
  • Kroll (1991)
  • Psy (1992)
  • Trzy kolory: Niebieski (1993)
  • Trzy kolory: Biały (1994)
  • Trzy kolory: Czerwony (1994)
  • Dzień świra (2002)